Odwiedzin: 3911 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

PIT (piesek)


KOREK (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - Betik/Rambo/Grześ, pies, 1 rok, Warszawa (mazowieckie) wstecz

Betik/Rambo/Grześ (ID: 1888) - w Nowym Domu



Data dodania ogłoszenia: 17:18, 29.12.2014 | Aktualizacja: 22:57, 13.02.2016
Ogłoszenie dodane przez: holecka



Betik/Rambo/Grześ


Typ sierści: krótkowłosa
ID: 1888
Imię: Betik/Rambo/Grześ
Płeć: piesek
Wiek: 1 rok
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
Po raz olejny uratowaliśmy prawdziwe jamnicze cukierki. To była szybka decyzja i akcja. Dostaliśmy wiadomość o dwóch: 10-miesiecznym rudasku i 15 miesięcznym pręgusku. Decyzje trzeba było podejmować szybko, a transport na drugi koniec Polski. Udało się, transport był, uzgodnione na miejscu i... okazuje się ze do zabrania są trzy. Jeszcze jeden pręgus. No cóż było robić.... bierzemy trzy. I tak przyjechały do nas. Daliśmy im imiona: najmłodszy, najmniejszy który „śpiewa” jak nasz a Beti nazwany został BETIK. Pręgusy to GRZESIEK (pomarańczowa obroża) taki ukłon dla zawsze niezawodnego w transporcie Grześka. Drugi pręgus (w zielonej obroży) to RAMBO bo uznałam, że to dobre imię, a mój osobisty jamnik Rambo jest jego patronem. RAMBO jest największy z nich, ale to tez malizna ważąca poniżej 5 kg.

No ale żeby nie było tak idealnie to jamniorki są dzikie. Zachowują się jakby nie znały człowieka. Pierwsze dni pręgusy osłaniały rudaska, najmłodszego z nich. Każde poruszenie to panika i one natychmiast chowają się z kanapę. W Fundacji są już od miesiąca. Kłapią ząbkami na każdą próbę pogłaskania czy wzięcia na ręce. Zresztą wzięcie na ręce graniczy z cudem, złapać je to nie lada sztuka. Oswajamy je, ale dużo jeszcze przed nimi i nami. Musza się nauczyć dokładnie wszystkiego. Nie tylko tego ż jest ktoś taki jak człowiek i może być fajny, ale i po prostu zwykłej czystości. One sikają i robią koope tam gdzie stoją. Odnoszę wrażenie, że boją się trawy.

Wierzymy, uda nam się je zsocjalizować, że znajdą fantastyczne domys. Wiezymy, ze nauczą się wtulać w kochające, odpowiedzialne, cierpliwe ramiona. Wierzymy, że znajdą człowieka który przytuli niczym najdroższy skarb. Im szybciej tak się stanie, tym lepiej! O takie to ramiona apelujemy! Niech będzie im dane doświadczyć niepowtarzalnego uczucia bycia potrzebnym, CZYIMŚ na ZAWSZE!


Inne:
Pieski czekają na nowych właścicieli.
Mogą być adoptowane razem, ale nie jest to warunek konieczny.
Pojedynczo też mogą opuścić hotelik.


Więcej zdjęć: