Odwiedzin: 9833 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Pimpek (piesek)


Bobik (piesek)


KOREK (piesek)


FREDDY (piesek)


KRYCHA (suczka)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - Figo, pies, 8 lat, Warszawa (mazowieckie) wstecz

Figo (ID: 979) - w Nowym Domu



Data dodania ogłoszenia: 18:41, 11.10.2012 | Aktualizacja: 01:41, 27.10.2013
Ogłoszenie dodane przez: Izzy



Figo


Typ sierści: krótkowłosa
ID: 979
Imię: Figo
Płeć: piesek
Wiek: 8 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
Jest to "kanapowy" piesek, zapatrzony w człowieka, łagodny zarówno dla ludzi jak i dla innych zwierząt. W domu jest grzeczny i bez problemu można go zostawiać samego, nie sprawia żadnych problemów. Na spacerze słucha się.

Malutki, rudy piesek w typie jamnika szuka domu. Został porzucony na jednym z osiedli i błąkał się po posesji

Figo ma nadwagę, dlatego potrzebuje trochę więcej uwagi. Ma też czyraki, które nie są groźne - weterynarz powiedział, że jest to tylko kwestia "estetyki", a piesek jest zdrowy.

W domu tymczasowym nie może zostać, a w schronisku nie da sobie rady (jest łagodny, posłuszny i potulny.


Inne:
Figo coraz bardziej oswaja się z własną miską (na początku jadł tylko jak mu się położyło jedzenie bezpośrednio na podłodze, w kącie). Domaga się też pieszczot, a pomimo swojej wagi na spacerkach nie możemy za nim nadążyć.
Jest problem, bo kawalerka w której mieszkamy jest wynajmowana. A właścicielka mieszkania zabroniła psów. Ja teraz żyję w takim stresie, że ktoś z sąsiadów podkabluje właścicielce i wylecimy (jeden z sąsiadów to jej kolega). To nie nasza własność, a dodatkowo nadwyrężamy zaufania osoby, u której wynajmujemy.

Figuś jest grzeczny jak zostaje sam, nie wyje ani nie skomle – przysłuchiwaliśmy się. Tylko jak widzi człowieka, albo jak człowiek wychodzi to przez chwilę wyraża swoje emocje. Może boi się, że już nie wrócimy? Intensywnie szukamy mu miejsca, bo u nas po prostu nie może zostać. W Świdnicy nie ma nawet schroniska żeby w razie kryzysowej sytuacji go tam umieścić (chociaż to już by musiała być naprawdę ostateczność, żebym w ogóle myślała o schronisku – on by tam nie dał rady).

Dzisiaj prawie cały dzień jeździliśmy po okolicznych miejscowościach i naklejaliśmy ogłoszenia na każdą tablicę informacyjną. Każda pomoc jest na wagę złota, a już tym bardziej dla Figo, który naprawdę potrzebuje pomocy.

Mamy dwa koty i Figo jest bardzo pozytywnie nastawiony do nich. W ogóle na nich nie zwraca uwagi, traktuje ich jak domowników. A nasza bojaźliwa kotka nawet do niego podchodzi. Kocur natomiast bardzo lubi psy, więc razem śpią.

Figo jest obecnie w Świdnicy, ale możemy zorganizować transport jeśli znajdzie się dla Figo dobry i odpowiedzialny domek.


Więcej zdjęć: