Odwiedzin: 14326 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Amor (piesek)


JAZZ (piesek)


ARGO (piesek)


Misia (suczka)


SONIA z UKRAINY (suczka)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104

162012
października
CO ZROBIĆ Z JAMNIKIEM GDY NIE PASUJE DO MASY SPADKOWEJ, GDY JUŻ JEST STARSZY? UŚPIĆ / ODDAĆ DO SCHRONISKA / PRZYWIĄZAĆ DO DRZEWA, LATARNI ...


ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/992
CAMEL
Wiek: 11 lat
ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/991
SÓWKA
Wiek: 10 lat
ID: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/990
NITKA
Wiek: 15 lat

ONA I ON, ON i ONA...

Zabrzmiało to jak wstęp do opowieści o przyjaźni i zbudowanym na niej szczęściu... Na dobrą sprawę jest tak poniekąd... Te historie nie kończą się jednak happy endem. Ich zakończenia jeszcze nie znamy, wielką wiarę pokładamy natomiast w łaskawości losu, o ile ten zechce okazać swą przychylność.

Była Pani/Pan i pies. Historia jakich wiele. Jej dłoń, jego zimny wilgotny nos stykały się codziennie, tak okazywali sobie uczucie, tak budowali magię związku człowiek – zwierzę. Rytm ich serc zlewał się w muzykę wspólnego życia.

Nadszedł jednak dzień, który zmienił wszystko. Nie przewidziała go Pani/Pan, nie przewidział i pies. Śmierć, a z tą damą się nie wygrywa, zabrała wszystko, co pies tak ukochał. Widok bliskiej mu istoty, jej zapach, czułość. Odeszło też bezpieczeństwo bytu. Zwierzę nie potrafi uwierzyć, że to już koniec, że Pani/Pan nie wróci, że to nie sen, a okrutna rzeczywistość. Podobnie pies czuje gdy Panią / Pana dopadnie nieubłagana choroba / starość. Albo gdy zwierzak zostaje porzucony... bo za stary / znudził się.

Błagamy o litość i pomoc dla tych osieroconych jamników. Co z nimi będzie gdy nie pomożecie? Igła? Zagryzienie w schronie? Okrutna śmierć!

One potrzebują tak niewiele, kącik, kolanka i miseczkę z jedzeniem, za to każde odda całego siebie za jeden uśmiech, jedno życzliwe spojrzenie. Najwyższy czas by pojawił się ktoś, komu osierocone jamniki przekażą swe psie serce i wierność...


CAMEL

Przemiły, przyjazny, przytulak uwielbiający mizianko, bardzo sympatyczny, pogodny i przyjazny... Pan z powodu wieku i choroby do Domu Opieki Społecznej. A Camel.... DATA UŚPIENIA JUŻ WYZNACZONA. Camel jest zdrowy, bardzo żywotny, przyjazny, grzeczny i czysty. CZY MUSI BYĆ UŚPIONY?

Siedzę w kąciku i patrzę, jak wali się mój świat,
pakują chciwie książki, talerze, wazony, obrazy, ciuchy...
Stanęli nade mną, z oczu kapie im jad,
Co zrobić z tym czymś? - słyszę - siwy... może szczerbaty...a może głuchy...

Ja go nie wezmę. Ja też, nie mam kasy na żarcie,
nie mam kasy na weta, nie mam czasu na spacery, zabawy.
To co, zrzutka na igłę? Jasne, tak będzie najłatwiej.
I już, już po wszystkim, mam wyrok i nie ma sprawy.

Sam nie wiem, może rzeczywiście ja się już tu nie nadaję,
do czego komu potrzebny taki siwy jamniczy dziadek?
Telewizor plazmowy, samochód, kasa, o, to jest to!
Ale stary jamnik? A cóż to za spadek?

Siedzę, patrzę na moje posłanko, miseczkę i smycz,
oddałbym im to wszystko, lecz widocznie to mało,
oddałbym im więcej, ale nie mam już nic,
nie ma niczego, za co któreś z nich by mnie pokochało...

Mam na imię Camel, nie jestem już młody,
chciałbym jednak odejść w objęciach swojego Człowieka.
Proszę, ratuj, postaram się nie sprawiać kłopotu,
tak się boję, zimna igła już czeka...


[autor wiersza - Rulon - Jamnik Rulon]




NITKA

Sunia, 14 lat, ogólny stan zdrowia dobry, spokojna, nie lubi być sama, wybredna w jedzeniu (nie lubi „psiego” suchego), charakterna jak to jamniczka, da się lubić, ale sama dobiera sobie przyjaciół, straciła swojego pana 12 października.
Chciałaby być jedynym psem w domu


SÓWKA

Jej pan usłyszawszy że musi płacić w schroniku, stwierdził że nie ma kasy. Miał – aby podjechać do najbliższego miasta gdzie jest schron i zostawić jamnisię przywiązaną na dworcu.

Sówka jest uroczą i kochaną psiną. Jest bardzo otwarta i widać, że łaknie kontaktu i ciepła ze strony człowieka. Sówka, jest spokojna i zrównoważona.

Jej harmonijny sposób bycia działa na człowieka bardzo relaksująco i wyciszająco. Na spacerach tak wzorcowo i perfekcyjnie chodzi na smyczy, że w ogóle nie czuć, że na drugim jej końcu jest pies. Na dworze, Sówka lubi spokojnie spacerować. Co jakiś czas kontroluje, czy opiekun cały czas z nią jest. Suczka jest bardzo grzeczna i ułożona, słucha się człowieka.

Oczy Sówki są rozczulające i potrafią rozkruszyć nawet najtwardsze serca. Sówka będzie idealną towarzyszką dla spokojnych osób, które z chęcią spędzą czas na niewymagających spacerach, a w domu odpoczną na kanapie z jamnikiem na kolanach.


ZAPRASZAMY NA EVENT JAMNICZKÓW


Dodane przez: isadora


152012
października
KONIEC PIĘTNASTOLETNIEJ SIELANKI


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/987
Imię: EDWARD
Wiek: 15 lat
Miasto: Orzechowce


No i stało się! Piętnastoletnia sielanka nagle się skończyła. Kiedyś przecież musiała się skończyć! Tylko, czy musiała tak? Kopnąć w tyłek! Zawiązać dwa węzły łączące psa z siatką! Nacisnąć pedał gazu! Odjechać! Koniec problemu! Ze starym, niedowidzącym, niedosłyszącym psem! Przecież tylko psem! Czyli niczym takim, ważnym!



NIECH ZDECHNIE! JAK PIES! NA SAM KONIEC SWOJEGO ŻYCIA! NA SAMĄ ZIMĘ! NIECH ZDECHNIE! PO CO MA OBIJAĆ MEBLE SWOJEMU PANU! I ZAŁATWIAĆ SIĘ W DOMU! NIECH ZDECHNIE JAK PIES!PRZECIEŻ JEST PSEM! LUDZIE LUBIĄ PORZĄDEK! A NIE STARE ŚMIERDZĄCE PSY!




komentarz wolontariusza schroniska w Orzechowcach:

Edward - Stary jamnik, który został przywiązany do ogrodzenia schroniska.
Kiedy ostatnio przeczytałem komentarze pod artykułem w gazecie „NOWINY”, który dotyczył przywiązanego Golden Retriver do ogrodzenia schroniska, zebrało mi się na wy..oty! I nie mówię tu o bzdurnych komentarzach pieniaczy, którzy nie mają własnego zajęcia i znajomych, z którymi mogliby pogadać, a ich jedyną rozrywką jest zatruwanie życia innym i pisanie o tym, że psy sr...ją pod oknami, a ktoś tam wziął sobie owczarka niemieckiego do bloku i to jest pseudomiłośnik zwierząt; ale mam na myśli komentarze niby miłośników zwierząt! Którzy twierdzą, że nie należało robić nic! W stosunku do tych, którzy tego psa przywiązali do ogrodzenia, bo przecież nie porzucili go w lesie! I może się mylę, ale według mnie, pobłażanie im uczyłoby ich:

BIERZ DALEJ SOBIE ZWIERZE JAK CI COŚ NIE PASUJE, WYWAL JE POD SCHRONISKIEM! BYLE NIE W LESIE I WSZYSTKO JEST OK, I BIERZ NASTĘPNE, JAK NIE SPEŁNI TWOICH OCZEKIWAŃ, TO TEŻ GO WYRZUĆ POD SCHRONISKO no sorry! Czy tego chcemy? CZY TEGO CHCECIE OBROŃCY ZWIERZĄT?




Mamo! Mamo!
Ja chcę psa!
Zjedz Jasiu ziemniaczka!
To dostaniesz!
Mamo, mamo, on się zsikał mi do łóżka!
Zjedz ziemniaczka! Dostaniesz innego!
A tego wywieziemy do schroniska!

A, z Jasia kiedyś wyrośnie Jan.
A przykład idzie z góry!


Orzechowce - miasto gdzieś w Polsce, gdzie mało kto dociera. W Orzechowcach znajduje się "Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach", gdzie trafiają psy i koty z Jarosławia, Przemyśla i innych pobliskich miast i wsi. Może ktoś pokocha te maleństwa - one zimy nie przeżyją w schronisku.


JANCIA > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/984

OGR > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/985

 NICK CAVE > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/986

EDWARD > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/987

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach
37-712 Orzechowce 3
tel. 16 672 07 07  (najlepiej dzwonić do godziny 15:00)
e-mail: schr.orzechowce@gazeta.pl

Wydawanie zwierząt
Wydawanie zwierząt odbywa się codziennie
(również w soboty,niedziele i święta od godziny 9:00 do zmierzchu).
Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.


Dodane przez: isadora


132012
października
PIĘKNA JAMNIORKA ZE ZGIERZA SZUKA SWOJEGO LUDZIA NA ZAWSZE


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/983
Wiek: 18 miesięcy
Miasto: Zgierz
Województwo: łódzkie


Ta piękna jamnsia została przywieziona,w nocy z wtorku na środę, przez przypadkowych świadków kolizji. Mała miała szczęście. Poza otarciami, obrzękiem płuc i wstrząsem z których udało nam się wyprowadzić, nic jej nie dolega. Czeka z utęsknieniem na swojego opiekuna a może nowy dom.



Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
Tel. 42 715 28 98
e-mail: info@lecznica.org.pl



Dodane przez: isadora


122012
października
ZAGINĄŁ JAMNIK - CHEŁM

ZAGINĄŁ JAMNIK - CHEŁM

Zaginął pies rasy jamnik-ulubieniec dzieci. Uczciwego znalazcę proszę o kontakt na numer telefonu wpisany poniżej.
Bardzo prosimy o pomoc.
Przewidziana nagroda dla znalazcy.
(piesek ma plamę w lewej tylnej pachwinie wielkości 50 gr nie zarośnięta sierścią, zmiana po leczeniu


Kontakt
504-085-705



Dodane przez: isadora


112012
października
BARDZO PILNIE DOM NAWET TYMCZASOWY - Świdnica

BARDZO PILNIE DOM NAWET TYMCZASOWY - Świdnica
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/979
Imię: Figo
Wiek: 8 lat
Miasto: Świdnica
Województwo: dolnośląskie

Jest to „kanapowy” piesek, zapatrzony w człowieka, łagodny zarówno dla ludzi jak i dla innych zwierząt. W domu jest grzeczny i bez problemu można go zostawiać samego, nie sprawia żadnych problemów. Na spacerze słucha się.

Malutki, rudy piesek w typie jamnika szuka domu. Został porzucony na jednym z osiedli i błąkał się po posesji.
Figo ma nadwagę, dlatego potrzebuje trochę więcej uwagi. Ma też czyraki, które nie są groźne – weterynarz powiedział, że jest to tylko kwestia „estetyki”, a piesek jest zdrowy.
W domu tymczasowym nie może zostać, a w schronisku nie da sobie rady jest łagodny, posłuszny i potulny.
Figo jest obecnie w Świdnicy, ale możemy zorganizować transport, jeśli znajdzie się dla Figo dobry i odpowiedzialny domek.


Z OSTATNIEJ CHWILI!

Figo coraz bardziej oswaja się z własną miską (na początku jadł tylko jak mu się położyło jedzenie bezpośrednio na podłodze, w kącie). Domaga się też pieszczot, a pomimo swojej wagi na spacerkach nie możemy za nim nadążyć.
Jest problem, bo kawalerka w której mieszkamy jest wynajmowana. A właścicielka mieszkania zabroniła psów. Ja teraz żyję w takim stresie, że ktoś z sąsiadów podkabluje właścicielce i wylecimy (jeden z sąsiadów to jej kolega). To nie nasza własność, a dodatkowo nadwyrężamy zaufania osoby, u której wynajmujemy.

Figuś jest grzeczny jak zostaje sam, nie wyje ani nie skomle – przysłuchiwaliśmy się. Tylko jak widzi człowieka, albo jak człowiek wychodzi to przez chwilę wyraża swoje emocje. Może boi się, że już nie wrócimy? Intensywnie szukamy mu miejsca, bo u nas po prostu nie może zostać. W Świdnicy nie ma nawet schroniska żeby w razie kryzysowej sytuacji go tam umieścić (chociaż to już by musiała być naprawdę ostateczność, żebym w ogóle myślała o schronisku – on by tam nie dał rady).

Dzisiaj prawie cały dzień jeździliśmy po okolicznych miejscowościach i naklejaliśmy ogłoszenia na każdą tablicę informacyjną. Każda pomoc jest na wagę złota, a już tym bardziej dla Figo, który naprawdę potrzebuje pomocy.

Mamy dwa koty i Figo jest bardzo pozytywnie nastawiony do nich. W ogóle na nich nie zwraca uwagi, traktuje ich jak domowników. A nasza bojaźliwa kotka nawet do niego podchodzi. Kocur natomiast bardzo lubi psy, więc razem śpią.


Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104