Odwiedzin: 2826 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Jamnik z Bukowna (piesek)


GUFI (piesek)


EMPIK (piesek)


KUBUŚ (piesek)


KAJTEK (piesek)




REKLAMA














Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89

292012
sierpnia
BONA - GDY JEJ ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ...


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/859


W życiu bywa różnie...
Gdy szarpiecie się w życiu, próbujecie coś zdziałać, a tu nic nie wychodzi a wprost przeciwnie, wali się wszystko na głowę… brak pracy, perspektyw, jesteście u kresu załamania, że dłużej już nie da się wytrzymać. Musicie podjąć decyzję którą trudno oceniać, gdy nie jest się w centrum tematu. Bywa ciężko, szczególnie gdy sytuacja życiowa zmusza do zmiany miejsca zamieszkania. Gdy na miejscu już nie ma szans na godne życie. Nie zawsze w nowym miejscu można mieć psa. Trzeba podjąć decyzję, bardzo trudną … jedni wywożą psa, do lasu, na poniewierkę, oddają do schroniska. Inni szukają mu domu, aby przed wyjazdem wiedzieć że jest bezpieczny. Psiakowi w takich chwilach wali się Cały Świat…

Kiedyś dostaliśmy list…

Niestety z wielkim żalem musimy poszukiwać nowego dobrego domku dla naszej pupilki. Decyzję taką wymusza na nas sytuacja mieszkaniowa i życiowa. Przeprowadzka do innego kraju. Bardzo prosimy o kontakt osoby naprawdę zdecydowane i wiedzące że u nich suczka znajdzie ciepły kącik i rodzinną atmosferę.


Bona znalazła nowy dom. Lekko nie było, ale analizując zachowania rezydentów i Bony ustaliliśmy plan działania. Dzisiaj możemy powiedzieć śmiało Bona jest u siebie.


Dzisiaj dostaliśmy list…

Witam, przesyłam kilka fotek Bonusi w nowym domu. Bońcia jest wesoła, spokojna, coraz pewniejsza i odważniejsza. Pierwsze dni tylko chodziła, teraz na hasło ogród pędzi jak struś. Już się nauczyła, że może wychodzić z domu kiedy chce i być na dworze ile chce. Ogólnie jest przytulaskiem, lubi siedzieć ze mną na krześle, leżeć z nami na łóżku, uwielbia być miziana i mordką podnosi rękę, żeby ją stale głaskać. Szczeka oczywiście głośno jak wszystkie jamniki. Nie lubi hałasu. Tęskni za mną jak gdzieś jadę, chociaż zostaje z chłopakami, bo urządza mi radosne powitanie ze skakaniem i mruczeniem. Lubi czuć, że jest kochana i potrzebna. Jest rozkoszną, kochaną moją Bonusią. Pozdrawiam Iwona.


Wszystkiego Najlepszego Dla Bony i jej Nowej Rodziny - idźcie Drogą Szczęśliwości. Niech Moc Jamnicza będzie z Wami.


Dodane przez: isadora


282012
sierpnia
KNAJPA u PANA JAMNIKA

Rozpoczynamy kolejny projekt pt „Knajpa u Pana Jamnika”. Do listopada będziemy demonstrować karty z "Książki Kucharskiej Pana Jamnika". Dzięki zebranym i nadesłanym przez Was przepisom - tworzymy PSIĄ KSIĄŻKĘ KUCHARSKĄ. Pod każda kartą będzie link do pliku zapisanego jako dokument .pdf pressowy, tak aby każdy mógł samodzielnie wydrukować. Będą też segregatory, dopasowane oczywiście do formatu kart i z jamniczą grafiką.

Zapraszamy do przesyłania przepisów na adres jamniki@eadopcje.org

Stworzyliśmy nową zakładkę gdzie będą do pobierania karty pierwszej psiej ksiązki kucharskiej. Kliknij
to > "Knajpa u Pana Jamnika".

Projekt  zawiera poza książką jeszcze inne elementy o których będziemy stopniowo informować. Poniżej przyładowe dwie karty (parzysta / nieparzysta).

Dodane przez: isadora


262012
sierpnia
MAX PO DWÓCH LATACH W SCHRONISKU POJECHAŁ DO DOMU


http://jamniki.eadopcje.org/psiak/809

Max-czy te oczy mogą kłamać?
Po dwóch latach w schronisku, teraz we wspaniałym Domku


relacja wolontariuszki Kaliny

Opiszę Wam ten wspaniały dzień. Po przyjeździe do schronu od razu wzięłam Maxa na spacerek. Towarzyszyła mi Paula i Drako. Nasz spacer trwał 2 godziny 15 minut 35 sekund i 2 setne. Max nie był aż tak bardzo zmęczony jednak widać było, że jest po długim spacerku. Został wymiziany, wyściskany za wszystkie czasy od wszystkich osób, które były z nim od samego początku i zawsze go wspierały. Czas leciał bardzo szybko już o 13.00 wyszłyśmy z Paulą na schroniskową ławeczkę, wyczekując dziewczyn przyjeżdżających po Maxa. Miały przyjechać godzinę później czyli o 14.00. Jednak pani Asia i Kasia przyjechały pół godziny wcześniej. Wtedy wyszłyśmy z Maxiem na ostatni, najważniejszy spacerek przed podróżą.



ostatnie fotki schroniskowe

Chyba coś słyszałem Paula ty też?

Pożegnalne spojrzenie Maxia i buty Pauliny

I jeszcze zbliżenie i te kochane oczy

Podczas kiedy my byłyśmy na spacerku z Maxiem pani kierownik szykowała wszystkie papiery. No cóż nagle zobaczyłyśmy jak wszystkie osoby będące w schronisku wyszły poza jego teren. Oznaczało to że pora jechać. Gdy tylko pani Kasia otworzyła drzwi Max podleciał i z radością sam władował się do samochodu. Został tylko poproszony jeszcze o wyjście ponieważ się z nami nie pożegnał tylko wskoczył i już siedział w najlepsze. Kiedy wszyscy się z nim żegnali, przytulali pani Kasia rozłożyła mu kocyk i podusię aby na pewno było mu wygodnie. Gdy wszyscy się już pożegnali i posłanie było gotowe Max po raz drugi tak samo radośnie wskoczył do samochodu i się położył. Gdy samochód odjeżdżał było jeszcze widać jego zadowoloną mordkę i merdający ogonek.


Fotka z Pauliną musi być

Już przy samochodzie

pożegnanie z panią kierownik

Maxio jak zawsze radosny - nasz przystojniak

To było bardzo wzruszające widzieć Maxia w samochodzie zmierzającym w kierunku nowego i lepszego życia po dwóch latach życia za kratami. Max opuścił nasz schron o godzinie 13.43 sekund 2 i 7 setnych.


Bardzo tu przytulnie w takich warunkach
to ja mogę jechać

Kochane macie może klimatyzację ? Coś mi się gorąco zrobiło od tych wszystkich mizianek

Nasz ukochany psiak jeszcze jest w podróży i jedzie na spotkanie ze swoim nowym, cudnym właścicielem, który już na zawsze będzie go kochał i opiekował się nim. Kochani nie martwcie się dom w 100% sprawdzony. Pani robiąca wizytę przedadopcyjną umówiła się z państwem, że jak Max będzie sprawiał jakiekolwiek problemy to ona im pomoże, ponieważ skończyła "psią psychologię".




Kilka godzin później...
Przed chwilą pan do mnie zadzwonił i powiedział, że nasz Maxiu był bardzo spokojny w samochodzie, nie wiercił się, nie sprawiał problemów,  jakby psa nie było. Po przyjeździe psiak był bardzo zmęczony podróżą, nic dziwnego w końcu 8 godzin w samochodzie zmęczyłoby każdego. Bez problemu wjechał windą na 10 piętro w bloku. Oczywiście już zwiedził wszystkie pokoje, wszystkie znajdujące się tam rzeczy i jest bardzo zadowolony. Maxio zjadł kolację i odpoczywa. Na początku bardzo pilnował pani (pewnie przez te pyszne psie czekoladki), ale teraz kocha pana i panią tak samo, a oni kochają Maxia najmocniej na świecie. Dowiedziałam się też, że gdy pan usiadł na tapczan, zawołał Maxia a ten z radością wskoczył mu na kolanka. Czyż to nie jest słodkie? Zapomniałabym jutro Max wybiera się na wycieczkę do lasu zbierać grzybki.

kalina5648


Cała historia maxa: http://tiny.pl/h4v92

Dodane przez: isadora


242012
sierpnia
JAMNICZKA O OCZACH BĘDĄCYCH CUDEM ŚWIATA


Spójrz mi w oczy
i powiedz co - widzisz.
Posłuchaj mego serca
i powiedz co słyszysz.
To wszystko co słychać
i widać jest Twoje.

Liliana Ziembińska

We włocławskim schronisku przebywa sunia w typie jamniczki długowłosej o oczach — które należy dopisać do Cudów Świata. Serce się kruszy, buntuje — chce się wołać DLACZEGO?

W jej spojrzeniu; miłość, wierność i nadzieja. Czy przyjdzie jej życie skończyć w betonowym boksie, z noskiem między prętami krat, łapiąc namiastkę Człowieka w czasie spaceru z wolontariuszami?

Czy te OCZY będące CUDEM ŚWIATA mają zgasnąć nie ujrzawszy ludzkich oczy wpatrzonych z miłością? CZY ZDĄŻYMY?



http://jamniki.eadopcje.org/psiak/897

Kontakt w sprawie adopcji:
Tel. (54) 233-20-21

e-mail: jamniki@eadopcje.org

Jeżeli nie znajdzie się szybko Dom Stały — Fundacja SOS dla Jamników pomoże Domowi Tymczasowemu przygarniającemu jamnisię. Schronisko to nie miejsce dla żadnego psa, a zwłaszcza dla jamnika.
 



UAKTUALNIENIE NA PODSTAWIE NOWYCH INFORMACJI ZE SCHRONISKA:

Mika jest suczką o oczach, które z pewnością można dopisać do listy Cudów Świata. Jest bardzo sympatyczna, spokojna i grzeczna. Potrafi chodzić na smyczy. Lubi kontakt z człowiekiem, bardzo pozytywnie reaguje na pieszczoty, kocha spokojne głaskanie i drapanie za uszkiem. Do innych psów podchodzi z dystansem, to jak je potraktuje zależy od tego w jaki sposób zacznie się ich znajomość.

Mika potrafi zająć się sama sobą, nie jest natarczywym psem. Jest to idealny przyjaciel dla osoby, która pragnie mieć swojego kanapowca na którego będzie mogła przelać całą swoją miłość. Psinka do schroniska trafiła po śmierci właściciela, nic więc dziwnego, że warunki schroniskowe znosi dość ciężko. Gdy inne psy ujadają ona leży skulona w kącie i się trzęsie, aby się uspokoiła trzeba ją długo dłuuugo głaskać. Niestety rodzina zmarłej osoby nie mogła się zaopiekować Miką i przez to trafiła do schroniska. Jej wiek to około 12–15 lat. Mika waży 7,5 kg



W związku z powyższym zmieniamy na profilu imię na Mika, i uzupełnilismy informacje.

Dodane przez: isadora


232012
sierpnia
SUCZKA ZE WSI PO WYPADKU – PILNIE POTRZEBNA POMOC!


Z OSTATNIEJ CHWILI:
ze strony: DT u Magdy


27.08.12Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli naszą małą Orzeszynkę wpłacając darowizny na opłacenie na jej pobytu i leczenia w szpitaliku. Do Piątku (24.08.12) zaksięgowano na koncie fundacji następujące wpłaty na łączną kwotę 790zł. Jesteśmy naprawdę bardzo bardzo wdzięczni wszystkim darczyńcom. Bez Was nie moglibyśmy wiele zdziałać. Sunia ma naprawdę świetną opiekę, ale wszystkie badania, pobyt w lecznicy i przede wszystkim operacje ( na termin drugiej nadal czekamy), to bardzo kosztowna sprawa, więc nadal prosimy o wspieranie naszej biedulki.


Na stronie Domu Tymczasowego u Magdy:  http://kotyumagdy.wordpress.com/2012/08/19/suczka-ze-wsi-po-wypadku-pilnie-potrzebna-pomoc/ znajduje sie szczegółówe rozliczenie. Oczywiście dalsza pomoc niezbędna, liczy się każda złotówka.

http://jamniki.eadopcje.org/psiak/895


Suczka z interwencji – kolejny przypadek zaniedbania i obojętności na polskiej wsi, kto pomoże?

Sierpień 19, 2012
Do Domu Tymczasowego u Magdy trafiła sunia po wypadku, który miał miejsce TYDZIEŃ TEMU!! Biedna psina została potrącona przez samochód, nastąpiło złamanie miednicy i mała przestała chodzić – tylne łapki były bezwładne (nie mogła się nawet podrapać, a gryzły ją setki pcheł). Sąsiadka, która co jakiś czas jeździ w to koszmarne miejsce (z wałówką dla zwierzaków) zaalarmowała DT u Magdy natychmiast i przywiozła biedulkę do Warszawy.



Psina okazała śliczna, mocno jamnikowata, może mieć ok. 5–7 lat. Od razu pojechała do szpitala dla zwierząt (gdzie roboczo nazwano ją Orzeszkiem), już jest bezpieczna, dostaje leki przeciwbólowe, kroplówki (była odwodniona), będzie konsultowana przez chirurga-ortopedę i prawdopodobnie zakwalifikowana do zabieg operacyjny. Niezbędne są też badania – krwi, rtg, usg jamy brzusznej (by wykluczyć urazy narządów wewnętrznych) oraz sterylizacja.



Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla psiny – pobyt w szpitalu, leki i badania to dla nas ogromny koszt – bez pomocy nie damy rady opłacić rachunku za suczkę. Nawet najmniejsze wpłaty są bardzo cenne i pozwolą zasilić konto Orzeszka. Z góry serdecznie dziękujemy i prosimy kierować darowizny na niżej podane konto.

Ponieważ Orzeszek nie ma odpowiedzialnego właściciela (dwa lata temu po prostu pojawiła się na tej wsi i koczowała przy jednym z gospodarstw) – nie była nawet szczepiona przeciw wściekliźnie, a po wypadku nikt nie zamierzał wziąć jej do lekarza, nie chcemy by wróciła na wieś. Gdy tylko wydobrzeje będzie psem do adopcji.

DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE I POLECANIE MAŁEJ może ktoś zakocha się w suni i zechce podarować jej dobry dom!


Kontakt:
693 398 106 – Magda
604 122 679 – Tomek
dtumagdy@gmail.com

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
06 1370 1109 0000 1706 4838 7301
bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
tytułem: DT u Magdy – sunia Orzeszek



Sierpień 20, 2012
Sunia ma ZAAWANSOWANE ROPOMACICZE (dziś było USG), trzeba szybko operować – zabieg jutro rano. Jesteśmy dobrej myśli, ale prosimy o pozytywne myśli i finansowe wsparcie malutkiej suni jutrzejsza operacja znacznie podniesie ogólny koszt leczenia psiny. Dziękujemy!





Sierpień 22, 2012
Orzeszek miała wczoraj operację, wszystko się udało, a podczas zabiegu lekarze dokładnie przyjrzeli się strzaskanej miednicy. I niestety, psinkę czeka kolejny zabieg chirurgiczny – tym razem usunięcie części pogruchotanej kości. Nadal więc prosimy o trzymanie kciuków za biedę i finansowe wsparcie – bez Waszej pomocy bardzo ciężko będzie zebrać fundusze na dwie operacje, badania i pobyt Orzeszka w szpitaliku.





Sierpień 24, 2012
Orzeszek jest stabilna, je, załatwia się i socjalizuje z lekarzami;). oczywiście cały czas na lekach przeciwbólowych, bo miednica pogruchotana jest masakryczne, złamania, pęknięcia i zwichnięcia w kilku miejscach:((( Dalej apelujemy o pomoc w udostępnianiu i zbieraniu funduszy – w pon. zapewne okaże się kiedy kolejna operacja.


Sierpień 28, 2012
Mamy najświeższe wiadomości o Orzeszku – sunia może być zoperowana dopiero za ok. 4 tyg, gdy złamania i pęknięcia w miednicy się zrosną. Pilnie więc poszukujemy dla niej domu tymczasowego – sami nie damy rady się nią zająć z racji naprawdę potężnej gromady kotów pod opieką. Orzeszynka musi mieszkać przez miesiąc w klatce, unieruchomienie jest jedynym sposobem, by kości się zrosły, nie dostaje już leków. Opieka nad takim psiakiem z jednej strony jest łatwiejsza, bo nie trzeba go wyprowadzać, ale z drugiej będzie więcej sprzątania w domu. Każda dodatkowa doba w szpitalu lecznicowym to wzrost kosztów leczenia – zatem DT PILNIE POTRZEBNY! Kto może pomóc? My oczywiście zapewniamy karmę i wszystko, co potrzeba.




Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89