Odwiedzin: 3744 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

KOREK (piesek)


PIT (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - Szagi, pies, 8 lat, Janów Lubelski (lubelskie) wstecz

Szagi (ID: 8) - w Nowym Domu



Data dodania ogłoszenia: 23:07, 07.12.2010 | Aktualizacja: 11:53, 05.01.2011
Ogłoszenie dodane przez: Isadora



Szagi


Typ sierści:
ID: 8
Imię: Szagi
Płeć: piesek
Wiek: 8 lat
Miasto: Janów Lubelski
Województwo: lubelskie

Status: Ma Dom.





Charakter:
SZARP jest jamnikowatym pieskiem, nieco masywniejszym niż jamnik standardowy. Ma 8 lat. W schronisku przebywał od maja2008 roku, był jednym z ulubieńców Ani w schronisku.Tak o nim pisze :

Energiczny, przesympatyczny pies. Na spacery "wyprowadza się sam", zawsze bierze
smycz w pyszczek i wybiegamy ze schroniska.
Dopiero gdy da upust swojej energii i jesteśmy daleko od schroniska zaczyna się zabawa.
Tarzanie w śniegu lub trawie, łapanie piłek (muszą być mocne), mocowanie się ze mną poprzez szarpanie smyczy.
Jest psem o łagodnym usposobieniu w stosunku do ludzi jak i do zwierząt.
Lubi jeść owoce np. jabłka, śliwki.
Najlepiej gdyby miał do dyspozycji podwórko.

27.11.2010. Szarp wyruszył w swoją życiową drogę w poszukiwaniu domu. Przyjechał do hoteliku u Murki.
Przez jeden dzień przebywał w domu Ani. Jest typowym pieskiem domowym, natychmiast przypomniał sobie co to jest łóżeczko i pieszczoty i kochany człowiek w pobliżu. To jest relacja Ani z tego jednego cudownego ich wspólnego dnia:


No i pojechał.

Jednak odstąpił mi łóżko. Spał na kocyku, ale musiałam go przenieść koło mojej głowy.
Był grzeczny, nie szczekał, chociaż w biurze adopcji buzia mu się nie zamykała.
Mocz w domu trzymał, ale na klatkę zsikał się dwa razy. Pewnie uznał, że to już podwórko.
Bardzo mało jadł, zazwyczaj jest bardzo łakomy.
Kot w nocy po cichutku wyszedł ze swego pokoju i obejrzał śpiącego "wroga".
Teraz nie odstępuje mnie na krok.

Popłakałam się gdy odjechał, można się przyzwyczaić przez 2,5 roku.
Ale jakoś nie mogłam znaleźć mu domu. Teraz na pewno będzie miał lepiej.


Inne:
Szarp tak przeżył rozstanie z opiekunką i powrót do hotelikowego, ale niestety boksu, że przez kilka godzin siedział jak zahipnotyzowany, nie reagując na otoczenie. Sprawiliśmy mu kolejny ból i cios. Powoli ożywia się, będzie dobrze, ale ten piesek nie może zostać zbyt długo w hoteliku, nie możemy mu odebrać nadziei.
SZARP musi szybko znaleźć kochający dom, jest psem wybitnie ukierunkowanym na obecność obok człowieka. Jego chore serduszko i delikatna psychika może dłużej nie wytrzymać zamknięcia w boksie.

Szarp ma wyrównaną wadę serca( jak duży procent jamników ), przyjmuje niedrogie leki obniżające ciśnienie krwi i moczopędne (losartan i furosemid). Po pobycie w zimnym schronisku musi przez jakiś czas mieć podawane leki weterynaryjne na stawy.


Więcej zdjęć: