Odwiedzin: 19869 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Maks (piesek)


Bobik (piesek)


TENOR (piesek)


Jacek (piesek)


KOREK (piesek)




REKLAMA








Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113

152012
grudnia
DLACZEGO JAMNIK JEST LEPSZY OD DOGA?
Żaneta Trzebuchowska


DLACZEGO JAMNIK JEST LEPSZY OD DOGA?

  1. Dwa jamniki w twoim łóżku tworzą tłok? To wyobraź sobie, że to dwa dogi...
  2. Gdy wieziesz jamnika samochodem, nie musisz później odkurzać sufitu z sierści.
  3. Talerz z kanapkami jest bezpieczny na stole, o ile odsuniesz od niego inne meble na odpowiednią odległość. Jedzienie stojące niżej niż na wysokości dwóch metrów nad poziomem podłogi nigdy nie będzie bezpieczne z dogiem.
  4. Jamnik odstraszy intruza szczekaniem. Dog prawdopodobnie prześpi jego wizytę.
  5. Jeszcze nie słyszałam o jamniku, który w przypływie radości zniszczył wiszący żyrandol.
  6. Ślady ubłoconych łap masz tylko na spodniach, nie na całym ubraniu.
  7. Worek karmy wystarcza jamnikowi na trzy miesiące. Dogowi na tydzień.
  8. Żeby wykąpać jamnika nie musisz jechać z nim na myjnię samoobsługową.
  9. Jamnika na smyczy DA SIĘ przytrzymać, nawet jeśli zobaczy kota/wiewiórkę/nielubianego psa.
  10. Nie musisz wynajmować dźwigu, żeby przenieść jamnika po narkozie do samochodu.

MAŁE JEST PIĘKNE!
JUŻ TERAZ WEJDŹ TUTAJ:
http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji
i WYBIERZ MAŁE i PIĘKNE DLA SIEBIE.


autor: Żaneta Trzebuchowska

Dodane przez: isadora


132012
grudnia
W CZYM JAMNIKI SĄ LEPSZE OD TERMOFORÓW?
Żaneta Trzebuchowska

W CZYM JAMNIKI SĄ LEPSZE OD TERMOFORÓW?

  1. Gdy zapomnisz termofora, nie możesz go zawołać po imieniu, musisz wstać i sam go sobie przynieść.
  2. Jamnik jest zawsze ciepły i gotowy do użycia.
  3. Termofor stygnie.
  4. Nie można się poparzyć nalewając wody do jamnika.
  5. Jamnika opróżnia się na zewnątrz, termofor w domu.
  6. Termofor ma zawsze taki sam kształt, jamnik się dostosowuje.
  7. Gdy zaśniesz z termoforem, a on wysunie się z objęć, nie wróci sam na miejsce.
  8. Musisz przełożyć termofor zmieniając pozycję. Jamnik przekłada się sam.
  9. Dobrego jamnika można mieć za darmo. Nawet za używany termofor trzeba zapłacić.
  10. Termofor nie wyczuwa twojego nastroju i nie przyjdzie cię ogrzać, gdy tylko poczuje, że tego potrzebujesz. Jamnik przyjdzie nawet, gdy tego BARDZO nie potrzebujesz.

ZBLIŻA SIĘ ZIMA, ZADBAJ O CIEPŁO W SWOIM ŁÓŻKU :)

JUŻ TERAZ WEJDŹ TUTAJ:

http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji

I DOBIERZ TERMOFOR DLA SIEBIE.


autor: Żaneta Trzebuchowska

Dodane przez: isadora


122012
grudnia
NASZA DROGA DO .... FUNDACJI


Rozpoczynamy cykl reportaży, felietonów, newsów itp - o tym jak dojrzewaliśmy do Fundacji. Rozpocznie Harry - Jamnik Harry, któremu puknęło 4 lata nowego życia.  Harry ma już artykuł który powstał w czerwcu 2011 roku http://jamniki.eadopcje.org/artykul/Czarodziej_Harry

Już wkrótce o najdłuższym jamniku jakiego miałam na tymczasie, o plantacji jamniczej i wiele innych, wartych przypomnienia historii, niektóre smutne i tragiczne inne wzruszające. ALE WARTO BYŁO.


 

A teraz list Harutka...

Ludzie, słuchajta! Dzisiaj minęło 4 lata jakem zawitał do Warszawy, przywieziony przez Yun. Żyłem sobie w Sopocie niedaleko Opery Leśnej i słynnego mola, byłem szczuplutkim i przystojnym Apollo, a teraz dojrzałym jamnikiem z klatą jak Atlas dźwigający kulę ziemską. Ale byłem samotny i skrzywdzony bardzo przez ludzi.

U Yun poznałem co to miłość, ciepło, dobre jedzonko i pomimo, że w dalszym ciągu mam odruchy obrończe w postaci warkolenia i gryzienia, wiem, że jestem bardzo kochany. Mam czekoladową przyjaciółkę Ferkę, z którą układa mi się różnie jak to z babami bywa, czasami jestem o nią zazdrosny, bo ona bardzo przytulaśna a ja jako ten samiec jamniczy (no to co, że bez nabiału!) nie mogę się tak czulić, bo nie wypada. Ale jak Yun ogląda film i zgasi światło to idę się do niej przytulić. Bardzo też kocham Michała (to syn Yun), wiem, że nas też bardzo kocha.

Mówię Wam ludziska bierzcie jamniki ze schroniska, żeby nie marzły im doopki, my umiemy mocno kochać i dać wiele miłości za uratowanie życia. Mróz – to śmierć dla jamnisiów, które są typowo kocykowo-kołderkowymi psiurkami. Kocham wszystkich znajomych yun, bo wszyscy mają zwierzątka i pomagają ratować inne.



przed 4 roczkami w schronie...



teraz u Yun i Michała
 


Dodane przez: isadora


122012
grudnia
CZY KTOŚ ROZPOZNAJE SUNIĘ?


CZY KTOŚ ROZPOZNAJE SUNIĘ?

Suczka ok roku – Lusia – tak Ją nazwaliśmy została znaleziona
w niedziele 9.XI.
w Radomiu na ul. Prażmowskiego
.


Jest drobna, w typie jamnika.
Czarna z lekko pręgowanymi łapkami.

Sunia bardzo cierpi, nie je.
Może ktoś Jej szuka?


Jeżeli znasz/poznajesz zadzwoń:
Kasia 507 237 447

Dodane przez: isadora


102012
grudnia
JAMNIK HEKTOR (w schronisku Jugo) NAPISAŁ LIST Z NOWEGO DOMU...


HEKTOR (w schronisku JUGO) > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/894

Witajcie, piszę do Was z mojej nowej budy (a właściwie z nowej chaty, bo budę urządziłem sobie w łóżku mojej pani).



Nazwaliście mnie Jugo, a jednak moja prawdziwa osobowość kryła się pod bohaterskim imieniem Hektora, najpozytywniejszej postaci „Iliady” Homera. Bo ja jestem właśnie pozytywny gość. Ogonek mój mimo woli merda cokolwiek się zdarza, bo każda okazja jest jakąś dobrą okazją odkąd wyszedłem na wolność. Zawsze patrzę prosto w oczy – to moja zasada. Jak czegoś chcę, po prostu daję głos. Lubię ganiać się od jednego do drugiego końca mieszkania w amfiladzie (bo moja chata ma kształt jamnika, jak ja), odbijam się wtedy nogami od leżanki tworząc sobie swego rodzaju wyrzutnię-trampolinę.



Wobec mojej pani – prawdziwy ze mnie amancik. Lubię zaskoczyć ją przed snem oczekiwaniem na poduszce, z machającym ogonkiem. Jak ją dostatecznie rozczulę, mówi do mnie „mój ty pisiorku!”, oj mówię Wam jak mi to schlebia! Jak wy to nazywacie? „czuję takie motylki”, czy coś takiego...



Bywam w wielu miejscach, bo umiem się zachować wśród ludzi: filharmonia, notariusz, urząd skarbowy, kosmetyczka, salon masażu, kościółek – to tylko nieliczne miejsca w których byłem. W pobliskiej „kuchni domowej”, mam swoje krzesło na którym siadam obok, pani gdy je. Wiele bym wam jeszcze powiedział, ale powiecie że się wymądrzam i nie uwierzycie. No choćby w to, że od jedzenia frykasów sierść moja lśni jak u foczki. Albo że mam super koleżankę jamniczkę Zuzię i razem chodzimy w weekend do lasu. Albo że dostałem resztki z bażanta od sąsiadów. Albo że wygryzłem wielką dziurę w portkach mojej pani, w samym kroczu!!!!... Albo... ojojoj!!!! zapędziłem się! Szorryy! Szorrryy! Już spadam!



Chłopaki, trzymajcie się, pozdrowienia dla kumpli z celi! Mam nadzieję że już wybyli!

Ciao!



Hektorku dziękujemy za śliczny list, pisz do nas będziemy czytać twoim kumplom, nie mającym jeszcze domu. Niech wiedzą, że warto czekać.



komentarz do listu Hektora vel Jugo na  naszym FanPejdżu:
 

Pod Złotym Psem To naprawdę jamniczy dżentelmen, w naszym gabinecie wszyscy za nim przepadają! Pozdrawiamy Hektora i jego Panią!




 

Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113