Odwiedzin: 12329 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Maks (piesek)


Misia (suczka)


KOREK (piesek)


Freddie Krüger (piesek)


Aksik (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - NITKA, suka, 15 lat, Warszawa (mazowieckie) wstecz

NITKA (ID: 990) - w Nowym Domu



Data dodania ogłoszenia: 20:46, 16.10.2012 | Aktualizacja: 23:21, 08.12.2012
Ogłoszenie dodane przez: isadora



NITKA


Typ sierści: krótkowłosa
ID: 990
Imię: NITKA
Płeć: suczka
Wiek: 15 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
Nitka ma 14 lat, do niedawna miała też dom, ale niestety jej pan umarł. Psem zajęły się jakieś osoby, ale w związku z problemami jakie się pojawiły zaprowadziły sunie do lekarza do uśpienia. Lekarz odmówił i sunia trafiła do naszej Fundacji. Nitka jak się okazało miała guza na boku, został on od razu zoperowany. Sunia przeszła operację bez problemu, czuje się dobrze.
Mamy ogromną nadzieję, że mimo jej wieku ktoś jeszcze zechce dać suni dom, żeby nie musiała reszty swoich dni spędzać w schronisku.

straciła swojego pana 12 października. Chciałaby być jedynym psem w domu


Inne:
NITKA

Szymborska napisała, że nie umiera się kotu...
Kotu? Jamnikowi to na pewno się nie umiera!!!
Jak On mógł, tak po prostu wziął i mi umarł :(
i co ja mam teraz zrobić, jasna cholera?

Wszystko było najlepiej na świecie,
łóżeczko, drapanki, przysmaczki, spacery, bajery,
a tu 12 października On po prostu wziął i mi umarł,
i co ja mam teraz zrobić, do jasnej cholery?

Jestem Nitka, stara i brzydka,
lecz mnie Mojra Atropos jakoś uparcie unika.
Czy znajdzie się ktoś chętny wynająć
kącik swego serca dla osieroconego jamnika?

Mam w posłanku stareńką skarpetkę,
zgromadziłam w niej, zaciskając paska i pyska,
nieco warknięć, szczeków, merdania i liźnięć,
czy wystarczy, by uniknąć schroniska? :(

A jak już będę miała gdzie złożyć łepek na noc,
to liczę, że będziesz ze mną całkowicie szczery
i powiesz mi, dokąd wy sobie tak umieracie,
i ja tam pójdę i Go wrócę TU, do jasnej cholery!!!

Bo nie taka była nasza umowa! :(
Wiesz, ta umowa specjalna, ta nasza, ta własna...
Umawialiśmy się, że umrzemy razem,
a on wziął i mi umarł, cholera jasna! :(

[autor wiersza Rulon - Jamnik Rulon]


Więcej zdjęć: