Odwiedzin: 75353 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Trufla (suczka)


Misia (suczka)


Ksena (suczka)


NUKA (suczka)


SONIA z UKRAINY (suczka)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107

122012
grudnia
NASZA DROGA DO .... FUNDACJI


Rozpoczynamy cykl reportaży, felietonów, newsów itp - o tym jak dojrzewaliśmy do Fundacji. Rozpocznie Harry - Jamnik Harry, któremu puknęło 4 lata nowego życia.  Harry ma już artykuł który powstał w czerwcu 2011 roku http://jamniki.eadopcje.org/artykul/Czarodziej_Harry

Już wkrótce o najdłuższym jamniku jakiego miałam na tymczasie, o plantacji jamniczej i wiele innych, wartych przypomnienia historii, niektóre smutne i tragiczne inne wzruszające. ALE WARTO BYŁO.


 

A teraz list Harutka...

Ludzie, słuchajta! Dzisiaj minęło 4 lata jakem zawitał do Warszawy, przywieziony przez Yun. Żyłem sobie w Sopocie niedaleko Opery Leśnej i słynnego mola, byłem szczuplutkim i przystojnym Apollo, a teraz dojrzałym jamnikiem z klatą jak Atlas dźwigający kulę ziemską. Ale byłem samotny i skrzywdzony bardzo przez ludzi.

U Yun poznałem co to miłość, ciepło, dobre jedzonko i pomimo, że w dalszym ciągu mam odruchy obrończe w postaci warkolenia i gryzienia, wiem, że jestem bardzo kochany. Mam czekoladową przyjaciółkę Ferkę, z którą układa mi się różnie jak to z babami bywa, czasami jestem o nią zazdrosny, bo ona bardzo przytulaśna a ja jako ten samiec jamniczy (no to co, że bez nabiału!) nie mogę się tak czulić, bo nie wypada. Ale jak Yun ogląda film i zgasi światło to idę się do niej przytulić. Bardzo też kocham Michała (to syn Yun), wiem, że nas też bardzo kocha.

Mówię Wam ludziska bierzcie jamniki ze schroniska, żeby nie marzły im doopki, my umiemy mocno kochać i dać wiele miłości za uratowanie życia. Mróz – to śmierć dla jamnisiów, które są typowo kocykowo-kołderkowymi psiurkami. Kocham wszystkich znajomych yun, bo wszyscy mają zwierzątka i pomagają ratować inne.



przed 4 roczkami w schronie...



teraz u Yun i Michała
 


Dodane przez: isadora


122012
grudnia
CZY KTOŚ ROZPOZNAJE SUNIĘ?


CZY KTOŚ ROZPOZNAJE SUNIĘ?

Suczka ok roku – Lusia – tak Ją nazwaliśmy została znaleziona
w niedziele 9.XI.
w Radomiu na ul. Prażmowskiego
.


Jest drobna, w typie jamnika.
Czarna z lekko pręgowanymi łapkami.

Sunia bardzo cierpi, nie je.
Może ktoś Jej szuka?


Jeżeli znasz/poznajesz zadzwoń:
Kasia 507 237 447

Dodane przez: isadora


102012
grudnia
JAMNIK HEKTOR (w schronisku Jugo) NAPISAŁ LIST Z NOWEGO DOMU...


HEKTOR (w schronisku JUGO) > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/894

Witajcie, piszę do Was z mojej nowej budy (a właściwie z nowej chaty, bo budę urządziłem sobie w łóżku mojej pani).



Nazwaliście mnie Jugo, a jednak moja prawdziwa osobowość kryła się pod bohaterskim imieniem Hektora, najpozytywniejszej postaci „Iliady” Homera. Bo ja jestem właśnie pozytywny gość. Ogonek mój mimo woli merda cokolwiek się zdarza, bo każda okazja jest jakąś dobrą okazją odkąd wyszedłem na wolność. Zawsze patrzę prosto w oczy – to moja zasada. Jak czegoś chcę, po prostu daję głos. Lubię ganiać się od jednego do drugiego końca mieszkania w amfiladzie (bo moja chata ma kształt jamnika, jak ja), odbijam się wtedy nogami od leżanki tworząc sobie swego rodzaju wyrzutnię-trampolinę.



Wobec mojej pani – prawdziwy ze mnie amancik. Lubię zaskoczyć ją przed snem oczekiwaniem na poduszce, z machającym ogonkiem. Jak ją dostatecznie rozczulę, mówi do mnie „mój ty pisiorku!”, oj mówię Wam jak mi to schlebia! Jak wy to nazywacie? „czuję takie motylki”, czy coś takiego...



Bywam w wielu miejscach, bo umiem się zachować wśród ludzi: filharmonia, notariusz, urząd skarbowy, kosmetyczka, salon masażu, kościółek – to tylko nieliczne miejsca w których byłem. W pobliskiej „kuchni domowej”, mam swoje krzesło na którym siadam obok, pani gdy je. Wiele bym wam jeszcze powiedział, ale powiecie że się wymądrzam i nie uwierzycie. No choćby w to, że od jedzenia frykasów sierść moja lśni jak u foczki. Albo że mam super koleżankę jamniczkę Zuzię i razem chodzimy w weekend do lasu. Albo że dostałem resztki z bażanta od sąsiadów. Albo że wygryzłem wielką dziurę w portkach mojej pani, w samym kroczu!!!!... Albo... ojojoj!!!! zapędziłem się! Szorryy! Szorrryy! Już spadam!



Chłopaki, trzymajcie się, pozdrowienia dla kumpli z celi! Mam nadzieję że już wybyli!

Ciao!



Hektorku dziękujemy za śliczny list, pisz do nas będziemy czytać twoim kumplom, nie mającym jeszcze domu. Niech wiedzą, że warto czekać.



komentarz do listu Hektora vel Jugo na  naszym FanPejdżu:
 

Pod Złotym Psem To naprawdę jamniczy dżentelmen, w naszym gabinecie wszyscy za nim przepadają! Pozdrawiamy Hektora i jego Panią!




 

Dodane przez: isadora


102012
grudnia
BLEKI - JAMNIK BLEKI, WOLNOŚC, NIEZALEŻNOŚĆ... TYLKO DO DOMU Z OGRÓDKIEM. DO ADOPCJI RAZEM Z BUDKĄ.

BLEKI - JAMNIK BLEKI, WOLNOŚC, NIEZALEŻNOŚĆ...
Czy taki psiak ma szansę na dom?
TAK!
Potrzebny tylko Odpowiedni Człowiek. Wierzymy że się znajdzie.

Pies mimo, że ma 6 lat, większość swojego życia spędził na ulicy. Miał już najprawdopodobniej ok. 10 właścicieli, mieszkał długą część życia na osiedlu, każdy go dokarmiał, ale nikt nie traktował go jak swojego psa. Weterynarze z okolicy znają go dość dobrze, był kilkakrotnie pogryziony i zszywany.

Jest psem polującym, łapie wiewiórki, szczury, myszy. Nie lubi kotów. Drób wolno biegający może zadusić. Jest to pies dość niezależny, lubi samotne wędrówki po okolicy, uwielbia ucieczki. Spuszczony luzem z smyczy jest nie do odwołania jak znajdzie jakiś ciekawy trop. Nie znosi zamknięcia – szczeka, wyje, majaczy, niszczy. Jest wysportowany, lubi ruch, atrakcje. Zna podstawowe komendy – np. „do mnie”, „siad”. Przekopuje się pod ogrodzeniem, musi być dość szczelne. Jak już się przyzwyczai do nowego miejsca, to nawet jak ucieknie, to do niego wróci.

W domu trochę może posiedzieć, ale lepiej czuje się na ogrodzie, gdzie jest niezależny i robi co chce. Czasem woli spać w budzie na zewnątrz niż w domu. Nie lubi się podporządkowywać – jak mu się coś nie podoba, szczeka. Wymusza w ten sposób dane zachowania u ludzi. Potrafi wejść na głowę swoim zachowaniem. Pies jest łagodny do ludzi, bezproblemowo dogaduje się z innymi psami. Jak już pozna inne czworonożne towarzystwo to lubi się z nimi bawić, ganiać, podgryzać.

Zależy nam by nie trafił na ulicę, żeby miał co jeść, nie był zamknięty w klatce przez większość doby. Żeby miał trochę wolnej przestrzeni na resztę życia. Osobie która go zaadoptuje możemy dać budę (ocieplaną, dużą)

Osoby zainteresowane polepszeniem losu psiaka,
pragnące dać mu dom proszę o kontakt:

tel. 507 735 732 po godzinie 1900

e-mail: jamniki@eadopcje.org

PSIAK JEST W OKOLICY WARSZAWY

Dodane przez: isadora


92012
grudnia
SZUKAMY WŁAŚCICIELA!

We wtorek (tj.27.11.12) do przytuliska KSOZ w Krośnie trafiła suczka. Jest niewielka, grubiutka, o rudej, krótkiej sierści. Sunia jest bardzo przestraszona sytuacją w jakiej się znalazła. Boi się ludzi i psów. Próbuje unikać kontaktu z człowiekiem. Z pewnością ma swój dom.

Prosimy właściciela lub osobę, która wie czyj jest ten pies,
o kontakt ze Stowarzyszeniem.

Tel. (13) 474 39 04 w godzinach dyżurów.


Członkowie Stowarzyszenia pełnią dyżury w siedzibie Stowarzyszenia,
w Krośnie przy ul. Grodzkiej 10:

Poniedziałki 1630 – 1830
Środy 1630 – 1830
Piątki 1530 – 1730

http://www.sozkrosno.blogspot.com


Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107