Odwiedzin: 23079 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

NUKA (suczka)


KOREK (piesek)


SONIA z UKRAINY (suczka)


ARGO (piesek)


Freddie Krüger (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105

162012
listopada
KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE

Ten śliczny, zadbany jamnik został znaleziony 15 listopada
w pobliżu cmentarza w Legionowie.


Może ktoś z Was go rozpoznaje?
Szukamy jego opiekunów.




kontakt:
Dyrektor Schroniska: 694-642-098
Pracownik Schroniska p. Wanda: 784-621-707

Adres:
ul. Strużańska 15
Józefów
05-119 Legionowo

 


Dodane przez: isadora


162012
listopada
ADOPCJA DNIA
akcja "ADOPCJA DNIA"

Z cyklu: ADOPCJA DNIA - piątek 16.XI.2012
Tony radości, miłości i wierności w 5-kilowym ciałku


FRUZIA > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1030

Jest mała, beżowo-złota, ma mądre oczka i uszy, ciągle nadsłuchujące jak gra życie. Całe 5 kg radości, przywiązania i wierności na długi czas, bo sunia ma dopiero 2 lata. Jest grzeczna, pozostawiona sama nie niszczy, ale widać, że tęskni.

Zawsze chce być blisko człowieka, najszczęśliwsza na rękach, kolanach, przytulana i głaskana. Dzielnie wędruje na smyczy. Ostrożna w kontaktach do innych psów i jest ostrożna w kontaktach z obcymi. Fruzia uwielbia dzieci, chce bawić się, chyba tylko one były jasną stroną w jej poprzednim życiu.

Fruzia mieszka teraz w Domu Tymczasowym w Słupsku. Czeka na kogoś, kto nigdy nie zawiedzie, kto w swoim domu da miskę z jedzeniem i miejsce do spania.

Sunia jest po zabiegu sterylizacji i szczepieniu, zdrowa i gotowa do adopcji.
Warunkiem adopcji jest wizyta przed adopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.



Kontakt w sprawie adopcji
505 748 074

wydarzenie na facebooku:


NIE kupuj!
Adoptuj Przyjaciela!

Więcej o FRUZI: http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1030


Dodane przez: isadora


152012
listopada
ZEGAR ŻYCIA KUBY NABRAŁ PRZYSPIESZENIA
MA CZAS DO 24 LISTOPADA POTEM EUTANAZJA.

Z OSTATNIEJ CHWILI - KUBA W DOMU


KUBA > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1057
Ciężko pisać o Kubie – bo sytuacja jest praktycznie bez wyjścia. Nie, w zasadzie – jest jedno wyjście – igła i wieczny sen... Chyba, że przed Kubą otworzą się inne drzwi...

Kuba – urodził się na terenie ogródków działkowych z półdzikiej matki. Razem z nią i rodzeństwem trafił do schroniska. Jak jest w schronisku – wiemy, to nie przedszkole – więc Kuba niczego dobrego nie miał szans się nauczyć. Jako czteromiesięczny szczeniak został adoptowany. Ze swoją Rodziną był prawie rok. Był. Bo Kuba dotkliwie pogryzł dziecko. Nie wiemy i nigdy nie dowiemy się dlaczego i co się naprawdę wydarzyło, ale nie mamy podstaw by nie wierzyć, że Kuba nie był aniołkiem. Ale według nas to nie przekreśla jego szans na dalsze życie, tyle że w domu bez małych (kilkuletnich) dzieci.

Kuba jest ponadrocznym samcem w typie jamnika, zdrowym, zostanie wykastrowany. Szuka wyrozumiałego i odpowiedzialnego domu. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami. Przejawia nieprzyjazne zachowania w stosunku do obcych osób. Jeżeli dom (również tymczasowy) nie znajdzie się do 24 listopada Kuba zostanie uśpiony.

Dane kontaktowe
Joanna
Tel. 510 232 463

materiał źródłowy: http://irasiad-zagubionym.pl/aktualne/223-kuba.html

 



 

Dodane przez: isadora


132012
listopada
JAMNIK NA ŁAŃCUCHU - TO SIĘ NAPRAWDĘ DZIEJE

Z OSTATNIEJ CHWILI JAMNIŚ JUŻ BEZPIECZNY.

z opisu  na facebooku:


Zadzwoniła do pani chętna na adopcję jednego z porzuconych szczeniaczków. Pojechałam na wizytę przed adopcyjną i oto co zobaczyłam. Przed domem na łańcuchu stał jamniczek ok 2-3 letni. Bardzo chudy, kręgosłup i żebra widoczne w misce pusto.

 

Pani na pytanie dlaczego chce adoptować drugiego psa skoro jednego trzyma na łańcuchu odpowiedziała że ten jej kilka razy nasikał i nie może być w domu. W domu mieszka malutka suczka, która podobno z nią śpi a nowy piesek miał być dla niej do towarzystwa. Troszkę ją postraszyłyśmy i zgodziła oddać psa o ile znajdziemy dla niego dom.

 

Bardzo proszę udostępniajcie. Może znajdzie się osoba chętna na adopcję tego bidulka lub chociaż weźmie go na tymczas. Zbliża się zima i jamniczek może jej nie przetrwać :(. Jest cudowny, łagodny. Cały czas tulił się do nas i cichutko popiskiwał.

 

Kontakt Aneta:
500 299 493



Dodane przez: isadora


132012
listopada
MALUTKA, MŁODZIUTKA, TRZE SĄCA SIE Z ZIMNA, PRZERAŻONA MIEJSCEM JAMNISIA

Z OSTATNIEJ CHWILI SUNIA JUŻ BEZPIECZNA.


Kochani dostalismy takiego maila z prośbą o pomoc:

Witam
Nazywam się Marta R., jestem z Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals. Piszę do Państwa w sprawie pewnej malutkiej, jamniczko podobnej istotki.... Odezwałam się do Państwa z mojego prywatnego e-mail ponieważ na dzisiejszej kontroli Gołuchowskiego przytuliska, za serce chwyciła mnie malutka, młodziutka, trzęsąca się z zimna, ruda jamniczka... Siedziała w kojcu jak 30 pozostałych psów, trzęsąca się z zimna, lekko wycofana, nieśmiało prosząca o zainteresowanie i chociaż odrobinę dotyku....

Spędziłam z nią zaledwie 30 minut, na tyle ile moje obowiązki mi pomogły niestety musiałam wracać... Cały czas chodzi mi ta kruszynka po głowie... Obdzwoniłam już wszystkich możliwych znajomych żeby znaleźć jej dom stały lub dom tymczasowy... Jednak nikt nie jest zainteresowany. Ja sama mam już 6 psów [w tym 2 jamniki], niestety nie mogę sobie pozwolić na 7 psa.... Dlatego pomyślałam, że spróbuję prosić Państwa o pomoc i zabranie suni stamtąd... Przeraża mnie sytuacja tego maleństwa tym bardziej, że nie dość, że idą co raz większe mrozy to sunia jest.... w ciąży...

 

Rozmawiałam z Wójtem Gimny, rozmawiałam z pracownikiem przytuliska, pytałam jak sobie wyobrażają sytuację kiedy sunieczka się oszczeni... i niestety usłyszałam, że.. sobie tego nie wyobrażają, nie będą mieli ciepłego kąta dla niej, a jedynym rozwiązaniem będzie zabranie szczeniąt od niej i uśpienie.... Nasze stowarzyszenie Help Animals, nie ma swojego przytuliska, współpracujemy z Kaliskim Schroniskiem dla zwierząt, ale przeniesienie suni w tamto miejsce nie rozwiąże problemu...Może zwiększyć jej stres... Mróz pozostanie i zabranie jej dzieci do uśpienia również ponieważ usypianie tzw „ślepych miotów” praktykuje się w większości tego typów placówek.

Jeśli byli by Państwo zainteresowani zabraniem do siebie tego biedactwa, nasze Stowarzyszenie zapewni transport malutkiej do Was, szczepienia oraz godne rozwiązanie czy sterylizacje z aborcją... Myślę, że jest to narozsądniejsze rozwiązanie... Jak Państwo zaopatrywali by się na tę sprawę... ?

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam Marta R.


W takich działaniach liczy się czas, zatem aby nie było zbędnego pośrednictwa podajemy adres mailowy i link do profilu na facebooku Marty jeżeli ktoś ma ofertę pomocy prosże pisać na podane adresy. W momencie gdy otrzymamy np telefon podamy również.

PPOMOGLIŚCIE TYLE RAZY MOŻE I TERAZ...
JAK WIDAĆ Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals
ZAPEWNIA TRANSPORT I POMOC. MY TEZ NIE POZOSTANIEMY OBOJĘTNI

PODAJĘ MAILA DO MARTY marta_r@op.pl
ORAZ LINK DO JEJ PROFILU:
https://www.facebook.com/
marta.raszkowska.7

telefon do Marty: 794 690 936

Tutaj dane miejsca gdzie znajduje sie sunia, może ktos blisko i mógłby wziąc sunieczkę?

przytulisko gołuchowskie
http://goluchow.pl/aktualnosci/cms/1289

 



 

Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105