Odwiedzin: 99 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

KOREK (piesek)


Ksena (suczka)


CZARUŚ (piesek)


Karat (piesek)


Freddie Krüger (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108

212012
października
FIGO - CO Z NIM TERAZ BĘDZIE?
Wnętrostwo, gruczolaki... drastyczne zdjęcia


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/979
Imię: Figo
Wiek: 8 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Pierwszy raz napisaliśmy o FIGO - 11 października. Przypomnimy w skrócie:
Malutki, rudy piesek w typie jamnika szuka domu. Został porzucony na jednym z osiedli i błąkał się po posesji.
Figo ma nadwagę, dlatego potrzebuje trochę więcej uwagi. Ma też czyraki, które nie są groźne – weterynarz powiedział, że jest to tylko kwestia „estetyki”, a piesek jest zdrowy.
W domu tymczasowym nie może zostać, a w schronisku nie da sobie rady jest łagodny, posłuszny i potulny.
Figo jest obecnie w Świdnicy, ale możemy zorganizować transport, jeśli znajdzie się dla Figo dobry i odpowiedzialny domek.


Nie moglismy tego tak zostawić. Prowadziliśmy rozmowy między ówczesnym i aktualnym Domem Tymczasowym i tak FIGO przyjechał w piątek do Warszawy i zostal podopiecznym Fundacji SOS dla Jamników.

ZNAJDUJE SIĘ W BEZPŁATNYM DOMU TYMCZASOWYM.
JEDNAK POTRZEBUJEMY POMOCY W LECZENIU PSA.

To fajny piesek. Niestety narośla, które ma w okolicach odbytu wyglądają bardzo nieładnie. Adopcja w tym stanie jest dla bardzo zdeterminowanych o maksymalnym stopniu empatii. MUSIMY coś z tym zrobić.

Figo ma zapewne lat co najmniej 10 a może i więcej. Te narośla/czyraki to GRUCZOLAKI. Jest ich dużo wokół odbytu i niestety pękają i sączą się. Wyglądają strasznie. Choroba ma podłoże hormonalne i może być efektem tego, że Figo w mosznie na tylko jedno jajko. Drugie ma w jamie brzusznej i ten fakt mógł przez całe jego kilkunastoletnie życie wywołać istną burzę hormonów, której efektem są te gruczolaki. Usunąć się ich nie da. Mogą się zmniejszyć pod wpływem hormonów, ale nie wiadomo, jaki jest stan ogólny zdrowia Figo.

W poniedziałek pobierzemy krew. Od czegoś trzeba zacząć. Diagnostyka, kastracja, czyszczenie zębów (bagno!) no i terapia hormonalna.



FIGO ma wydarzenie na facebooku:


wątek na:



w przygotowaniu zakladka:
 



Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
jamniki@eadopcje.org
507 735 732
najlepiej po godzinie 1900

 



 


Dodane przez: isadora


212012
października
METAMORFOZY JAMNICZE - JAMNICZKI Z PIŁY


PA-1083 teraz FRANIA http://jamniki.eadopcje.org/psiak/866
Frania już ponad miesiąc bawi w nowym domu. Można zatem powiedzieć że MA DOM. Została towarzyszką życia jamnikowatej Bezy. Obie sunie pracują teraz nad swoimi relacjami. Frania która w schronisku była spokojną sunia w domu okazała się tą która chce rządzić. Na szczeście trafiła do ludzi którzy pokochali ją naprawde i chcą pracować nad ułożeniem Franki. Gratulujemy France Domu. Państwu dziękujemy za zgodę na publikację zdjęć.



A oto Frania ze swoimi Dużymi.



 


  Selena teraz BONI http://jamniki.eadopcje.org/psiak/863


Selena już ponad 1,5 miesiaca w nowym domu. Trafiła do Ludzi ktorzy już mają jamniczkę rówieśnice Boni, uratowaną (i wyleczoną) 5 lat temu przed uśpieniem. To skromni, ujmujacy szczerością ludzie. tacy co nie wiedząc jaki będzie wynik adopcyjny zwyczajnie podziękowali za danie im szansy.


Boni w dniu wyjazdu ze schroniska:


Minęło już 1,5 miesiąca odkąd Boni jest z nami; był to niezwykły czas i dla nas i dla piesy. Pokochaliśmy się wszyscy od pierwszego spojrzenia ale mimo to Boni wiedziała, że musi nas sprawdzić. I sprawdzała dzień po dniu. A my nic twardo zapewnialiśmy ją o swojej miłości. Aż nadszedł ten dzień, gdy Boni pokazała nam, że jest w SWOIM DOMU i jest w naszym stadzie!!! Zawsze pierwsza, najgłośniejsza, wszystko musi zrobić naj.... aż nasza pierwsza jamniczka Sara patrzy się na Boni i na nas a jej oczy mówi, co ta mała wyprawia?

Boni, która bardzo lubi wylegiwać się w legowisku Sary, legowisko Boni jest identyczne.


Piesy porozumiały się bardzo szybko i tylko pełna micha Sary /ważne – pełna micha/ jest sporną kwestią. Boni wychodzi z założenia, że Sara je coś innego i właściwie najpierw chapsnie coś Sarze a potem zje swoje. O ile nie musi już jeść ciągle, to nadal je łapczywie. Boni nie jest już chudzinką, którą wzięliśmy ze schroniska. Ważyła wtedy 6 kg. Teraz Boni jest piękną, wysoko trzymającą główkę piesą, z lśniącą sierścią, która już zaczęła się kręcić.

Boni i Sara

 


WKRÓTCE KOLEJNE METAMORFOZY, CZEKA  ICH DUŻO W KOLEJCE
BO ZAWSZE  AKTUALNIE BĘDĄCE W POTRZEBIE PSIAKI WAŻNIEJSZE.


Dodane przez: isadora


192012
października
BARDZO SMUTNY LIST z PROŚBĄ O PILNĄ ADOPCJE


SMUTEK, ŻAL, ROZPACZ http://jamniki.eadopcje.org/psiak/998

DOSTALISMY  BARDZO SMUTNEGO MAILA Z PROŚBĄ O POMOC W ADOPCJI...

Kochani ta suczka kiedyś bezdomna potracona przez samochód przez co nie chodziła, po roku stanęła na nogi, nie chodzi do końca dobrze, ale daje sobie rade. Nikt jej nie chciał, mieszkała w lecznicy weterynaryjnej w Płońsku przez 3 lata, pewnego dnia, pewna wydawało się kochana, rozsądna, odpowiedzialna kobieta adoptowała naszą małą brzydulkę. Radość była niesamowita, jakbyśmy wygrali milion w totka. Przedwczoraj, po pół roku, kobieta przyniosła sukę z powrotem do lecznicy, niestety tłumacząc że nie jest w stanie trzymać już suczki, nadchodzi zima i nie wie gdzie miałaby ją trzymać, zostawiła małą.


Sunia była bardzo zestresowana, mimo że zna lecznicę jak mało kto, była wystraszona, wyglądała za swoją „właścicielką”, już dawno nie widziałam tak smutnego psa, aż się śliniła ze stresu. Nie będę komentować zachowania tej kobiety, bo już szkoda mi na to kolejny raz słów. Postanowiłam sobie, że znajdę tej małej dom, nie odpuszczę! Ale taki dom na zawsze, gdzie suka będzie kochana tak mocno jak na to zasłużyła.

Proszę was udostępniajcie, pytajcie znajomych, sunia jest jamnikowata, malutka, nie chodzi w 100 % sprawnie, trochę kołysze się na boki, ale daje sobie rade, chodzi nawet po schodach, NIE ROBI POD SIEBIE, JEST CZYSTA!

Sunia do tej pory jest smutna, nigdy jej nie widziałam w takim stanie..

Błagam Was znajdźmy jej dom!
kontakt: 500 787 198

 



Miały być metamorfozy, miało być o certyfikatach behawiorystów, jednak pierszeństwo ma zawsze pies w potrzebie. Do innych tematów wrócimy.
 


Dodane przez: isadora


172012
października
KOMUNIKAT DOTYCZĄCY SARY ZE ŚWINOUJŚCIA

Z OSTATNIEJ CHWILI
dotyczy Sary - suczki z nowotworem szczęki ze Schroniska w Świnoujściu.
news z dnia 6 i 11 października.



zdjęcia: http://sioz.pl/User.aspx?BID=1



KOMUNIKAT DOTYCZĄCY STANU ZDROWIA SUNI

Sunia uzbierała na operację i jeszcze piłkarze Floty Świnoujście przekazali pieniądze na jej rehabilitację i na inne psiaki.



cytujemy za serwisem:

Piłkarze Floty pomogli schronisku. Zobacz film!

Na naszym portalu przeczytali apel schroniska. Potrzebne były środki na ratowanie pieska z nowotworem. Zawodnicy Floty długo się nie namyślali. Zebrali pieniądze wśród kolegów i przynieśli je Alinie Celniak.

- Ktoś powie, że niby chodzi o zwykłego psa - mówił piłkarz Sebastian Zalepa, piłkarz Floty.- Ale pies to też istota. Warto dać jej szanse.
- Chcemy dać innym przykład - mówi piłkarz Ensar Arifović ( nr koszulki- 20), który do schroniska zabrał córeczkę. - Żeby także pomagali schronisku.
- Ale są też inne instytucje, na przykład fundacje zbierające pieniądze dla dzieci, ludzi chorych. Każdemu może się coś przydarzyć - dodawali Sebastian Zalepa ( nr 2) i Patryk Fryc ( nr 14) - Dlatego potrzebne są takie gesty.

Zawodnicy Floty nie wykluczają, że jakieś zwierzę ze schroniska obejmą patronatem, by stało się maskotką klubu.

Dodane przez: isadora


162012
października
CO ZROBIĆ Z JAMNIKIEM GDY NIE PASUJE DO MASY SPADKOWEJ, GDY JUŻ JEST STARSZY? UŚPIĆ / ODDAĆ DO SCHRONISKA / PRZYWIĄZAĆ DO DRZEWA, LATARNI ...


ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/992
CAMEL
Wiek: 11 lat
ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/991
SÓWKA
Wiek: 10 lat
ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/990
NITKA
Wiek: 15 lat

ONA I ON, ON i ONA...

Zabrzmiało to jak wstęp do opowieści o przyjaźni i zbudowanym na niej szczęściu... Na dobrą sprawę jest tak poniekąd... Te historie nie kończą się jednak happy endem. Ich zakończenia jeszcze nie znamy, wielką wiarę pokładamy natomiast w łaskawości losu, o ile ten zechce okazać swą przychylność.

Była Pani/Pan i pies. Historia jakich wiele. Jej dłoń, jego zimny wilgotny nos stykały się codziennie, tak okazywali sobie uczucie, tak budowali magię związku człowiek – zwierzę. Rytm ich serc zlewał się w muzykę wspólnego życia.

Nadszedł jednak dzień, który zmienił wszystko. Nie przewidziała go Pani/Pan, nie przewidział i pies. Śmierć, a z tą damą się nie wygrywa, zabrała wszystko, co pies tak ukochał. Widok bliskiej mu istoty, jej zapach, czułość. Odeszło też bezpieczeństwo bytu. Zwierzę nie potrafi uwierzyć, że to już koniec, że Pani/Pan nie wróci, że to nie sen, a okrutna rzeczywistość. Podobnie pies czuje gdy Panią / Pana dopadnie nieubłagana choroba / starość. Albo gdy zwierzak zostaje porzucony... bo za stary / znudził się.

Błagamy o litość i pomoc dla tych osieroconych jamników. Co z nimi będzie gdy nie pomożecie? Igła? Zagryzienie w schronie? Okrutna śmierć!

One potrzebują tak niewiele, kącik, kolanka i miseczkę z jedzeniem, za to każde odda całego siebie za jeden uśmiech, jedno życzliwe spojrzenie. Najwyższy czas by pojawił się ktoś, komu osierocone jamniki przekażą swe psie serce i wierność...


CAMEL

Przemiły, przyjazny, przytulak uwielbiający mizianko, bardzo sympatyczny, pogodny i przyjazny... Pan z powodu wieku i choroby do Domu Opieki Społecznej. A Camel.... DATA UŚPIENIA JUŻ WYZNACZONA. Camel jest zdrowy, bardzo żywotny, przyjazny, grzeczny i czysty. CZY MUSI BYĆ UŚPIONY?

Siedzę w kąciku i patrzę, jak wali się mój świat,
pakują chciwie książki, talerze, wazony, obrazy, ciuchy...
Stanęli nade mną, z oczu kapie im jad,
Co zrobić z tym czymś? - słyszę - siwy... może szczerbaty...a może głuchy...

Ja go nie wezmę. Ja też, nie mam kasy na żarcie,
nie mam kasy na weta, nie mam czasu na spacery, zabawy.
To co, zrzutka na igłę? Jasne, tak będzie najłatwiej.
I już, już po wszystkim, mam wyrok i nie ma sprawy.

Sam nie wiem, może rzeczywiście ja się już tu nie nadaję,
do czego komu potrzebny taki siwy jamniczy dziadek?
Telewizor plazmowy, samochód, kasa, o, to jest to!
Ale stary jamnik? A cóż to za spadek?

Siedzę, patrzę na moje posłanko, miseczkę i smycz,
oddałbym im to wszystko, lecz widocznie to mało,
oddałbym im więcej, ale nie mam już nic,
nie ma niczego, za co któreś z nich by mnie pokochało...

Mam na imię Camel, nie jestem już młody,
chciałbym jednak odejść w objęciach swojego Człowieka.
Proszę, ratuj, postaram się nie sprawiać kłopotu,
tak się boję, zimna igła już czeka...


[autor wiersza - Rulon - Jamnik Rulon]




NITKA

Sunia, 14 lat, ogólny stan zdrowia dobry, spokojna, nie lubi być sama, wybredna w jedzeniu (nie lubi „psiego” suchego), charakterna jak to jamniczka, da się lubić, ale sama dobiera sobie przyjaciół, straciła swojego pana 12 października.
Chciałaby być jedynym psem w domu


SÓWKA

Jej pan usłyszawszy że musi płacić w schroniku, stwierdził że nie ma kasy. Miał – aby podjechać do najbliższego miasta gdzie jest schron i zostawić jamnisię przywiązaną na dworcu.

Sówka jest uroczą i kochaną psiną. Jest bardzo otwarta i widać, że łaknie kontaktu i ciepła ze strony człowieka. Sówka, jest spokojna i zrównoważona.

Jej harmonijny sposób bycia działa na człowieka bardzo relaksująco i wyciszająco. Na spacerach tak wzorcowo i perfekcyjnie chodzi na smyczy, że w ogóle nie czuć, że na drugim jej końcu jest pies. Na dworze, Sówka lubi spokojnie spacerować. Co jakiś czas kontroluje, czy opiekun cały czas z nią jest. Suczka jest bardzo grzeczna i ułożona, słucha się człowieka.

Oczy Sówki są rozczulające i potrafią rozkruszyć nawet najtwardsze serca. Sówka będzie idealną towarzyszką dla spokojnych osób, które z chęcią spędzą czas na niewymagających spacerach, a w domu odpoczną na kanapie z jamnikiem na kolanach.


ZAPRASZAMY NA EVENT JAMNICZKÓW


Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108