Odwiedzin: 7589 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Amor (piesek)


ARGO (piesek)


JAZZ (piesek)


Freddie Krüger (piesek)


BRUNO (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102

212012
października
JAMNIK SZORSTKOWŁOSY
z wielkim guzem i ropiejącymi dziąsłami!!!
DOM TYMCZASOWY NA CITO.


więcej tutaj > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1003


JAMNIK SZORSTKOWŁOSY - DŻEKIL
z wielkim guzem i ropiejącymi dziąsłami!!!
DOM TYMCZASOWY NA CITO




Parę dni temu Dżekil trafił do schroniska.
Dzisiaj wyprowadziłyśmy go na zdjęcia – okazało się, że pies ma wielkiego guza pod ogonem



i okropnie ropiejące dziąsła!



Czyżby to było powodem porzucenia psa?

Bardzo prosimy o pomoc dla Dżekila!
Szukamy dla niego domu tymczasowego!



KONTAKT W SPRAWIE SZCZEGÓŁÓW POMOCY:
798 596 534 / 785 549 189
fundacja@zwierzeca-arkadia.org


Dodane przez: isadora


212012
października
FIGO - CO Z NIM TERAZ BĘDZIE?
Wnętrostwo, gruczolaki... drastyczne zdjęcia


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/979
Imię: Figo
Wiek: 8 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Pierwszy raz napisaliśmy o FIGO - 11 października. Przypomnimy w skrócie:
Malutki, rudy piesek w typie jamnika szuka domu. Został porzucony na jednym z osiedli i błąkał się po posesji.
Figo ma nadwagę, dlatego potrzebuje trochę więcej uwagi. Ma też czyraki, które nie są groźne – weterynarz powiedział, że jest to tylko kwestia „estetyki”, a piesek jest zdrowy.
W domu tymczasowym nie może zostać, a w schronisku nie da sobie rady jest łagodny, posłuszny i potulny.
Figo jest obecnie w Świdnicy, ale możemy zorganizować transport, jeśli znajdzie się dla Figo dobry i odpowiedzialny domek.


Nie moglismy tego tak zostawić. Prowadziliśmy rozmowy między ówczesnym i aktualnym Domem Tymczasowym i tak FIGO przyjechał w piątek do Warszawy i zostal podopiecznym Fundacji SOS dla Jamników.

ZNAJDUJE SIĘ W BEZPŁATNYM DOMU TYMCZASOWYM.
JEDNAK POTRZEBUJEMY POMOCY W LECZENIU PSA.

To fajny piesek. Niestety narośla, które ma w okolicach odbytu wyglądają bardzo nieładnie. Adopcja w tym stanie jest dla bardzo zdeterminowanych o maksymalnym stopniu empatii. MUSIMY coś z tym zrobić.

Figo ma zapewne lat co najmniej 10 a może i więcej. Te narośla/czyraki to GRUCZOLAKI. Jest ich dużo wokół odbytu i niestety pękają i sączą się. Wyglądają strasznie. Choroba ma podłoże hormonalne i może być efektem tego, że Figo w mosznie na tylko jedno jajko. Drugie ma w jamie brzusznej i ten fakt mógł przez całe jego kilkunastoletnie życie wywołać istną burzę hormonów, której efektem są te gruczolaki. Usunąć się ich nie da. Mogą się zmniejszyć pod wpływem hormonów, ale nie wiadomo, jaki jest stan ogólny zdrowia Figo.

W poniedziałek pobierzemy krew. Od czegoś trzeba zacząć. Diagnostyka, kastracja, czyszczenie zębów (bagno!) no i terapia hormonalna.



FIGO ma wydarzenie na facebooku:


wątek na:



w przygotowaniu zakladka:
 



Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
jamniki@eadopcje.org
507 735 732
najlepiej po godzinie 1900

 



 


Dodane przez: isadora


212012
października
METAMORFOZY JAMNICZE - JAMNICZKI Z PIŁY


PA-1083 teraz FRANIA http://jamniki.eadopcje.org/psiak/866
Frania już ponad miesiąc bawi w nowym domu. Można zatem powiedzieć że MA DOM. Została towarzyszką życia jamnikowatej Bezy. Obie sunie pracują teraz nad swoimi relacjami. Frania która w schronisku była spokojną sunia w domu okazała się tą która chce rządzić. Na szczeście trafiła do ludzi którzy pokochali ją naprawde i chcą pracować nad ułożeniem Franki. Gratulujemy France Domu. Państwu dziękujemy za zgodę na publikację zdjęć.



A oto Frania ze swoimi Dużymi.



 


  Selena teraz BONI http://jamniki.eadopcje.org/psiak/863


Selena już ponad 1,5 miesiaca w nowym domu. Trafiła do Ludzi ktorzy już mają jamniczkę rówieśnice Boni, uratowaną (i wyleczoną) 5 lat temu przed uśpieniem. To skromni, ujmujacy szczerością ludzie. tacy co nie wiedząc jaki będzie wynik adopcyjny zwyczajnie podziękowali za danie im szansy.


Boni w dniu wyjazdu ze schroniska:


Minęło już 1,5 miesiąca odkąd Boni jest z nami; był to niezwykły czas i dla nas i dla piesy. Pokochaliśmy się wszyscy od pierwszego spojrzenia ale mimo to Boni wiedziała, że musi nas sprawdzić. I sprawdzała dzień po dniu. A my nic twardo zapewnialiśmy ją o swojej miłości. Aż nadszedł ten dzień, gdy Boni pokazała nam, że jest w SWOIM DOMU i jest w naszym stadzie!!! Zawsze pierwsza, najgłośniejsza, wszystko musi zrobić naj.... aż nasza pierwsza jamniczka Sara patrzy się na Boni i na nas a jej oczy mówi, co ta mała wyprawia?

Boni, która bardzo lubi wylegiwać się w legowisku Sary, legowisko Boni jest identyczne.


Piesy porozumiały się bardzo szybko i tylko pełna micha Sary /ważne – pełna micha/ jest sporną kwestią. Boni wychodzi z założenia, że Sara je coś innego i właściwie najpierw chapsnie coś Sarze a potem zje swoje. O ile nie musi już jeść ciągle, to nadal je łapczywie. Boni nie jest już chudzinką, którą wzięliśmy ze schroniska. Ważyła wtedy 6 kg. Teraz Boni jest piękną, wysoko trzymającą główkę piesą, z lśniącą sierścią, która już zaczęła się kręcić.

Boni i Sara

 


WKRÓTCE KOLEJNE METAMORFOZY, CZEKA  ICH DUŻO W KOLEJCE
BO ZAWSZE  AKTUALNIE BĘDĄCE W POTRZEBIE PSIAKI WAŻNIEJSZE.


Dodane przez: isadora


192012
października
BARDZO SMUTNY LIST z PROŚBĄ O PILNĄ ADOPCJE


SMUTEK, ŻAL, ROZPACZ http://jamniki.eadopcje.org/psiak/998

DOSTALISMY  BARDZO SMUTNEGO MAILA Z PROŚBĄ O POMOC W ADOPCJI...

Kochani ta suczka kiedyś bezdomna potracona przez samochód przez co nie chodziła, po roku stanęła na nogi, nie chodzi do końca dobrze, ale daje sobie rade. Nikt jej nie chciał, mieszkała w lecznicy weterynaryjnej w Płońsku przez 3 lata, pewnego dnia, pewna wydawało się kochana, rozsądna, odpowiedzialna kobieta adoptowała naszą małą brzydulkę. Radość była niesamowita, jakbyśmy wygrali milion w totka. Przedwczoraj, po pół roku, kobieta przyniosła sukę z powrotem do lecznicy, niestety tłumacząc że nie jest w stanie trzymać już suczki, nadchodzi zima i nie wie gdzie miałaby ją trzymać, zostawiła małą.


Sunia była bardzo zestresowana, mimo że zna lecznicę jak mało kto, była wystraszona, wyglądała za swoją „właścicielką”, już dawno nie widziałam tak smutnego psa, aż się śliniła ze stresu. Nie będę komentować zachowania tej kobiety, bo już szkoda mi na to kolejny raz słów. Postanowiłam sobie, że znajdę tej małej dom, nie odpuszczę! Ale taki dom na zawsze, gdzie suka będzie kochana tak mocno jak na to zasłużyła.

Proszę was udostępniajcie, pytajcie znajomych, sunia jest jamnikowata, malutka, nie chodzi w 100 % sprawnie, trochę kołysze się na boki, ale daje sobie rade, chodzi nawet po schodach, NIE ROBI POD SIEBIE, JEST CZYSTA!

Sunia do tej pory jest smutna, nigdy jej nie widziałam w takim stanie..

Błagam Was znajdźmy jej dom!
kontakt: 500 787 198

 



Miały być metamorfozy, miało być o certyfikatach behawiorystów, jednak pierszeństwo ma zawsze pies w potrzebie. Do innych tematów wrócimy.
 


Dodane przez: isadora


172012
października
KOMUNIKAT DOTYCZĄCY SARY ZE ŚWINOUJŚCIA

Z OSTATNIEJ CHWILI
dotyczy Sary - suczki z nowotworem szczęki ze Schroniska w Świnoujściu.
news z dnia 6 i 11 października.



zdjęcia: http://sioz.pl/User.aspx?BID=1



KOMUNIKAT DOTYCZĄCY STANU ZDROWIA SUNI

Sunia uzbierała na operację i jeszcze piłkarze Floty Świnoujście przekazali pieniądze na jej rehabilitację i na inne psiaki.



cytujemy za serwisem:

Piłkarze Floty pomogli schronisku. Zobacz film!

Na naszym portalu przeczytali apel schroniska. Potrzebne były środki na ratowanie pieska z nowotworem. Zawodnicy Floty długo się nie namyślali. Zebrali pieniądze wśród kolegów i przynieśli je Alinie Celniak.

- Ktoś powie, że niby chodzi o zwykłego psa - mówił piłkarz Sebastian Zalepa, piłkarz Floty.- Ale pies to też istota. Warto dać jej szanse.
- Chcemy dać innym przykład - mówi piłkarz Ensar Arifović ( nr koszulki- 20), który do schroniska zabrał córeczkę. - Żeby także pomagali schronisku.
- Ale są też inne instytucje, na przykład fundacje zbierające pieniądze dla dzieci, ludzi chorych. Każdemu może się coś przydarzyć - dodawali Sebastian Zalepa ( nr 2) i Patryk Fryc ( nr 14) - Dlatego potrzebne są takie gesty.

Zawodnicy Floty nie wykluczają, że jakieś zwierzę ze schroniska obejmą patronatem, by stało się maskotką klubu.

Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102