Odwiedzin: 4267 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Karat (piesek)


Misia (suczka)


KOREK (piesek)


CZARUŚ (piesek)


ARGO (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110

212011
sierpnia
PORZUCONY "100-letni" JAMNIK

PORZUCONY "100-letni" JAMNIK


pobiegł za Teczowy Most

Dodane przez: Isadora


162011
sierpnia
KTOKOLWIEK WIDZIAŁ KTOKOLWIEK WIE!
JAMNIK DŁUGOWŁOSY ZNALEZIONY W BARDZIE ŚLĄSKIM

KTOKOLWIEK WIDZIAŁ KTOKOLWIEK WIE!



16 sierpnia do wrocławskiego schroniska pewna pani przywiozła jamnika długowłosego, którego znalazła w Bardzie Śląskim w lesie w górach. Zabrała psa i przywiozła do Wrocławia – szukamy właścicieli na terenie Barda i okolic! Bardzo prosimy o pomoc – pies jest ewidentnie zadbany!

ma nr schroniskowy 1469/11
oceniono go na 14 lat





Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, ul. Ślazowa 2, 51-007 Wrocław (Osobowice, dojazd bezpośrednio autobusem 140), tel. 713625674, godziny pracy biura: w dni powszednie 8.00-16.30,
w soboty i niedziele 9.00-15.00.
Trzeba się zaopatrzyć w obrożę i smycz!


Dodane przez: Isadora


152011
sierpnia
KUBUŚ POJECHAŁ DO SWOJEGO DOMU
relacja opiekunki z Domu Tymczasowego Kubusia

MAŁY POGRYZIONY KUBA - JUŻ ZDROWY POJECHAŁ DO SWOJEGO DOMU
relacja opiekunki z Domu Tymczasowego Kubusia

http://jamniki.eadopcje.org/psiak/341
http://jamniki.eadopcje.org/newsy/10



No i pojechał Kubuś...

Iza z Wojtkiem przyjechali około godziny 14-stej. Oczywiście na powitanie moje psiulki zaczęły szczekać, ale tylko króciutko, bo za chwilkę dostały pyyyyszne smaczki od Izy, Kubuś oczywiście też. Powitał ładnie swoich nowych ludzi. Dał się wymiziać, merdał ogonkiem, tulił się do Izy i Wojtka.

Wypiliśmy kawkę, poopowiadaliśmy sobie o psiakach, Kubuś cały czas siedział przyklejony do nóg swoich pańciów.

Umowa spisana, książeczka, kocyk, troszkę Kubusiowego jedzonka – spakowane
Przyszła pora rozstania, idziemy do bramy – Kubuś pierwszy przy furtce z merdającym ogonem. Wojtek zapiął smyczkę i poszli. Kubuś nawet nie spojrzał na mnie, nawet się nie oglądnął czy ja może też idę – mały zdrajca. Ale to dobrze – widać, że wyczuł, iż jedzie do swojego nowego suuuperaśnego domku, że nowi ludzie są super fajni. Zresztą reakcja moich psiulków: Pestka podchodziła bardzo blisko, Borek dał się głaskać Izie – to nie jest normalne u moich psów – więc tu wyczuły na prawdę fajnych i kochających psiaki ludzi.

Już rozmawiałam z Izą – Kubuś był bardzo spokojny w aucie, więc podróż minęła im spokojnie. Kubuś poznał już sunie rezydentkę – wyszła do parku razem z córką Izy.
A teraz Kubuś zwiedza swój nowy domek.

A ja – owszem beczałam od samego rana, chodziłam z gulą w gardle – bo to tak jakbym oddawała swoje dziecko – ja się szybko przywiązuje do tymczasowiczów.
Ale poznając osobiście Izę i Wojtka wiem, że Kubuś trafił NAPRAWDĘ SUUUUPER
I lepszego domku dla Kubusia bym nigdzie nie znalazła. Żegnając Kubusia, patrząc jak odjeżdża – smutek w sercu, ale i wielka radość, że odtąd już na zawsze będzie szczęśliwy.

Iza, Wojtek – bardzo miło mi było Was poznać osobiście i gościć Jesteście super i wiem, że pokochacie Kubusia tak bardzo, a nawet jeszcze bardziej niż ja.

A ja, szykując psiakom obiad ustawiłam 4 miski... Wpuszczając kota do domu patrzyłam, czy Kubusia nie ma w pobliżu.

Och trudny los bycia DT, ale gdy oddaje się psiaka w tak cudowne ręce – wiem, że było warto – mimo, że tu na początku marudziłam, narzekałam że nie dam rady, że jest ciężko z taką ilością zwierza w domu, że samej mi ciężko o Kubusiowie uszko dbać... Ale wiem, że drugi raz postąpiłabym tak samo, bo przecież mimo tak wielu przeszkód, nie można przejść obojętnie obok cierpiącego z bólu zwierzaka i zawsze trzeba go ratować.




WSZYSTKIM TU OBECNYM NA WĄTKU, WSZYSTKIM KTÓRZY ŚLEDZILI LOSY KUBUSIA, KIBICOWALI, TRZYMALI KCIUKI, PRZESYŁALI DOBRE SŁOWA, WSZYSTKIM KTÓRZY POMAGALI FINANSOWO W LECZENIU KUBUSIA – BARDZO, BARDZO MOCNO DZIĘKUJĘ.

Akrum


Dodane przez: Isadora


142011
sierpnia
COROCZNY MARSZ JAMNIKÓW

Dodane przez: Isadora


122011
sierpnia
SIOSTRY KRUPÓWNY Z JAMNIKAMI z PALUCHA

Krupówny w schronisku dla zwierząt


źródło > http://pomponik.pl/galerie/podpatrzono/krupowny-w-schronisku-dla-zwierzat,50903


Joanna i Marta Krupa odwiedziły Schronisko dla Bezdomnych Zwierzat Na Paluchu w Warszawie w ramach akcji „Zawsze adoptuj, nigdy nie kupuj”.

     Fot. Radosław Nawrocki

Dodane przez: Isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110