Odwiedzin: 4252 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Amor (piesek)


Freddie Krüger (piesek)


Misia (suczka)


Karat (piesek)


KOREK (piesek)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110

102013
maja
KLESZCZE ATAKUJĄ! CHROŃ SWOJEGO PSA!

KLESZCZE ATAKUJĄ!
CHROŃ SWOJEGO PSA!


Jak ochronić czworonoga przed kleszczami?
Kleszcz należy do rodziny pajęczaków, może osiągać wielkość wielkości od kilku milimetrów do centymetra (po zassaniu krwi). Występują w ponad ośmiuset gatunkach, najczęściej żerują w lasach, na łąkach, ale i w centrach miast – na skwerach i trawnikach. Czyha na ofiarę na liściach roślin, by, gdy tylko nadarzy się okazja – zaatakować.



Po czym szybko wędrują po ciele, szukając dogodnego miejsca (dobrze ukrwionego). Następnie wsysają się w skórę, wprowadzając jednocześnie ślinę zawierającą substancje toksyczne i znieczulające. Po napiciu się krwi kleszcz odrywa się od ofiary, spada na ziemię i przekształca się w następną formę rozwojową. Cykl rozwojowy i żerowanie odbywa się tylko w środowisku zewnętrznym. Samica kleszcza po nassaniu się krwi składa w środowisku zewnętrznym nawet do sześćiu tysięcy jaj!

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?
Te pajęczaki atakują najczęściej zwierzęta domowe – tj. psy czy koty. Zwierzęta te możemy jednak przed kleszczami ochronić specjalistycznymi obrożami i maściami. Przenoszą groźne choroby: babeszjozę, erlichiozę, boreliozę, hemobartonelliozę, odkleszczowe zapalenie mózgu u psa (w niektórych przypadkach chorób pomóc mogą profilaktyczne szczepienia weterynaryjne).

Jak ochronić czworonoga?
Czynność zabezpieczenia psa przed kleszczami należy traktować profilaktycznie, podobnie jak szczepienie przed różnymi chorobami zakaźnymi. Choć sam „atak” kleszcza jest bezbolesny, to powstająca drobna rana ułatwiajaca inwazję wielu bakteriom, które mogą powodować stany zapalne. Groźne konsekwencje wywołują np. zawarte w ślinie kleszcza szkodliwe substancje – mogą doprowadzić nawet do paraliżu.

Zawsze po spacerze powinniśmy dokładnie obejrzeć czworonoga. Zwracajmy szczególną uwagę na okolicę brzucha, uszu, ogona i pachwin.

Zauważonego kleszcza najlepiej usunąć bezzwłocznie przy użyciu pęsety:
  1. Chwytamy kleszcza tuż przy skórze.
  2. Wyciągamy go ze skóry („wykręcając”) uważając, by w ciele nie została główka, ani żaden inny element jego ciała.
  3. Miejsce po kleszczu dezynfekujemy jodyną lub spirytusem salicylowym.
Jeśli jednak zauważymy u naszego psa kilkanaście godzin po ukąszeniu kleszcza niedowład kończyn lub porażenie mięśni musimy natychmiast skontaktować się z lekarzem weterynarii. Taki stan zagraża życiu zwierzęcia.

Najpewniejszą metodą ochrony przeciwko kleszczom są preparaty dostępne w większości sklepów zoologicznych. Zawierają one permetrynę, środek który skutecznie odstrasza pasożyty i zabezpiecza skórę psa. Ochronę po aplikacji tego preparatu osiągniemy po ok. 24 godzinach od podania leku (nie można kąpać psa przez 3 dni od podania preparatu).

Obroże przeciw kleszczowe są efektywne przez 5 do 7 miesięcy. Działają one na podobnej zasadzie co wspomniane wyżej środki, jednakże obroże początkowo często wydzielają nieprzyjemny zapach, który może zniechęcać (psa lub kota) do ich użytkowania. Znika on jednak po dwóch dniach (należy zachować jednak ostrożność stosując je u szczeniąt i kociąt – najlepiej zapytać weterynarza czy można użytkować u młodych osobników).



Kiedy szczególnie uważać?
Sezon na kleszcze trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni, a największy ich wysyp ma miejsce na przełomie kwietnia i maja oraz od końca sierpnia do października. Podczas zimy, kleszcze są mniej aktywne, ale jednak. Krótko mówiąc, powinieneś chronić swojego ulubieńca przez cały rok!




Objawy babeszjozy!
Objawy choroby mogą pojawić się w czasie od kilku dni do nawet kilku tygodni od zakażenia, jednak często rozwój choroby jest błyskawiczny i może, mimo szybkiego podjęcia właściwego leczenia, doprowadzić do śmierci w ciągu kilku dni. Wśród charakterystycznych objawów babeszjozy należy wymienić:


  • Apatyczność – pies (kot) staje się osowiały, nie cieszy się ze spacerów i innych rzeczy, które dotychczas sprawiały mu radość,
  • Brak apetytu – pies (kot) nie chce jeść, ani pić,
  • Powiększenie węzłów chłonnych, · Wysoka gorączka, dochodząca do 40-41°C,
  • Wymioty, biegunka (często z domieszką krwi),
  • Zażółcenie błon śluzowych jamy ustnej,
  • Problemy z oddawaniem moczu, oddawanie moczu o brązowym zabarwieniu (krwiomocz),
  • Niewydolność oddechowa i krążeniowa, zaburzenia układu nerwowego.



źródła:
http://karusekblog.pl
http://psypasja.blogspot.com
http://zwierzaki24.blogspot.com
http://www.youtube.com/
http://www.babeszjoza.com/opis_choroby.html


Dodane przez: isadora


72013
maja
"NIE WIERZ SWYM OCZOM SZEPNĄŁ WIATR, JEŻELI KOCHASZ SERCEM PATRZ".
Mały Książe i Księżniczka Elfów przyjechały do nas po RATUNEK.

„NIE WIERZ SWYM OCZOM SZEPNĄŁ WIATR,
JEŻELI KOCHASZ SERCEM PATRZ”.

Mały Książe i Księżniczka Elfów przyjechały do nas po RATUNEK.


Kolejne psiaki w typie jamnika przyjechały do nas po pomoc...

Mały Książehttp://jamniki.eadopcje.org/psiak/1344


Mały Książe ma około 7 miesięcy. Charakter – anielski oczywiście! Uśmiechnięty od ucha do ucha, radosny smyk, ludzi uwielbia! Ciekawy świata, odważny, niestrudzony odkrywca.



Niestety, jamniczek ma zrost kręgów. Zrost L5-L6 najprawdopodobniej w wyniku wrodzonej wady rozwojowej. W przyszłości możliwy ucisk zrostu na rdzeń kręgowy. W obrębie kości miednicznej w części nadpanewkowej pękniecie bądź brak zakończonego procesu kostnienia. Sugerowane wykonanie zdjęcia RTG w płaszczyźnie V-D w celu potwierdzenia, lub wykluczenia. Na pewno powinien mieć operacje, której schronisko nie było w stanie przeprowadzić z wielu powodów – choćby późniejszej rekonwalescencji i potrzeby indywidualnej opieki. Objawy choroby to powłóczenie łapkami, Jamniś woli pozostać w jednej pozycji, widać, że odczuwa ból.


Wierzymy, że jego los niedługo się odmieni, uda się przeprowadzić operację i ten piękny psi dzieciak będzie mógł cieszyć się życiem. 


Księżniczka Elfów Bella
http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1345

Okazało się, że w schronisku przebywała z Małym Księciem około roczna jamnisia bardzo z nim zaprzyjaźniona. Nie mogliśmy jej zostawić. Pełna radości, bardzo pogodna i uwielbiająca się bawić. Drobniutka, zgrabniutka przyjechała z Małym Księciem aby szukać domu. A może ktoś pokocha tę uroczą dwójkę jamniczych dzieci?

I tak mamy dwa śliczne Elfiki. I bardzo wierzymy, że Państwo zarówno Znajacy nasze działania od lat jak i Ci dopiero poznani pomogą nam jak zwykle w leczeniu, badaniach, utrzymaniu i doprowadzeniu do adopcji.


Te dwa urocze drobiażdżki czekają i liczą na Państwa pomoc.
Bez Was nie damy rady.



Już teraz jesteśmy na minusie opłaciliśmy transport jamnisiów – 400 zł, przed nami m.in. badania, operacja Małego Księcia, sterylizacja Belli oraz utrzymanie w hoteliku.



SKARPETA ELFIKÓW
subkonto tylko na ich potrzeby
Fundacja SOS dla Jamników
Bank Zachodni WBK S.A
17 1090 1056 0000 0001 2059 9645


507 735 732 po godzinie 19
jamniki@eadopcje.org


wydarzenie:

wątek na forum:

WKRÓTCE NOWE NEWSY 

OD PANA JAMNIORA

Pan Jamnior już po operacji usunięcia przepukliny. Było zatrzymanie akcji serca, reanimacja, sztuczne oddychanie. Zabieg nie został wykonany w całości (bez kastracji). Niemniej jednak kastracja potrzebna absolutnie bo jest rak prostaty (nie wiadomo czy złosliwy) ale będzie możliwa nie wcześniej niż za półtora miesiąca. Jest konieczna kolejna konsultacja u Niziołka. Zwracamy sie gorąca prośbą o pomoc.

klik w zdjęcie

I OD BALBINKI teraz ZUZI

dzięki Państwu Zuzia ma szanse na leczenie i plastyke listew mlecznych. Zobaczycie jak dzieki Wam Zuzia teraz wygląda.
Dziękujemy że jesteście.

Wierzymy ze nadal z nami będziecie.

klik w zdjęcie

oraz
OFERTA SPRZEDAŻY PIĘKNEGO OBRAZU OLEJNEGO Z KTÓREGO 30 % EWENTUALNEGO DOCHODU BĘDZIE PRZEZNACZONE DLA NASZYCH PODOPIECZNYCH.

TERMIN POCZĄTKU LICYTACJI WKRÓTCE.
Zaglądajcie do nas aby nie przegapić terminu
i wielu jamniczych nowin.


Ten obrazek to akryl na płótnie 40 × 30 cm
tak jak poprzedni ma cene wywoławczą 500 zł.


  


 


Dodane przez: isadora


202013
kwietnia
ULA I CZARNA - JAMNICZE SIEROTY


ULA i CZARNA http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1310

ULA

to spokojna i bardzo łagodna suczka. Lubi dzieci, zabawy oraz towarzystwo człowieka.

Jest wielkim pieszczochem i śpiochem a jej ulubioną rozrywką są zabawy z piłeczką.
CZARNA

jest równie łagodna jak jej mama, a wręcz trochę bojaźliwa i choć na spacerach staje się bardzo ożywiona, to gdy coś ją wystraszy, od razu chowa się za człowiekiem. Też jest pieszczochem i śpiochem jak jej mama.

Od zawsze były razem, rozdzielenie ich by je zabiło,
i tak już cierpią bo zostały sierotami.

  

Ula – 13 lat (z 12.04.2000), ruda, krótkowłosa, po sterylizacji.
Czarna – 8 lat (z 15.06.2005), córka Uli, czarna, krótkowłosa, po sterylizacji.

Ula, to trzynastoletnia krótkowłosa ruda jamniczka, która jest mamą ośmioletniej Czarnej. Imię tej drugiej oczywiście wzięło się od umaszczenia sierści, które jest ciemne jak heban. Obie suczki są ze sobą całe życie Czarnej, bawią się, śpią, jedzą i spacerują razem od ośmiu lat. Bardzo się kochają się – jak to matka z córką i są bardzo zżyte ze sobą. Niestety ich Pani odeszła po długiej i cięzkiej chorobie i psiaki zostały same. Na pewno bardzo tęsknią za swoją Panią i nie bardzo rozumieją, co się stało.

 

Jak bardzo muszą cierpieć osierocone jamniczki???
Odpowiedź można zaledwie sobie wyobrażać...

Szukamy im nowego, odpowiedzialnego i kochającego Człowieka, który zapewni im dobry, ciepły i stały Dom, w którym znowu poczują się bezpiecznie. Jedynym warunkiem ich oddania jest adopcja obu suczek – ich rozdzielenie w obecnej sytuacji jest niemożliwe, ponieważ sprawiłoby dodatkową traumę i stres, na które nie chcemy narażać psiaków. Obie nie potrafią żyć bez siebie i potrzebują wspólnego Domu. Nie są już młodymi pieskami, ale jak wszystkie inne są bardzo kochane i na pewno dadzą dużo miłości i wdzięczności nowemu właścicielowi. Potrzeba im jedynie łutu szczęścia. O ten właśnie łut prosimy z całego serca!

Gorąco zapraszamy do adopcji Uli i Czarnej! One nie zmarnują swojej szansy. Obdarowane miłością, z nawiązką się odwdzięczą przywiązaniem i wiernością.
 


tel.: 600 551 738
jamniki@eadopcje.org

 


wydarzenie:




Dodane przez: isadora


152013
kwietnia
METAMORFOZY JAMNICZE
Pozdrowionka z domów


FIODOR http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1251


Fiodor maiła kilka chętnych rodzin. Wybór nie był łatwy. Wizyty przedadopcyjne potwierdziły tylko, że sa wspaniali Ludzie i Domy. Wybraliśmy dom gdzie Fiodor jest jedynakiem. Serdecznie dziękujemy za pomoc, za wpłaty. Bez Was nie dalibyśmy rady. Fiodorek zamieszkał na jednym z warszawskich osiedli, ma przed oknami ogródek i ... śpi w ulubionym dla jamników miejscu :)
Historia Fiodora http://jamniki.eadopcje.org/artykul/niewidomy_jamnik


Fotoreportażyk z pierwszego dnia w domu więcej zdjęć na wydarzeniu):





 


BARTEK teraz ZENEK http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1270
               Jamniś zamieszkał w Krakowie


Oto jakie cudo przywieźliśmy ze schroniska w Łodzi. Bartuś (teraz już Zenuś) jest prześlicznym jamniczkiem. To co mogę powiedzieć po wspólnej godzinie w domu, to że jest to psiak wybitnie inteligenty – natychmiast zaczął reagować na nowe imię, bezbłędnie zrozumiał do czego służy sypialnia, a po wejściu do mieszkania i obwąchaniu każdego kąta, dopadł mnie i chciał zacałować na śmierć, jakby zrozumiał...

Jeśli chodzi o jego nadpobudliwość, to na razie przejawia się ona w całowaniu i wskakiwaniu na kolana, a co do szczekliwości – nawet nie wiem jeszcze jaki ma głos. Mam nadzieję, że nie będzie lęku separacyjnego, ale wydaje mi się, że pies jest bardzo posłuszny i mądry, więc jakoś nie czuję, że będą z nim szczególne kłopoty.

Może Pani spokojnie napisać na stronie, że Bartuś (już Zenuś) znalazł swój dom :) Będę pisać.





kilka nowych info o naszym nowym członku rodziny...
Nadpobudliwości nie rejestrujemy w dalszym ciągu. To fakt, Zenuś jest energiczny, ale młody pies, to raczej normalne, że nie przesypia całych dni. Szczekanie zaprezentował wczoraj po raz pierwszy a „ofiarą” był kominiarz i jeszcze ktoś tam, kto zadzwonił do drzwi. Chyba też normalne :)
Mieliśmy małe kłopoty z lękiem separacyjnym, zawodzeniem i podsikiwaniem kiedy tylko zamknęły się za nami drzwi, ale ze wsparciem pani Dorotki, pracujemy nad tym i dziś Zen został pierwszy raz na cały dzień w domu sam. Dyktafon pozostawiony w mieszkaniu zarejestrował 8 min skamlania – więc to chyba też już całkiem nieźle...

Poza tym jamniś to sama słodycz, skacze po wszystkich sofach i fotelach, odwraca się na plecy jak tylko zbliżamy się w jego kierunku – uwielbia być drapany po brzuchu. Ładnie też przestrzega zasady, że my śpimy w łóżku, a on w swoim kojcu – tego nauczył się już pierwszej nocy i chociaż czasem jeszcze próbuje nas zmanipulować, jest posłuszny i nie wkrada się do łóżka na siłę.

Dziś byliśmy pierwszy raz u weta, bo pokaszliwał, okazało się, że jest infekcja, ale antybiotyk zaraz powinien załatwić sprawę. W sumie taki poschroniskowy czas zawsze bywa trudny dla zwierzaków. Także generalnie jesteśmy na dobrej drodze i (nie chcę zapeszać), wydaje mi się, że ostrzeżenia pracowników schronu, były zdecydowanie na wyrost. Mam nadzieję, że nic bardzo złego nas już nie zaskoczy :) Pozdrawiam ciepło, będę dawać znać jak się sprawy mają. Dominika



 


Do domu pojechały też:

KLARA


KROPA


Relacja na bieżaco na wydarzeniach (kliknąć w banerek),
na stronie już jutro.

 


Dodane przez: isadora


62013
kwietnia
STARUSZEK... UMIERA POWOLI W SAMOTNOŚCI
Nie pozwól by podzielił los Jasia - którego oczu nie da sie zapomnieć


STARUSZEK... UMIERA POWOLI W SAMOTNOŚCI
Nie pozwól by podzielił los Jasia


Bobik jest starszy, niż ustawa przewiduje. To maleńki jamnikowaty kundelek, nieco przygłuchy, gorzej widzący, ale jednocześnie rozbrajający swoim zachowaniem i wyglądem. Ma kompleks miski, dlatego zawsze jej pilnuje w sposób nie szkodliwy dla innych psów. Pieszczoch to mało powiedziane – on może nie rozstawać się z człowiekiem i jego ręką! Taka sobie stara skleroza, ale może jakimś wieeeelkim cudem będzie mógł dożyć jeszcze ostatnich dni w SWOIM domku...

Bobik jest w przytulisku w Łomiankach (Warszawa)

telefony kontaktowe:
Ewa 501 147 350
Ania 666 822 612
Julia 692 498 937

 


Ludziska kochajcie starsze jamniki, tak niewiele potrzebują, kącik, miseczkę, kanapę.
W minionym tygodniu za Tęczowy Most pobiegł Jasio z Łodzi – jego błagalne spojrzenie to KRZYK, to wołanie o pomoc... nie zdążylismy... Tak bardzo nam przykro. Błagamy może Bobika zdążymy uratować z Państwa pomocą. Jamniorki / jamniorkowate w schroniskach, przytuliskach umierają. Odchodzą zrozpaczone, pełne tęsknoty za człowiekiem - aż do bólu. Uratowane – dają nieograniczone pokłady miłości. Miłości wielkiej i szczerej ... PRAWDZIWEJ.


JASIO ☛ http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1265


Jaś za Tęczowym Mostem - zostal znaleziony martwy w boksie. Serce zapewne pękło z żalu i tęsknoty.

Sąd Ostateczny

Święty Piotr u nieba wrót
Stoi trzymając listę cnót
A wszystkie dusze w milczeniu
Przypatrują się jego skinieniu
"Ten wejdzie pierwszy, kto
był lekiem na cało zło;
Kochał i służył ze wszystkich sił;
Brzydził się złością,
Dzielił radością,
Na dobre
I na złe.
Kto jednego tylko chce:
Kochać wiecznie jak szalony."
Piotrowa dłoń otwiera drzwi-
Lśnią oczy, merdają ogony...
Pierwsze do raju wchodzą
PSY!

Millicent Bobleter

Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110