Odwiedzin: 928 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Misia (suczka)


SONIA z UKRAINY (suczka)


GAJA (suczka)


Roki (piesek)


Freddie Krüger (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95

62012
października
Potrzebują tysiąc złotych na operację pieska

Tyle jesteś wart ile możesz dać…. Zastanówmy się nad tym bardzo głęboko… co to znaczy? Porównajmy swoje życie do tak krótkiego, ale jak mądrego zdania. Czy te zdanie może wymówić każdy z nas? Oto jest pytanie… odpowiedzmy sobie na nie w głębi serca tylko szczerze!

My od wielu lat prosimy Państwa o pomoc i dostajemy. Chcemy spłacać dług wdzięczności – pomagając innym. Bywa, że adoptujacy jamnika nie ma domku z ogródkiem (który nie zawsze jest wymiernikiem serca i empatii) ale ma SERCE i miejsce w nim dla  jamnika w potrzebie. Poniżej PROŚBA SCHRONISKA W ŚWINOUJŚCIU.

cytujemy za serwisem


Suczka, która trafiła właśnie do Schroniska, ma nowotwór szczęki. Placówka zbiera pieniądze na jej operację. Liczy na wasze wsparcie.

Zaniedbana i chora jamniczka należała do osoby z Warszowa. Pieska odebrano. Jest już w schronisku. Je tylko miękkie rzeczy, bo ma nowotwór szczęki. Lekarze ocenili, że można to zoperować i suczka ma szansę normalnie żyć. Schronisko zbiera na to teraz pieniądze. Potrzeba około tysiąca złotych – na operację, leki, dojazdy.

Pieniądze można wpłacić na konto schroniska
PKOBP S.A. 19 1020 4867 0000 1902 0056 9822
albo przynieść do placówki.

Liczymy na wasze wsparcie – mówi Alina Celniak, która kieruje schroniskiem.- Naprawdę przykre, że wcześniej nikt nas nie powiadomił, że na Warszowie jest taki piesek. Już dawno byśmy go zabrali właścicielowi i byłby leczony.

źródło: www.iswinoujscie.pl

Tutaj więcej zdjęć (uwaga drastyczne)
http://sioz.pl/Details.aspx?BID=1&IDG=1&pageIndex&pageSize&Page=2


Chcielibyśmy pomóc, ale sami zbieramy na BONI, jednak gdyby cud i Wasze dobre Serca sprawiły, że BONI może się podzielić napewno to zrobimy. Staramy się uratować jak najwięcej istnień bez fanfar, rozsyłajac informacje, szukajać sponsorów, robiąc aukcje. Szykujemy newsy o wsparciach jakie daliśmy innym potrzebujacycm psiakom, przez lata działalności. Chcemy aby Państwo mieli świadomość, że bywa pomoc, pomoc nie fetowana – po prostu dawana, taka po prostu z serca i autentycznej chęci pomocy.


Dodane przez: isadora


62012
października
JAMNICZKA BONI - W domu tymczasowym, guzki nowotworowe, jedyna sznasa operacja. Czy damy radę? Bez Was napewno nie.


BONI http://jamniki.eadopcje.org/psiak/927

Pierwsza nasza informacja o BONI - 10 września 2012
http://jamniki.eadopcje.org/newsy/20
Boni udalo nam się odebrać, przebywa w Domu Tymczasowym. Niestety konieczna szybka operacja.



BONI ma nowotwór. Teraz pozostaje kwestia ustalenia jak bardzo złośliwy. Guzki na listwie mlecznej trzeba usunąć. Wysięg z cycochów, jest duże prawdopodobieństwo że jednak miała szczeniaki w bylym już domu, co przed nami ukryto. Na piątek ustalona jest konsultacja zespołu specjalistów i pobranie materiału do badań (krew) najprawdopodobniej będzie konieczna operacja na JUŻ. Jeżeli uda nam się zebrać fundusze to od razu w piątek ma być gotowy zespół operacyjny. Koszt ostateczny ustalony będzie w piątek. Jednak już wiadomo, że będzie to dobrze powyżej 500 zł (badania+zabieg) w bardzo podstawowej wersji. A tu konieczna jest jeszcze sterylka.




Udalo nam sie jeszcze ustalić i potwierdzić w szpitalu Kliniki Małych Zwierząt w Warszawie (czekamy na odpis dokumentacji)

05.03.2012 Boni zawieziono do szpitala ponieważ wypadł jej dysk i straciła czucie w tylnych łapach, nie siusiała sama i nie oddawała kału bez pomocy weterynarza.
Dr.Sterna przeprowadził badania tomografii i okazało się że uraz kręgosłupa jest poważny i natychmiast musi przeprowadzić operację. Boni została w szpitalu i 06.03 miała operację.
Po operacji po jakiś 3 tygodniach odzyskała sprawność ponieważ czucie w tylnych kończynach miała i opercja była jej jedynym ratunkiem żeby jej nie sparaliżowało.



Osoby zainteresowane losem Jamniczki Boni, skłonne włączyć się w działanie na rzecz znalezienia jej domu, pomocy w leczeniu prosimy o kontakt:
Pisząc maila na adres: jamniki@eadopcje.org


klik >


Dodane przez: isadora


42012
października
SUPEŁ - szukamy właściciela!

Wczoraj (4 października 2012)
w lesie koło Legionowa został znaleziony Supeł.




Ma około 2 lat, jest spokojnym i przerażonym sytuacją psem.



Po przyjęciu do schroniska cierpliwie znosił zabiegi wyjmowania kleszczy i wycinania dredów. Supeł ma staw rzekomy w prawej łapce (chyba?) jest to dawny uraz, ponieważ Supeł doskonale się porusza.



Szukamy właściciela lub nowego domu po okresie kwarantanny.






Kontakt w sprawie adopcji:
Wolontariuszka Małgośka 608 315 461
Dyrektor Schroniska: 694-642-098
Pracownik Schroniska p. Wanda: 784-621-707

Adres:
ul. Strużańska 15 / 05-119 Legionowo

 


Dodane przez: isadora


42012
października
Światowy Dzień Zwierząt (2012-10-04)

ŻYCZYMY WSZYSTKIM
JAMNIKOM/JMNIKOPODOBNYM/MIKS-JAMNIKOM:
  • BEZDOMNYM - aby doczekały domu
  • ADOPTOWANYM - aby nigdy nie straciły juz domu
  • POZOSTALYM - aby nigdy nie zaistniała sytuacja, gdy będa musiały opuścić dom

Światowy Dzień Zwierząt (2012-10-04)

Światowy Dzień Zwierząt obchodzony jest 4 października w dniu imienin św. Franciszka, uznawanego za patrona wszystkich zwierząt. Św. Franciszek z Asyżu nazywany jest również niebieskim patronem ekologów.

Św. Franciszek z Asyżu oddał wszelkie swoje dobra materialne i żył w ubóstwie do końca swego życia. Wszystkie zwierzęta traktował jako swoich mniejszych braci, przez co zasłużył na miano największego przyjaciela zwierząt.

Obchody Światowego Dnia Zwierząt po raz pierwszy były zorganizowane na początku XX wieku. Jego cele były przedstawione podczas zjazdu ekologów we Florencji w 1931 roku. Organizatorzy święta chcą zwrócić uwagę ludzi na otaczający ich świat zwierząt, zarówno tych żyjących na wolności, jak i domowych. Tego dnia miłośnicy i obrońcy zwierząt uczestniczą w marszach i paradach ze swoimi pupilami. Organizowane są liczne festyny i imprezy poświęcone zwierzętom.

Dzień ten obchodzony jest na całym świecie. Japończycy często skupiają się na wybranym gatunku np. na psach, przygotowując imprezy i zabawy związane z tematyką psów. W Południowej Afryce zbiera się m. in. pieniądze na ochronę chorych koni. W wielu krajach organizowane są liczne wykłady, warsztaty i pokazy.

W Polsce Dzień Zwierząt obchodzony jest od 1993 roku. W tym dniu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami organizuje akcję „Dni Otwartych Schronisk”. Podczas jednej takiej akcji ponad 800 zwierząt znajduje dom. W Polsce jest około 120 schronisk, w których przebywa ponad 35 tysięcy zwierząt.

Polska, tuż po Francji i Wielkiej Brytanii, zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem liczby zwierząt domowych. Szacuje się, że przy prawie 8 milionach polskich rodzin żyje 8 milionów 800 tysięcy psów i 5 milionów kotów.
W Krakowie powstał nawet pomnik poświęcony psu – Dżoku, który przez rok czekał na rondzie na swojego, niestety zmarłego właściciela. Pies z tęsknoty za panem rzucił się na tory kolejowe. Pomnik przedstawia psa z wyciągniętą łapką, którego obejmują ludzkie dłonie.

Badania naukowe pokazują, że posiadanie zwierzęcia w domu korzystnie wpływa na zdrowie człowieka. Zmniejsza poczucie samotności i depresji, obniża ciśnienie krwi. Pupile są prawdziwymi przyjaciółmi człowieka, często są nawet wierniejsi niż najbliżsi przyjaciele. Pamiętajmy o nich każdego dnia!

na podstawie: http://www.kartki.pl/pl/events/swiatowy-dzien-zwierzat-252



Dodane przez: isadora


42012
października
POMAGAJĄ NAM MY TEŻ POMAGAMY
Pomóż sobie pomagając innym
PROSIMY O PODPISANIE PETYCJI

Tyle jesteś wart ile możesz dać…. Zastanówmy się nad tym bardzo głęboko… co to znaczy? Porównajmy swoje życie do tak krótkiego, ale jak mądrego zdania. Czy te zdanie może wymówić każdy z nas? Oto jest pytanie… odpowiedzmy sobie na nie w głębi serca tylko szczerze!

My od wielu lat prosimy Państwa o pomoc i dostajemy. Chcemy spłacać dług wdzięczności – pomagając innym, a szczególnie rodzinom adoptowanych jamniczków. Bywa, że adoptujacy jamnika nie ma domku z ogródkiem (który nie zawsze jest wymiernikiem serca i empatii) ale ma SERCE i miejsce w nim dla  jamnika w potrzebie. Poniżej prośba nowej Rodziny Gucia – okiem samego Gucia. Jego młodsza Pani ma SM.


Stwardnienie rozsiane
źródło > http://www.stwardnienierozsiane.com/

Stwardnienie rozsiane (łac. sclerosis multiplex, SM) to jednostka chorobowa, którą po raz pierwszy opisał francuski neurolog Jean Martin Charcot w 1868 roku. Jest to schorzenie autoimmunologiczne oparte na autoagresji – komórki układu odpornościowego atakują zdrowe komórki innego układu w obrębie tego samego organizmu żywego. W tym przypadku celem ataku jest mielina – substancja tłuszczowa osłaniająca komórki nerwowe i ich wypustki, które przekazują impulsy w mózgu i rdzeniu kręgowym. W wyniku choroby odchodzi do powstania ognisk nieaktywnej tkanki w mózgu, które są widoczne w badaniu, jako białe plamy. Właśnie w tych miejscach komórki tracą zdolność przekazywania bodźców, co jest bezpośrednią przyczyną częściowego lub trwałego uszkodzenia funkcji, które dana partia nerwów nadzorowała – może być to wzrok, słuch, praca mięśni gładkich odpowiedzialnych za organy wewnętrzne bądź poprzecznie prążkowanych, od których zależy funkcjonowanie kończyn. [...]



BARDZO PROSIMY O SPEŁNIENIE PONIŻSZEJ PROŚBY GUCIA I PODPISANIE PETYCJI. DZIEKUJEMY.
TO TAK NIEWIELE - A ZWIĘKSZY SZANSE NA LEK Z KTÓREGO KORZYSTA RÓWNIEŻ MŁODSZA PANI GUCIA.

http://www.petycje.pl/8857



GUCIO http://jamniki.eadopcje.org/psiak/807


Witam ponownie, serdecznie, dzisiaj opowiem o swojej rodzinie, jest to chwila wytchnienia od zabawy, choć jest ona bardzo absorbująca. Rodzina moja składa się z 3 osób:
  • mamy obdzielającej mnie pieszczotami i miłością oraz miseczką, oj troszkę przybyłem na wadze, znowu wprowadzą mi dietę, a ja jestem ciągle głodny.
  • Ani, która chętnie się ze mną bawi, pieści i całuje
  • oraz taty, który do mnie bardzo dużo gada, jak to mężczyźni !
Mam starszego brata Puncia, jest puchaty jak pluszowa zabawka, on właściwie mnie olewa. Co prawda usiłowałem dominować nad nim, ale mi nie pozwolono, no trudno, niech będzie, muszę przestrzegać zasad. Na spacery wychodzimy w czwórkę, ponieważ Puncio jest stoikiem, ja podjąłem się obrony całej ferajny, warczę i szczekam na wszystkie zbliżające się psiaki.

Największym naszym problemem jest schorzenie Ani – SM, należy jej pomóc, dlatego proszę patrząc swoimi ślepkami w Wasze oczy podpiszcie petycję, która stanowi o ich dostępności do leczenia, podaję link do niej http://www.petycje.pl/8857, za co bardzo dziękuję merdając ogonkiem oraz uśmiechem, jutro znowu się spotkamy.


       


Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95