Odwiedzin: 76 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

KRYCHA (suczka)


KOREK (piesek)


Aksik (piesek)


Freddie Krüger (piesek)


Jacek (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - ORZESZEK, suka, 6 lat, Warszawa (mazowieckie) wstecz

ORZESZEK (ID: 895) - w Nowym Domu



Data dodania ogłoszenia: 22:48, 23.08.2012 | Aktualizacja: 11:27, 17.10.2012
Ogłoszenie dodane przez: isadora



ORZESZEK


Typ sierści:
ID: 895
Imię: ORZESZEK
Płeć: suczka
Wiek: 6 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
Sunia po wypadku, który miał miejsce TYDZIEŃ TEMU!!! Biedna psina została potrącona przez samochód, nastąpiło złamanie miednicy i mała przestała chodzić – tylne łapki były bezwładne (nie mogła się nawet podrapać, a gryzły ją setki pcheł). Nasza sąsiadka, która co jakiś czas jeździ w to koszmarne miejsce (z wałówką dla zwierzaków) zaalarmowała nas natychmiast i przywiozła biedulkę do Warszawy.

Psina okazała śliczna, mocno jamnikowata, może mieć ok. 5 -7 lat. Od razu pojechała do szpitala dla zwierząt (gdzie roboczo nazwano ją Orzeszkiem;), już jest bezpieczna, dostaje leki przeciwbólowe, kroplówki (była odwodniona), w poniedziałek będzie konsultowana przez chirurga-ortopedę i prawdopodobnie zakwalifikowana do zabieg operacyjny. Niezbędne są też badania – krwi, rtg, usg jamy brzusznej (by wykluczyć urazy narządów wewnętrznych) oraz sterylizacja.



Inne:
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla psiny – pobyt w szpitalu, leki i badania to dla nas ogromny koszt – bez pomocy nie damy rady opłacić rachunku za suczkę. Nawet najmniejsze wpłaty są bardzo cenne i pozwolą zasilić konto Orzeszka.

Z góry serdecznie dziękujemy i prosimy kierować darowizny na poniższe konto:
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a,
03-772 Warszawa

06 1370 1109 0000 1706 4838 7301
bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
tytułem: DT u Magdy – sunia Orzeszek

Ponieważ Orzeszek nie ma odpowiedzialnego właściciela (dwa lata temu po prostu pojawiła się na tej wsi i koczowała przy jednym z gospodarstw) – nie była nawet szczepiona przeciw wściekliźnie, a po wypadku nikt nie zamierzał wziąć jej do lekarza, nie chcemy by wróciła na wieś.

Gdy tylko wydobrzeje będzie psem do adopcji. DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE I UDOSTĘPNIANIE MAŁEJ – może ktoś zakocha się w suni i zechce podarować jej dobry dom!


Więcej zdjęć: