Odwiedzin: 8088 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Aria (suczka)


FREDDY (piesek)


Pimpek (piesek)


Maks (piesek)


KOREK (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113

302010
grudnia
Sympatyczny psiak z krótkimi łapkami - miał być jamnikiem

Sympatyczny piesek szuka prawdziwego przyjaciela. Już raz był adoptowany - przez kilka lat miał własny dom. Ale właściciele wyprowadzili się do Warszawy, zostawiając psa w starym domu. A nowi właściciele nie chcą zatrzymać Kajtka.
 
Piesek może jeszcze zostać ok. tygodnia w obecnym miejscu. Jeśli do tego czasu nic nie znajdziemy, ponownie zostanie oddany do schroniska. A on naprawdę na to nie zasługuje. Bardzo lubi dzieci, lubi biegać, zachowuje czystość w mieszkaniu.

Generalnie nie jest kłopotliwy, nie jest duży - waży niecałe 10kg. A na dodatek uwielbia pieszczoty i towarzystwo człowieka.

Jeżeli Ty też, tak jak ten sympatyczny piesek, szukasz przyjaciela do towarzystwa, to myślę, że właśnie go znalazłeś. Piesek jest zaczipowany.



Dane kontaktowe dla Osób,
którym drgnęło serce na widok sympatycznej mordki psiaka:



513 816 835


e-mail: olaa-s@wp.pl

l

Dodane przez: Isadora


292010
grudnia
Pomóżcie znaleźć dom dla Nera...
bezdomny, przygarnięty psiak

Tak pisze Pani która dała chwilowe schronienie dla psiaka...

Bardzo, bardzo proszę Was o pomoc w znalezieniu domku - stałego lub tymczasowego dla pieska, którego zabrałam wczoraj z ulicy. Psiunia mieszkał przez ostatnie 2-3 miesiące przy klatce schodowej bloku. Ludzie go dokarmiali, ale spał biedak na mrozie.


Byłam wczoraj z pieskiem u weterynarz. Wszystko jest ok. Waży 16 kilo i ma około 5 - 6 lat. Jest odrobaczony i zaszczepiony. Ma swoją książeczkę zdrowia.

Wczoraj spał 15 godzin i dziś po porannym spacerze znowu usnął. Był bardzo wyczerpany. Psinka jest bardzo grzeczna, reaguje na większość komend - widać, że spędzał dużo czasu z ludźmi. Czasami bywa lekko płochliwy, ale to zrozumiałe po tym, co przeszedł.

Muszę mu znaleźć dom - stały lub tymczasowy.  Za wszelką cenę chcę uniknąć oddania go do schroniska - nawet nie chcę o tym myśleć, dlatego będę ogromnie wdzięczna jeśli pomożecie mi poszukać dla niego nowego miejsca. Przekażcie proszę tę informację znajomym. Mogę zawieźć go w każde miejsce w Polsce, byle tylko znalazł dobry dom.  DZIĘKI! KASIA


 



Autorka tego listu w poniedziełek 2 stycznia musi iść już do pracy. Dlatego do niedzieli musimy znaleźć dom nawet tymczasowy. Piesek jest w Warszawie ale jak pisze Kasia odwiezie w każde miejsce w Polsce.

Nie pozwólmy aby koszmar psiaka powrócił.



DANE KONTAKTOWE:
tel.: 668 407 564
e-mail:
katarzyna.swat@gmail.com

lub telefon: 502 135 021
 



psiak na facebooku
(musisz być zalogowany)

http://www.facebook.com/album.php?aid=317063&id=683849318&fbid=10150112946829319#!/album.php?fbid=10150112946829319&id=683849318&aid=317063

i na Grupie SOS DLA JAMNIKÓW:
http://www.facebook.com/#!/home.php?sk=group_165772310111262&notif_t=group_activity
 


Dodane przez: Isadora


272010
grudnia
Tęsknota za domem i trauma spowodowana oddaniem do schroniska zabiła Krecika
przepraszam Kreciku, że nie zdążyliśmy


Niestety Krecik umarł z tęsknoty i traumy jaką przeszedł na skutek oddania do schroniska po latach w domu. Umarł cichutko tak jak żył. Nie stwierdzono żadnej choroby. Umarł z tęsknoty.

Przepraszam Kreciku, że nie zdązyliśmy




Krecik to bardzo pechowy piesek w wieku około 8 lat. Za młodu przebywał w schronisku, gdzie kilka lat temu był adoptowany przez starszych państwa. Niestety los sprawił, że Jego opiekunowie zaniemogli i Krecik musiał znów trafić do schroniska.

tutaj więcej:
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/40



Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Jeśli cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I.. przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.

Potem
Rozglądnij się w koło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I.. może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku..
Franciszek Klimek -autor

 



 


Dodane przez: Isadora


262010
grudnia
Isia - jamnik czy świstak? Po prostu... PRZYJACIEL.
o slicznej, urokliwej jamnisi, naszej podopiecznej



 


Isia jest przemiłą suczką w typie jamnika, waży zaledwie 9 kilogramów i cudem wkroczy w Nowy Rok. Jej świąteczno-noworocznym życzeniem jest znaleźć DOM. A zaledwie kilka dni temu była o krok od śmierci.



Malutka Isia ma więcej szczęścia niż rozumku, jak mówi powiedzenie. Jest uciekinierką, dała nogę z jednego ze schronisk dla bezdomnych zwierząt. Isiulka w bardzo zaawansowanej ciąży wykorzystała chwilę nieuwagi pracownika schroniska i rozpoczęła swój bieg po życie.

 



Na obrzeżach trójmiasta ciężarną sukę poratowali pasażerowie przejeżdżającego samochodu. Tylko oni nie minęli jej pozostawiając na pastwę losu, tylko im w czasie przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia los psa nie był obojętny.

Isia dostała szansę! Już dwa dni później zasypiała na stole operacyjnym - dzięki temu żyje. W schronisku czekała ją prawdopodobnie śmierć. Między ciążą a nowym życiem stawiamy odruchowo znak równości, dla Isi ciąża oznaczała śmierć. W tej niewielkiej suczce umarły jej dzieci, tylko natychmiastowa interwencja chirurgiczna mogła sprawić, że ich mama pozostanie przy życiu.

 

Udało się Isi uciec przed kostuchą, tylko czy ten pies ma po co żyć? Czy ma dla kogo rozpoczynać kolejny dzień każdego ranka? Czy jeszcze kiedyś w Isiowym małym serduszku zagości ten KTOŚ?

Nadchodzą Święta, czas zadumy i refleksji, okres kiedy znajdujemy chwilę aby zastanowić się na wydarzeniami minionego roku, nad własnym postępowaniem. Może w tym rodzinnym czasie znajdziesz w sercu miejsce dla malutkiej suczki? Może przy Twoim wigilijnym stole stanie mała miseczka dla spragnionego miłości psa?

Może w Nowy Rok wkroczysz z NOWYM PRZYJACIELEM?

Isiulka jest bezproblemową suczką, dogaduje się zarówno z kotami jak i innymi psami. W domu zachowuje czystość, nie niszczy, nie rozrabia, nie ujada zostając w domu bez opiekuna. Podczas spacerów Isia ładnie chodzi na smyczy, w domu uwielbia wylegiwać się na kanapie. Isia jest zmarźluchem więc w nocy pcha się pod kołdrę, ale posłanie koło kaloryfera i przykrycie jej kocykiem załatwia sprawę;)

Suczka przebywa w domu tymczasowym, jest wysterylizowana, zostanie zaszczepiona po okresie rekonwalescencji po przebytej operacji.
Warunkiem adopcji psa jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz spotkanie w ramach wizyty przedadopcyjnej, jak i stały kontakt z nowym właścicielem po adopcji suczki.


Malutka Isia ma ok. 5 lat, jest statecznym psem, który doskonale nadaje się do życia zarówno w mieszkaniu, jak i domku (oczywiście nie jako pies podwórkowy!).


W razie jakichkolwiek pytań związanych za adopcją Isi zapraszam do kontaktu telefonicznego lub mailowego. Zainteresowanych poznaniem Isi chętnie przyjmiemy kawą i ciastkami:)"

Kontakt w sprawie adopcji Isi ;
Tel: 506 65 68 65

e-mail:
wszpasia@poczta.onet.pl


aukcja allegro Isi:
http://allegro.pl/isia-jamnik-czy-swistak-po-prostu-przyjaciel-i1379005148.html
 


Dodane przez: Isadora


242010
grudnia
Anioły są wśród nas...
jamniś bezpieczny

Dając, otrzymujemy.
św. Franciszek z Asyżu


Jamnik Amik (pan który go zostawił do uśpienia podał imię) już bezpieczny.
Dzięki Ludziom Wielkiego Serca jest już w domowym ciepełku.
Teraz będziemy szukać dla niego stałej przystani na resztę życia.


Pierwsze relacje z Domu Tymczasowego gdzie jamniś spędza Święta:

"Co mogę o nim napisać... Jest anielsko spokojny, widać że on unika jakichkolwiek spięć z innymi psami, nie ciągnie na smyczy, nie interesują go koty. Właśnie sobie leży zamknięty w pokoju ze mną i obgryza przysmak."

***

"Nie wiem jak ten facet miał serce żeby chcieć uśpić Amika. On jest spokojny, sam mi przyniósł zabawkę i nosem stukał w nogę żebym się z nim pobawiła w aportowanie. Zachowuje się tak jakby nie było innych psów. Był już 2 razy na spacerze, trzyma się nogi. Uwielbia zwiedzanie, i domaga się drapania za uchem najlepiej non-stop. "

...dobrze widzi się tylko sercem.
Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu
.

Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę (XXI)


Dodane przez: Isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113