Odwiedzin: 21647 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

KOREK (piesek)


Aksik (piesek)


TENOR (piesek)


Jacek (piesek)


Aria (suczka)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Za Tęczowym Mostem (*) - Doniś, pies, 7 lat, Warszawa (mazowieckie) wstecz

Doniś (ID: 50) - Za Tęczowym Mostem (*)



Data dodania ogłoszenia: 23:37, 20.12.2010 | Aktualizacja: 13:32, 13.03.2012
Ogłoszenie dodane przez: Isadora



Doniś


Typ sierści:
ID: 50
Imię: Doniś
Płeć: piesek
Wiek: 7 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Za Tęczowym Mostem (*)





Charakter:
JAMNIŚ KTÓRY BYŁ WORKIEM TRENINGOWYM

w skrócie:

Niedziela godzina 23:01, telefon od kobiety, która zgłasza, że na klatce schodowej leży pies sąsiada i się nie rusza ( prawdopodobnie jest znów pobity przez sąsiadów i ma widoczne uszkodzenie tylnej łapy). Zapisuję adres, personalia kobiety. Dzwonię do oficera dyżurnego policji. Wskakujemy z Czarok w mundury, samochód i jedziemy do Krosna, w drodze rozmawiam z policjantem z patrolu i proszę o nie wydawanie psa właścicielom do czasu aż dojadę ( jakieś 10 min)- zgadzają się, pomimo że gospodarz robi im awanturę o nocne najście bez nakazu. 5 min później kolejny telefon od oficera dyżurnego policji - zmuszony był odwołać patrol do pilniejszej interwencji , a psa zabrał właściciel (pouczony, aby jak najszybciej zabrał psa do lekarza). Oczywistym jest, że o północy właściciel nam nie otworzy, zmuszeni jesteśmy dalsze działania odłożyć do dnia następnego.
Rano umawiam się z naszym wetem na wizytę z jamolem, jadę pod podany adres ( z młodszym inspektorem Sebastanem), odwiedzamy najbliższych sąsiadów i zbieramy informacje o właścicielach i ich psie, następnie wchodzimy do mieszkania gdzie przebywa pies i właściciel z synem. Żądam pokazania psa ( jamnik leży na betonowej posadzce w łazience, za posłanie służy cienka zasikana i mokra szmata, na pytanie dlaczego nie zawiózł psa (zgodnie z zaleceniem patrolu policji) do weta, mężczyzna twierdzi że nie miał czasu ( zastaliśmy go jak oglądał tv). Proszę o okazanie książeczki zdrowia psa oraz aktualnych szczepień - ta dziwnym trafem się zagubiła, krótka dyskusja, informuję ich że pies wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej, że nie zapewniają psu właściwych warunków itd, itd oraz , że psa zabieramy. Zawijamy psa w kocyk, zabieram go do samochodu, a Sebastan idzie do sąsiadów po oświadczenie stwierdzające, że pies był zaniedbywany, bity, głodzony i pozostawiany całe dnie i noce poza mieszkaniem.
-----------------------
Doniś spędził dzisiejsze przedpołudnie w klinice; dostał kroplówkę nawadniająco-wzmacniającą; antybiotyk. leki p/bólowe, p/zapalne oraz p/krwotoczne. Doniś krwawi z przewodu pokamowego. Jest caly obolały i dotykanie, czy branie na ręca sprawia mu wielki bół. Jest wynoszony na "siku" przenoszony i wożony do kliniki w swoim psim łóżeczku,żeby nie narażać go na dodatkowy ból. W dalszym ciągu z trudem utrzymuje równowagę. Miał pobieraną powtórnie krew oraz robione rtg. Wyniki - jutro. Jutro tez kolejna kroplówka i dalsze diagnozowanie w zalezności od wyników krwi i rtg.
Doniś głównie śpi dzisiaj kilkakrotnie unióśł główkę i rozglądał się dookoła. Jego spojrzenie jest przepojione bólem i lękiem.
Musi dostawać posiłki w małych ilościach, ale co 3 godz. Musi tez byc utrzymywany na karmie RC Convalescence Support w proszku, że względu na maksymalnie oszczędzanie przewodu pokarmowego. wszystko co dostaje do jedzenia ma postać płynną.
--------------------------------------


Inne:
wyniki rtg:
stwierdzono:
złamany mostek
złamane ostatnie żebro
obecność licznych śrucin w zadzie po stronie prawej
pojedyncze śruciny w okolicy stawu nadgrastwkowego łapy przedniej
zniekształcenia kości i stawów łap przednich
koprostazę, która wymaga natychmiastowej ingerencji lekarskiej

zatem jest jasne ,że ten poważnie już chory pies był krótko przed odebraniem go bestialsko skatowany. !!!
____________________

w trakcie badań diagnostycznych wyszły kolejne " rewelacje"...Doniś oprócz złamania mostka, ma złamanie miednicy, złamanie trzech żeber, z których jedno przebiło przewód pokarmowy ( stąd ciągłe zwracanie pokarmu ze zhemolizowaną krwią). W badaniach laboratoryjnych stwierdzono wysoką leukocytozę...Do Donisia także wielokrotnie strzelano z wiatrówki - ma śruciny w tylnej części ciała ( pupie) i w przedniej łapce. Prawdopodobnie jest też uszkodzony staw przedniej łapki. Doniś często "odpływa" ( czyli traci świadomość)... :567: :567: :567: Stan nadal jest określany przez lekarzy jako bardzo ciężki...
__________________________----
Niestety, cud się nie zdarzył - DONIŚ NIE ŻYJE

Wybacz nam maluszku, że nie potrafiliśmy pomóc....

Doniś umarł 2009-11-25
___________________-
Pierwsze, wstępne informacje, przekazane przez lekarkę telefonicznie: Doniś był cały zbity ( liczne podskórne krwawe wylewy na całym ciele), miał uraz krtani, uraz jelita grubego z krwawymi wybroczynami ( stąd krwawienie do przewodu pokarmowego, a nie jak wcześniej myśleliśmy z powodu perforacji), uraz wątroby ( i to było bezpośrednią przyczyną zgonu - krwotok z wątroby). Oprócz tego złamane żebro przebiło płuco.
Rano Doniś wyniesiony na siusianie przewrócił się ( stracił przytomność). Emir natychmiast przewiozła go do kliniki, gdzie po podaniu adrenaliny Doniś wrócił do nas. Dostał leki, które przywróciły mu przytomność, udało się podnieść temperaturę ciała z 33,5 stopnia C do 37...Niestety około 40 minut później nastąpił krwotok...Doniś miał około siedmiu lat...Miał jeszcze sporo czasu przed sobą gdyby nie spotkał katów na swej drodze...

ŻEGNAJ KRUSZYNKO


Śpij piesku, śpij...
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma...
Śnij, piesku śnij...
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy


Więcej zdjęć: