Odwiedzin: 131 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Amor (piesek)


SONIA z UKRAINY (suczka)


Karat (piesek)


KOREK (piesek)


ARGO (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108

232011
lipca
BONNIE I CLYDE – JUŻ WAS NIE KOCHAMY JAMNIKI BO SĄ WAKACJE
Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś.
"Mały Książę", rozdział XXI

Bonnie i Clyde – już was nie kochamy jamniki – bo są wakacje.
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/352


Dawno temu, za górami za lasami w małej chatce mieszkał rybak z żoną i dziećmi, byli szczęśliwi, choć ubodzy. Pewnego dnia Ryś, syn rybaka postanowił pójść na polowanie. Szedł za strzelbą i wypatrywał królika, aby mógł go zabić na kolację. Niestety zapomniał nabić strzelby jego strzelba nie miała ani jednego naboju. Nagle z krzaków wyskoczyły wilki, Ryś próbował do nich strzelać, lecz wtedy zobaczył, że nie ma nabojów. Zaczął krzyczeć i uciekać, i właśnie wtedy wpadł w pułapkę. Jego noga uwięzła. I właśnie wtedy nie wiadomo skąd wyleciał pies, szczekaniem odstraszył wilki. Pomógł Rysiowi uwolnić nogę, aż w końcu się udało. Wrócili razem do domu rybaka, pies nazywał się Azor, i mieszkał razem w ich rodziną. Po prostu żyli długo, długo i szczęśliwie.



Ech to nie ta bajka....
Gdzieś... wcale nie za górami i lasami... całkiem niedawno... w kraju w centrum Europy...




W okolicach Piaseczna ktoś znalazł dwa jamniki. Psy zostały znalezione w pudełku. Daliśmy im nieco przekorne imiona, ale liczymy że to przyniesie im szczęście i dom. Sunia To Bonny (brązowa) a piesek to Clyde (czarny podpalany).

Aktualnie mieszkają na czyjejś działce letniskowej i są dokarmiane przez ludzi. Jeden z jamników to suczka i ma ok. 7-8 lat, a drugi to młody pies, przypuszczalnie jej syn. Jamniory są bardzo przyjazne, cieszą się widząc ludzi, są radosne i aktywne.


Psiaki są w typie jamników miniaturowych. Chłopczyk jest o wiele młodszy, ma kilka miesięcy, może rok – więc to pewnie jej synek. Psy są dobrze odżywione, ale suczka ma łysiejące miejsca na części ogona i uszach. Piesek wygląda na zdrowego, ma błyszczącą sierść.

 


Pomóżcie napisać zakończenie tej historii jak w powyższsej bajce.

Kontakt w sprawie adopcji:
Zuzanna 513 122 524


Jamniczki mogą być adoptowane oddzielnie.



event na:

 



 

Dodane przez: Isadora


202011
lipca
CZY KUBUSIOWI AMPUTUJĄ USZKO?

Jeżeli chcesz być kochany, kochaj sam
Seneka Młodszy



Mały pogryziony Kuba - zwraca się do Was z prośbą
o pomoc w powrocie do normalności

http://jamniki.eadopcje.org/psiak/341







event na:




Wszelkie propozycje, uwagi, sugestie pomocy dla jamników, miksów jamniczych i jamnikopodobnych prosimy kierować na adres mailowy: jamniki@eadopcje.org


Dodane przez:


182011
lipca
POGRYZIONY KUPUŚ - GROZI MU MARTWICA UCHA, CZY ZDOŁAMY URATOWAĆ?

Jeżeli chcesz być kochany, kochaj sam
Seneka Młodszy



Mały pogryziony Kuba - błaga o dom tymczasowy
(a najlepiej stały)

http://jamniki.eadopcje.org/psiak/341


Z OSTATNIEJ CHWILI

U Kubulka nieciekawie. Wolontariuszki były z małym w Kwilczu. W piątek weterynarz podejmie decyzję. Na razie walczą o uszko. Jak nie będzie poprawy to trzeba je będzie niestety amputować.

Mały cierpi. Wet zapisał maść i kazał codziennie smarować. Uszko w strasznym stanie a smród niesamowity. Sam Kuba rozbrajający. Po ogłupiaczu jeszcze machał ogonkiem. Jego wzrok mówi sam za siebie. Musimy mu pomóc bo inaczej nic nie będzie miało sensu.




Kuba to mix jamnika długowłosego. Ma ok. 3 lat, samiec. Kubuś to ewidentnie psiak domowy, albo uciekł komuś z domu i się zgubił, albo stał się zbędnym bagażem w sezonie urlopowym. Psiak ma bardzo ładną sierść, a pod nią wyczuwalne żeberka. Jest bardzo kontaktowy, nie wykazuje agresji. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, uwielbia się przytulać.


Przebywał w przytulisku w Opalenicy. Czekał na dom, niestety został dotkliwie pogryziony. Grozi mu martwica ucha – czy uda się uratować?

Wolontariuszki jak zobaczyły go wyjącego z bólu to bez chwili namysłu zabrały go do swojego weta w Nowym Tomyślu. Mały musiał mieć podaną narkozę, oczyszczoną ranę i szyte ucho. Mimo wielkiego „zapsienia i zakocenia” (10 psów, 4 koty) Kasia na czas wygojenia zabrała go do siebie. Jest to tylko awaryjny dom tymczasowy. Może go u siebie przetrzymać parę dni.

Może znajdzie się chętna osoba, która jest mu w stanie zapewnić dłuższą opiekę? Kuba jest bardzo ufny w stosunku do człowieka i spragniony kontaktu z człowiekiem.

Jak nie to biedak wróci do kojca!!!

Błagamy o szanse dla Kuby, szukamy na cito domku – chociaż tymczasowego – aby ten śliczny psiak mógł dojść do siebie i wyleczyć rany.



Wierzymy, że gdzieś jest czyjeś wrażliwe serce, które zechce zabić mocniej dla Kubusia. Potrzeba tylko i aż jednego – pomóc odnaleźć się tym dwóch istotom. Jeżeli ktoś jest zainteresowany pomocą Kubusiowi, adopcją lub zaoferowaniem domu tymczasowego temu slicznemu psiakowi - podajemy dane kontaktowe:



Agnieszka nick: Akrum 
513 059 824, ap12-83@o2.pl

Małgosia nick: Pyrdka
692 496 657, goguc@interia.pl

Kasia nick: Cleopatrax
669 241 366, jabloniowska@poczta.onet.pl



event na:


A to Kubuś przed pogryzieniem
więcej zdjęć tutaj:
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/341

KTO POMOŻE ŚLICZNEMU KUBUSIOWI?




 

Dodane przez: Isadora


172011
lipca
MAŁA, ŚLICZNA, GRZECZNA, ZDROWA i BEZDOMNA JAMNICZKA FIGA

JAMNICZKA FIGA SZUKA DOMU NA ZAWSZE
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/349



Figa ma około 9 lat, to spokojna jamniczka o pięknej błyszczącej sierści i gdyby nie lekka nadwaga nie wyglądałaby na swój wiek. Jest zdrowa i zaszczepiona. Przy adopcji dostanie bezpłatny kupon na sterylizację.


Jamniczka obecnie przebywa w domu tymczasowym i świetnie się sprawuje, nie niszczy, nie szczeka, nie załatwia się w domu, potrafi zostawać sama. Jest przyjazna dla ludzi, bez problemu akceptuje dzieci. Zazwyczaj śpi na swoim posłaniu, ale gdy opiekunowie wyjdą z domu lubi przenieść się do nich do łóżka.


Ma spory apetyt i trzeba jej trzymać rygor, to łakomczuszek, któremu wszystko smakuje. Ładnie chodzi na smyczy. Musiała w poprzednim życiu być uczona podstawowych komend, ładnie siada (szczególnie jak opiekun ma w ręce coś dobrego).


Jest posłuszna i bardzo lubi kontakt z człowiekiem, głaskanie, mówienie do niej powoduje szybkie kręcenie ogonkiem i próby polizania osoby, która do niej się uśmiecha. Nie jest psem wymagającym większej dawki ruchu. Idealny pies dla ludzi starszych albo mniej aktywnych. Jamniczka jest całkowicie w typie jamnika krótkowłosego, czarnego, podpalanego dlatego nie powinna chodzić po schodach.


Jamnisia w marcu została wyrzucona z jadącego samochodu jak niechciany bagaż, pomimo że to bardzo grzeczny, ułożony i wesoły pies, całkowicie nie wyglądający na swoje lata. Na spacerze bardzo wesoła, obwąchuje każdy krzaczek i cały czas wesoło kręci ogonkiem. Psy toleruje, ale jak każda dobrze wychowana sunia nie lubi zbytniej poufałości i gdy jakiś pies zbyt nachalnie ją obwąchuje szczerzy zęby. To typowy jamnik kanapowy, który nie powinien znaleźć się w schronisku.


Kontakt w sprawie adopcji:

Bożena Sobieszek
soboz4@gmail. com
503 364 290



Jamnisia na:


 


Dodane przez: Isadora


152011
lipca
JAMNICZE METAMORFOZY
Bakoma - szorstkowłosa babcia... ... która w nowym domu odmłodniała. :-)
ze szczecińskiego schroniska

Autor: kum kum
więcej Jamniczych metarfoz tutaj: http://jamniki.eadopcje.org/artykuly


Z KART HISTORII...

Starsza suczka, jamnik szorstkowłosy,
trafiła do szczecińskiego schroniska,
skąd niestety nie odebrał jej właściciel.

Bakoma znalazła szczęście!

Po dwutygodniowej kwarantannie w schronisku wyjechała do Niemiec na adopcję zagraniczną. Błyskawicznie znalazła tam nowy dom!


A oto relacja jej właścicieli:

„Kochana Pani Gille, przesyłamy zdjęcia naszego «Buraczka». Reaguje już na swoje imię, potrafi zrobić „siad” a także podczas treningów z kliperem odnosimy już sukcesy! Oczywiście tylko wówczas, gdy jamnicza głowa też tego chce! A w soboty z rana Buraczek ma odtąd terminy: w drogę na cotygodniowy jarmark: pospacerować i zakupić u masarza flaczki i ozorki! Pycha!!!!!!! Serdeczne pozdrowienia od rodziny: Kasper i Buraczka!»

 


Autor: kum kum
źródło: www.toz.szczecin.pl

Dodane przez: Isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108