Odwiedzin: 14346 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

JAZZ (piesek)


Misia (suczka)


NUKA (suczka)


SONIA z UKRAINY (suczka)


KOREK (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104

152011
lipca
JAMNICZE METAMORFOZY
Bakoma - szorstkowłosa babcia... ... która w nowym domu odmłodniała. :-)
ze szczecińskiego schroniska

Autor: kum kum
więcej Jamniczych metarfoz tutaj: http://jamniki.eadopcje.org/artykuly


Z KART HISTORII...

Starsza suczka, jamnik szorstkowłosy,
trafiła do szczecińskiego schroniska,
skąd niestety nie odebrał jej właściciel.

Bakoma znalazła szczęście!

Po dwutygodniowej kwarantannie w schronisku wyjechała do Niemiec na adopcję zagraniczną. Błyskawicznie znalazła tam nowy dom!


A oto relacja jej właścicieli:

„Kochana Pani Gille, przesyłamy zdjęcia naszego «Buraczka». Reaguje już na swoje imię, potrafi zrobić „siad” a także podczas treningów z kliperem odnosimy już sukcesy! Oczywiście tylko wówczas, gdy jamnicza głowa też tego chce! A w soboty z rana Buraczek ma odtąd terminy: w drogę na cotygodniowy jarmark: pospacerować i zakupić u masarza flaczki i ozorki! Pycha!!!!!!! Serdeczne pozdrowienia od rodziny: Kasper i Buraczka!»

 


Autor: kum kum
źródło: www.toz.szczecin.pl

Dodane przez: Isadora


132011
lipca
POŻEGNANIE TINKI i GAPCI

POŻEGNANIE TINKI i GAPCI
12.VII.2011




TINKA

07-VII-2010



Do lecznicy "rodzina" przywiozła czarną podpalaną jamnisię miniaturkę, do uśpienia. Powód - Pani zmarła, suni nikt nie chce... Lekarz odmówił uśpienia, umieścił ją tylko na kilka dni w dt. Sunia ogólnie jest zdrowa, jedyna choroba to starość.


22-VIII-2010
Tinusia pojechała do domu, do "BRZDĄCÓW"


V -2011


Tak było jeszcze w maju

"Nasza ulubienica Tinka na dzień dzisiejszy :
Obecnie ma 14 lat...wygląda?


BRZDĄCE"




12-VII -2011 [']
Tinka już biega po tej lepszej stronie... przepraszam, ale łzy nie pozwalają napisać więcej. Odeszła w spokoju po lekkim ataku.




 





GAPCIA

02-VII-2011

Gapcia to malutka chudzinka w typie jamnika gładkowłosego o maści rudej. Została znaleziona i przyprowadzona do katowickiego schroniska pod koniec czerwca 2011 r. Jest bardzo wychudzona, ma dużą niedowagę, obecnie waży 4 kg i bardzo mocno zaznaczone są wszystkie kości. Apetyt ma bardzo dobry i mam nadzieję, że w domu tymczasowym, gdzie obecnie przebywa szybko przybierze na wadze.

Gapci wiek jest szacowany między 1,5 roku a 3 lata...

Jest bardzo ufna i wciąż wierzy ludziom...


9-VII-2011
Gapa pojechała do nowego domku w Warszawie. Będzie miała dobrze. Ludzie fantastyczni. Mają działkę pod Warszawą, gdzie spędzają całe weekendy. Cała rodzina zapsiona głównie jamnikami. Gapa od razu ich zaakceptowała. Nawet pozwoliła się wziąć na ręce i nie wyrywała się do mnie. Zabrali Gapciowy kocyk, żeby się malutka mniej bała i pojechali.


11-VII-2011
Dzwoniła pani Gapci i płacząc poinformowała mnie, że Gapa leży pod kroplówką prawdopodobnie z zapaleniem oskrzeli Wet to jakaś dalsza rodzina tej pani i powiedział jej, że może się spodziewać najgorszego.


12-VII -2011 [']
Gapcia zmarła w nocy, jej wycieńczony organizm nie wytrzymał kaszlu kenelowego. Tak bardzo mi przykro, wyć się chce, a miała już dom w którym ją kochano, nigdy więcej nie byłaby głodna, tylko rozpieszczana! Tylko płakać nad jej biednym losem, głodzona od szczeniaka, mam nadzieję że potwór który ją do tego doprowadził odpowie za to kiedyś.




 


Dodane przez:


112011
lipca
PINIA I PINIO - OSIEROCONE JAMNIKI.
Właścicielka zginęła w wypadku

PINIA i PINIO
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/335



Była Pani i jej jamniki. Historia jakich wiele. Codziennie okazywali sobie uczucie, tak budowali magiczną nić porozumienia: człowiek – psiaki. Spacery, zabawa, powitania, pieszczoty...

Nadszedł jednak dzień, który zmienił wszystko. Nie przewidziała go Pani, nie przewidziały jamniki. Śmierć, a z nią się nie wygrywa, zabrała To, co one tak ukochały. Widok bliskiej im istoty, jej zapach, czułość.

Z Panią odeszło też bezpieczeństwo bytu.


Ich historia nie jest do końca znana, wiadomo, że na pewno w zimie ich opiekunka zginęła w wypadku, ta kobieta miała tylko te pieski, później jej kuzyn mieszkający na wsi zabrał Pinię i Pinia, ale... No właśnie... Jamniory zaczęły ganiać kury. Ten człowiek przekazał je dalej i tak jamniczki wędrują z rąk do rąk. Od jednego właściciela na wsi do drugiego. Nie oszukujmy się, ale psy które mieszkały w bloku całe życie nie dojdą do siebie na podwórku i niekoniecznie interesującego ich losem gospodarza. Zostały nazwane Pinia i Pinio. Nie sposób im zrobić dobrych zdjęć, nieustannie chcą wskakiwać na kolana i tulić się do człowieka. Zdecydowanie to miejskie psiaki. Zmarnują się na wsi. Potrzebują dużo miłości, są bardzo miłe i kochane. Wskakują na kolana i chcą się przytulać. Bez żadnej agresji wobec dzieci, dorosłych ani zwierząt.



Pomóżcie znaleźć dom dla jamniorków.

Pieski, nie są rodzeństwem, ale jedno bez drugiego nie może żyć, do adopcji muszą iść razem. Aktualnie żyją w kojcu w budzie, ale nie są w ogóle do tego przyzwyczajone, potrzebują miłości i ciepłej poduchy.


Osoby zainteresowane proszone są o kontakt
telefoniczny: 505 138 296
lub drogą mailową: elut@poczta.onet.pl



https://www.facebook.com/event.php?eid=165318996871274
 


Dodane przez: Isadora


82011
lipca
ODNALAZŁA SIĘ JAMNICZKA :):):)

KOCHANI!! WCZORAJ ODEZWAŁ SIE ZNALAZCA SUNI! DZISIAJ Z SAMEGO RANA WRÓCIŁA DO NAS DO DOMU!! BARDZO DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA POMOC!! BEZ WAS NIE UDAŁOBY SIĘ NAM! DZIEKUJEMY!

MARCELINA NARLOCH

 

Dodane przez: Isadora


42011
lipca
KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE!!!
SKRADZIONO JAMNIKA RAZEM Z SAMOCHODEM

KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE!!!
SKRADZIONO JAMNIKA RAZEM Z SAMOCHODEM!!!



W nocy z 14/15 czerwca, w wyniku napadu rabunkowego metodą na stłuczkę na drodze pomiędzy Sochaczewem, a Warszawą skradziony został samochód, a w nim sunia – 2-letni jamnik – rudy długowłosy z tatuażem w lewym uchu 516W.

Złodzieje uciekali samochodem na trasie Sochaczew - Wiskitki - Żyrardów, a dalej w kierunku nieznanym. Tą drogą szukamy suni. Jest ona króliczym jamnikiem długowłosym, bardzo przyjazna dla ludzi ma na imię Cherry (Szery).

Uprzejmie prosimy wszystkich znajomych o włączenie się w akcje szukania CHERRY pieniądze nie mają znaczenia, obiecujemy wysoką nagrodę, ważne tylko żeby powróciła do rodziny.Po tej stracie rodzina jest bardzo załamana, stracili najweselszego, kochanego członka rodziny.



PROSIMY prześlijcie tą wiadomość do wszystkich swoich znajomych, weterynarzy, schronisk szczególnie w rejonie Warszawy!!!!!
Edyta, Paweł i Marcelina Narloch


03-133 Warszawa

tel. 532 562 753
tel. 668 756 949


e-mail:
pawel1304@op.pl
edyta130@op.p
l


event na facebooku: http://www.facebook.com/event.php?eid=170234286375345
 


JAMNICZKA BARDZO CHORUJE
I BIERZE LEKI NA PADACZKĘ !!!


Właściciele sprawdzili wszystkie schroniska bliższe i te dalsze. Złodzieje mogli wyrzucić psa z samochodu dużo dalej, mają nadzieję, że jest w Polsce i jeszcze żyje ... Właściciele nie mają dostepu do internetu, w samochodzie zostały trzy laptopy. Wracali do Polski po dłuższym pobycie zagranicą. Myślą o emisji ogłoszenia w telewizji ale na razie nie mają pieniędzy na to drogie ogłoszenie.

Uczciwy znalazca otrzyma 2 tyś. zł.



Edyta, Paweł i Marcelina

03-133 Warszawa
tel. 0532 562 753
tel. 0668 756 949
e-mail: pawel1304@op.pl
edyta130@op.pl



Dodane przez: Isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104