Odwiedzin: 15437 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

KOREK (piesek)


Pimpek (piesek)


Maks (piesek)


Jacek (piesek)


TENOR (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - w Nowym Domu - FAGOT, pies, 8 lat, okolice Warszawy (mazowieckie) wstecz

FAGOT (ID: 1625) - w Nowym Domu

Data dodania ogłoszenia: 01:09, 15.02.2014 | Aktualizacja: 20:25, 02.07.2014
Ogłoszenie dodane przez: isadora



FAGOT


Typ sierści: krótkowłosa
ID: 1625
Imię: FAGOT
Płeć: piesek
Wiek: 8 lat
Miasto: okolice Warszawy
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
"Wczoraj jechałyśmy z atosową na kolejną rozprawę do Sądu w Kielcach.
Pogoda nikczemna, mgła i padający deszcz. Gdzieś między Radomiem a Kielcami musiał, musiał na naszej drodze pojawić się mały stworek. Widzimy biegnącego drogą jamnika; przebiera małymi nóżkami i co chwila uskakuje przed jadącymi samochodami oraz rozbryzgiwanym przez nie błotem. Wgniotło nas w fotele z przerażenia, w przewidywaniu co może za sekundy nastąpić. Jedziemy do sądu ; ja- w czarnym garniturze Magda również „ służbowo”. Czas mamy napięty i.... samochód zatrzymałyśmy kilkadziesiąt metrów dalej; jamniś wytrwale biegł – nie mogłyśmy cofać aby w panice nie wbiegł wprost pod nadjeżdżające samochody, a ruch poranny spory.... kucam nie zważając na błoto i deszcz - gwiżdżę próbując go przywołać – w ręku trzymam bułkę – nasze śniadanie pracowicie przygotowane przez Magdę. Psina wytrwale biegnie w naszym kierunku., Boże..żeby tylko dobiegł szczęśliwie.. Magda blada i roztrzęsiona.....omijajcie go do cholery – to żywe stworzenie... wreszcie jest w zasięgu ręki – już jest nasz; on złapał bułkę a ja jego... i do samochodu. Trzęsący się , mokry usadowił się na tylnym siedzeniu tak, jakby od wieków jeździł samochodem, i dokończył nasze śniadanie oraz popił wodą. Okryty troskliwie kocykiem- zasnął.

Nasz pobyt w sądzie także spędził na drzemce. Potem dostał kolejną porcję (ale już „psiego” jedzenia),piękną czerwoną obróżkę „od uroku” i imię FAGOT. Spał przez całą drogę jakby odsypiał dni ? godziny? poniewierki na zimnie i głodzie? Wreszcie dotarliśmy do fundacji, a Fagot do pokoju. Bez wahania odnalazł drogę do łóżka, co spotkało się ze zdumieniem reszty towarzystwa. Noc spędził w łóżku razem z pozostałymi 6 psami i moją skromną osobą.
Krystyna Sroczyńska"




Inne:
FAGOT- czarny podpalany jamninio, jest starym psem domowym, wie co to jazda samochodem; niewątpliwie nie wychowywał się na wsi, lecz najprawdopodobniej wyrzuconym z samochodu. Jest spokojny, bardzo przyjazny w stosunku do ludzi i niekonfliktowy w stosunku do psów. Na szczęście nie ma widocznych obrażeń ; jest tylko wychudzony i zęby ma w fatalnym stanie. W poniedziałek zawieziemy go na badanie do lekarza.

14.02.2014
jeszcze nie opuszcza pokoju; głównie przemieszcza się z łóżka na fotel i odwrotnie; je bardzo łapczywie;niestety zauważyłam,że ma bardzo brzydki i cuchnący mocz - trzeba będzie zrobić badanie


Więcej zdjęć: