Odwiedzin: 3400 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Figa (suczka)


Freddie Krüger (piesek)


Aksik (piesek)


ARGO (piesek)


Misia (suczka)




REKLAMA











Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111

12014
czerwca
LAUREATKA SERCA DLA ZWIERZĄT - Dorota (nick Isadora)

Serdecznie dziękuje Wszystkim na mnie głosującym, tym co nam pomagają od lat, tym co pomagają od niedawna i Wszystkim DOMOM które mają adoptowane dzięki nam psiaki.





http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art7961,dorota-gorczyca-wozniak-kocha-psy-jamnikopoodobne-i-bezdomne.html

Laureatką XI edycji plebiscytu „Serce dla Zwierząt” została Dorota Gorczyca-Woźniak, prezes Fundacji SOS dla Jamników.

W ten kolejny jedenasty już niezwykły wieczór portal psy.pl wręczył prestiżową nagrodę Serce dla Zwierząt. Galę w gościnnych progach Klubu Polskiej Rady Biznesu w Pałacu Sobańskich w Warszawie poprowadziła Paulina Smaszcz-Kurzajewska, której na scenie towarzyszył mops Świrus. Dziennikarka tak powitała gości: - Sprawdza się powiedzenie, że ludzie, którzy kochają zwierzęta, są wspaniałymi osobami. Widzę to po tym, co i jak Państwo robią. Sama staram się być dobrym człowiekiem i widać zasłużyłam na to, aby spotykać wyjątkowych ludzi, i takich mam przed sobą.  

Paulina Król, redaktor naczelna portali Psy.pl i Koty.pl, cytowała słowa świętego Jana Pawła II „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. Przypomniała, że już od jedenastu portal psy.pl wyróżnia tych, którzy dzielą się z innymi tym, co najcenniejsze, czyli swoim sercem. - Takim sercem, którego żadne inne, nawet sztuczne serce, nie zastąpi - mówiła.

W tym roku nominowano osiem osób oraz jedną instytucję: piosenkarkę Majkę Jeżowską, Grzegorza Bielawskiego, prezes Pogotowia dla Zwierząt, Dorotę Gorczycę-Woźniak, prezes Fundacji SOS dla Jamników, Magdalenę Płonkę, kostiumografkę, wolontariuszkę w schronisku na Paluchu w Warszawie, Karolinę Pawelczyk, politologa i technika weterynarii, wolontariuszkę w schronisku w Celestynowie, Pawła Suskiego, posła Platformy Obywatelskiej, aktorów Ewę Złotowska i Marek Frąckowiak oraz Stowarzyszenie Pomocy Królikom.

Nagrodę wręczała ubiegłoroczna laureatka plebiscytu piosenkarka Ewa Bem. Zaczęła: - Jestem bardzo wzruszona, jestem zajamniczona!... Nim skończyła zdanie, wybuchły oklaski, bo przybyli na galę nie mieli już wątpliwości, że statuetka trafi do Doroty Gorczycy-Woźniak, prezes Fundacji SOS dla Jamników. Oklaskom nie było końca, aż Ewa Bem musiała je przerwać. - Proszę mi pozwolić powiedzieć tych parę słów, które nakreśliłam całym swoim sercem. Pani Dorota od lat pomaga jamnikom, chroni je i broni ich. Psiaki, które jak żadne inne wymagają patrzenia nie tylko na własny czubek nosa, ale przede wszystkim pod swoje nogi. Serce dla Zwierząt to ogromnie miła i prestiżowa nagroda. Jednak ta nagroda to jest swoisty pamiętnik, efekt, bardzo wielu nocy i dni spędzanych u weterynarzy, głaskania i walki o życie. Jest to pamiętnik pięknych migdałowych oczu, miłości i zaufania. To jest nagroda, w której mieści się wielka odpowiedzialność. To nagroda merdających ogonów i miłości, która, co mówię z całym przekonaniem, nie ma sobie równej na świecie. Życzę pani Dorocie nadludzkiej siły i nieustającej, głębokiej wiary, że jej działanie ma nie tylko wielki sens, ale i jest jednym słusznym działaniem.
 
Dorota Gorczyca-Woźniak wyszła na scenę w burzy oklasków tak wzruszona, że wyszeptała tylko: - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali. Po chwili dodała zdanie, które najpełniej opisuje jej charakter: - Wiecie Państwo, mamy teraz takiego psiaka, który jest postrzelony śrutem i zbieramy fundusze na jego leczenie. Gdybyście chcieli pomóc, to bardzo proszę kontakt z nami. KP





Co nam powiedzieli po gali

Dorota Gorczyca-Woźniak, laureatka
Nie spodziewałam się nagrody, bo dla mnie sama nominacja była sukcesem. Mam nadzieję, że te pięć minut mojej sławy uda się przekuć na jakieś dobro dla naszych psiaków. Chcę podkreślić, że to psy zwyciężyły, nie ja. Choć jamniki są moim oczkiem w głowie, to pomagam każdemu czworonogowi. Wszystko zaczęło się od wspaniałego jamnika z rodowodem z najlepszej hodowli, to dzięki niemu pokochałam te rasę, ale dziś wiem, że najwspanialsze są psy jamnikopodobne i bezdomne.

Agnieszka Czyżkowska-Rosiak, senior product manager Nestle Purina PetCare Poland, głównego partnera gali
„Serce dla Zwierząt” to bardzo ważna inicjatywa i jesteśmy naprawdę bardzo dumni, że możemy ją wspierać. Laureatka, pani Dorota, robi wspaniałe rzeczy, ale przecież każdy z nas, nawet robiąc niewiele, może zrobić bardzo dużo dla zwierząt.

Grażyna Szapołowska, aktorka
Ta nagroda jest bardzo potrzebna w naszym kraju, w którym nie ma pełnej świadomości tego, czym powinno być dobro zwierząt. Jeśli będziemy humanitarni wobec innych istot, to będziemy także wrażliwi na samych siebie. Kraj będzie lepszy. Nagroda trafiła we właściwe ręce, ale wszyscy nominowani są wspaniali. Bardzo cenię posła Pawła Suskiego, który jest za całkowitym zakazem trzymania psów na uwięzi. Psy powinny być wolne i gdy nas będą kochać, to będą przy nas. Paweł Suski zrobił już ogromnie dużo dla dobra zwierząt i za to bardzo go szanuję. Na tym dla mnie polega sens bycia politykiem.

Joanna Jędryka, aktorka
Jestem na gali pierwszy raz, choć byłam zapraszana wielokrotnie. Wreszcie się udało i jestem zachwycona. Nie tylko wydarzeniem, ale i ludźmi, których tu spotkałam. Pani, która pomaga jamnikom, to wspaniała postać i doskonale rozumiem jej pracę. Sama pomagam trochę zwierzętom i wiem, że to nie jest łatwe. Moje koleżanki się dziwiły, że jadę gdzieś daleko z jedzeniem dla kotów. Że wracam pobrudzona pajęczynami, bo przecież koty żyją w piwnicach.  Po jakimś czasie te osoby, które się ze mnie trochę nabijały, same dziś pomagają. Dlatego bardzo się cieszę, że to pani Dorota wygrała, bo to świetny wzór dla innych.

Sebastian Cybulski, aktor
To był dla internautów, sympatyków portali Psy.pl i Koty.pl naprawdę bardzo trudny wybór, bo każda z nominowanych osób reprezentowała wysoki poziom i bardzo dużo zrobiła dla zwierząt. Bo jak oceniać czyjeś serce? Nie da się. Gdybym miał głosować, to na panią od jamników. Sam miałem w domu rodzinnym jamniczkę i darzę te psy ogromnym sentymentem. Ale inni nominowani też byli wspaniali.

Mikołaj Krawczyk, aktor
Za każdym razem przekonuję się, że w naszym kraju taka nagroda jest bardzo potrzebna. Im bardziej się nagłaśnia sytuację zwierząt oraz pokazuje ludzi, którzy im pomagają, tym szybciej zmienia się ten świat. Trzeba przedstawiać takie osoby, bo to buduje w naszym społeczeństwie świadomość, jak należy postępować. Podziwiam wytrwałość Doroty Gorczycy-Woźniak. Domyślam się, z jak wieloma problemami musiała się borykać. Z pewnością wielu ludzi chciało jej przeszkadzać w tym pomaganiu, a ona się nie dała złamać i robi to już od 30 lat.  
 
Agnieszka Włodarczyk, aktorka i piosenkarka
Dziś nie jest łatwo pomagać, choć mamy lepsze prawo i narzędzia, takie jak internet, a co dopiero 30 lat temu. Niedawno byłam na interwencji z Vivą, bo trzeba było odebrać źle traktowane psy. Policjanci nie potrafili nam pomóc, bo byli słabo przeszkoleni. Nie wiedzieli, jakie prawa im przysługują i jak się powinni zachować. Tak się dzieje teraz, a kiedyś, kiedy pani Dorota zaczynała pomagać zwierzętom, musiało być znacznie ciężej. Dziś łatwiej znaleźć dom dla psiaka, bo jest sieć. Założyłam z koleżankami na Facebooku stronę adopcjada i szukamy domów dla psów, a pani Dorota kiedyś nie miała takich możliwości, stąd też mój ogromny podziw dla niej. Bardzo cenię też Ewę Złotowską i Marka Frąckowiaka. Zawsze, kiedy potrzebowałam pomocy przy jakimś biednym kocie czy psie, to mogłam na nich liczyć. To absolutnie wspaniałe osoby.

Magda Wójcik, aktorka
Szkoda, że wszyscy nie mogli dostać głównej nagrody, bo ich praca jest tym czymś, czego nie da się ani zmierzyć, ani ocenić. Robią fantastyczne rzeczy. Znaczenie tej nagrody rośnie z roku na rok. Dla mnie najpiękniejsze w „Sercu dla Zwierząt” jest to, że nagłaśnia się tych, którzy w ciszy i poza kamerami walczą o lepszy świat.



Partnerzy plebiscytu:

                   

 

Patroni medialni:

                    





 

Dodane przez: isadora


202014
maja
♥ KWINTO vel Orlik ♥ vabank z 54 kleszczami ♥


KWINTO vel ORLIK > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1693
Sam pośród ludzi. Samotny opuszczony, niezrozumiany. W środku miasta, jednego z wielu w Polsce. Czekał i tracił już nadzieję. Ktoś rzucił coś do jedzenia, ktoś inny przegonił. Każdy poszedł dalej.



Nie wiadomo jak się tam znalazł. Młody ok. 2-letni zjawiskowo piękny jamniorek. Miał 54 kleszcze. Na szczęście pojawiła się Osoba której los zwierząt nie jest obojętny i poprosiła nas o dalsza pomoc. Roboczo nazwany Orlik od nas dostał na imię KWINTO. Na szczęście ma dobre badania. Jest już po kastracji i szukamy domu. A Państwa prosimy o każdą pomoc.




❝ Chciałabym Ci powiedzieć,
jeżeli jesteś smutny z powodu nienawiści w świecie,
nie płacz i nie trać nadziei, ale zrób coś,
nawet coś małego! ❞

Po prostu wpłać „grosz” na KWINTO

Prosimy Was o pomoc, a pod jej pojęciem rozumiane jest zarówno wsparcie finansowe dla psiaka jak i oferta domu. Bardzo na Was liczymy! Niczego psiak tak bardzo nie potrzebuje jak DOMU. Potrzebne jest połączenie woli z sercem, nakazujących przygarnąć psie nieszczęście i zapewnić mu godną przyszłość. Pomóżcie nam utrzymać kolejnego psiaka. Błagamy wręcz o deklaracje stałe nawet najmniejsze. Symboliczna złotówka bywa ceną życia. Potrzebujemy każdej pomocy, chętnie przyjmiemy fanty na bazarki, jak również akcesoria dla psiaków (obroże, smycze, legowiska i inne).

JUŻ W HOTELIKU


Zapraszamy Osoby zainteresowane losem KWINTO, pomocą dla jamnika. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. Chętni adoptować jamnisię, proszeni sa o wysłanie maila zgłoszeniowego, otrzymają ankietę przedadopcyjną.

DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732

e-mail: jamniki@eadopcje.org


Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:

Fundacja SOS dla Jamników

Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu: DAROWIZNA KWINTO

Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

WYDARZENIE na FACEBOOKu
klik w banerek

Dodane przez: isadora


162014
maja
Jamniczka BETI - życie zdominowane przez agresję lekową


BETI > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1688
Dostaliśmy rozpaczliwą prośbę o pomoc. Nie mogliśmy odmówić. Przygotowaliśmy się. Ustaliliśmy wcześniej wizytę behawiorystki. Po zapoznaniu się z opinią wcale nie optymistyczną, postanowiliśmy że Fundacja podejmie się próby przywrócenia do normalności Beti. A docelowo znalezienie domu. Beti była już konsultowana wcześniej przez behawiorystów.



Poniżej przytaczamy mail od ludzi którzy byli właścicielami Beti i poprosili nas o pomoc. I tu proszę o wyciszenie emocji i nie linczowanie i krytykowanie byłego domu Beti. Widzieliśmy że sunia była kochana, jest bardzo zadbana. Dla tych ludzi to naprawdę rozpacz. Nie wiadomo co było czynnikiem agresji, być może jakiś błąd który zaistniał bez złej woli. A być moze jak z sugestii behawiora wynikało genetycznie uwarunkowana. Sunia jest z pseudohodowli. Być może te dwa czynniki nałożyły się na siebie. Ludzie w Fundacji SOS dla Jamników j nie zwykli poddawać się bez podjęcia walki. Podejmujemy. Właściciele zrzekli się na naszą rzecz Beti i sunia już u nas. W dniu odbioru oczywiście szalała. Pan wyniósł ją w kagańcu do kenela. U nas uczy się od innych psiaków innego spojrzenia. Jeszcze onieśmielona, najpewniej czuje się w kenelu. Ale staramy się stopniowo skracać jej czas ukrywania się w kenelu. Nie było do teraz Akcji agresji. Ale nie uśpiło to naszej czujności. Dajemy jej jeszcze czas ale i nam na obserwację.



MAIL z prośbą o pomoc:

❝ Witam chciałam opisać sytuacje mojej 2,5 jamniczki Beti. Od samego początku cierpi ona na „agresje lekową”. Nie akceptuje nikogo oprócz mnie i męża. Nikt nie może nas spokojnie odwiedzić, bo przez cały czas ona szczeka i jest wrogo nastawiona. Dzieje się tak tylko u nas w domu, natomiast poza domem boi się wszystkiego, każdego człowieka, zwierzęcia a nawet zwykłego szelestu. Mieszkamy w kamienicy. Wychodzimy z nią tylko przed klatkę. Chociaż Beti najchętniej załatwiłaby swoja potrzebę już na klatce byle tylko nie wychodzić na dwór

Kontaktowaliśmy się z wieloma weterynarzami jednak żaden nie potrafił nam pomóc. Próbowaliśmy również z behawiorystkami od psów. Polecali nam m.in. długie spacery z psem poza miastem, kennel klatkę, kupiliśmy nawet kamizelkę antystresowa dla Beti jednak żaden z tych sposobów nie pomógł, mimo ciągłych i dłuuugich prób. Skończyło się więc na tabletkach psychotropowych. Te również nie przyniosły zamierzonego celu. Wiec po pół roku je odstawiliśmy, żeby nie obciążać psa. Jest coraz gorzej. Wcześniej Beti akceptowała również na działce u rodziców labradorkę. Teraz już nie bawią się, Beti jej dokucza chce rządzić, labka nie może do nas dojść bo od razu jest atakowana. W ogóle nikt nie może się do Nas zbliżyć, a dzieci to już w szczególności nienawidzi. Jestem w 6 m-cu ciąży i nie wyobrażamy sobie dalej takiego życia z dzieckiem i z Beti. Na samą myśl chce mi się płakać. Ja nie wiem jak to przeżyję. Dlatego dla dobra ciąży i dzidziusia chcemy jak najszybciej podjąć jakieś działania. Nie wiemy już co mamy robić. Żaden z naszych znajomych nie weźmie Beti do siebie. Kochamy nad życie tę piękną psinę, ale zdecydowaliśmy się, ze trzeba jakoś rozwiązać ta sytuacje. Tylko jak? ? Nie chcemy oddać jej do schroniska. Wiem, ze ona by tam długo nie wytrzymała i na pewno nikt by nie chciał psa z takimi problemami. Behawiorystka również powiedziała, ze raczej Beti by tego nie przeżyła. Prosimy o jakąś podpowiedz. O jakąś pomoc ? ❞


❝ Chciałabym Ci powiedzieć,
jeżeli jesteś smutny z powodu nienawiści w świecie,
nie płacz i nie trać nadziei, ale zrób coś,
nawet coś małego! ❞

Po prostu wpłać „grosz” na BETI

Prosimy Was o pomoc, a pod jej pojęciem rozumiane jest zarówno wsparcie finansowe dla psiaka jak i oferta domu. Bardzo na Was liczymy! Niczego psiak tak bardzo nie potrzebuje jak DOMU. Potrzebne jest połączenie woli z sercem, nakazujących przygarnąć psie nieszczęście i zapewnić mu godną przyszłość. Pomóżcie nam utrzymać kolejnego psiaka. Błagamy wręcz o deklaracje stałe nawet najmniejsze. Symboliczna złotówka bywa ceną życia. Potrzebujemy każdej pomocy, chętnie przyjmiemy fanty na bazarki, jak również akcesoria dla psiaków (obroże, smycze, legowiska i inne).



Zapraszamy Osoby zainteresowane losem BETI, pomocą dla jamniczki. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. Chętni adoptować jamnisię, proszeni sa o wysłanie maila zgłoszeniowego, otrzymają ankietę przedadopcyjną.

DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732

e-mail: jamniki@eadopcje.org


Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:

Fundacja SOS dla Jamników

Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu: DAROWIZNA BETI

Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

WYDARZENIE na FACEBOOKu
klik w banerek

Dodane przez: isadora


132014
maja
Kimkolwiek jesteś, dlaczego skrzywdziłeś??? ♦ Jamnik JASIO


JASIO > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1596


♦ Jak bardzo trzeba nienawidzić fakt, że zwierzę oddycha, czuje, myśli, słowem żyje? Skąd czerpie się „siłę”, by zachować zimną krew, pozostać wyrachowanym, obojętnym na skowyt bólu i widok oczu, które zachodzą mgłą utraty przytomności z bólu i... powolnego, pełnego męczarni przechodzenia na drugą stronę rzeczywistości? Człowiek o elementarnym poziomie współodczuwania z innymi istotami, o minimalnym poziomie wrażliwości, nie znajdzie w swoim wnętrzu odpowiedzi na te pytania. Nie są zbyt trudne, ale pozostają jakby poza zasięgiem zrozumienia/ pojmowania i człowieczeństwa, jakim hołdujemy, lub... jakimi dla poprawności obyczajowej, zasłaniamy się. Ku zgrozie tej części populacji ludzkiej, tej, której serce bije wspólnym rytmem poszanowania cudzego życia, istnieją jednostki, jakim wszystko to jest obce. Niestety... JASIO, śliczny, delikatny i bezbronny, pies padł ofiarą takiego indywiduum. Trudno uwierzyć, by całą gamę cierpienia mógł mu zafundować przypadkowy człowiek. Pies z właściwą mu ufnością zawierzy i odda całego siebie wyłącznie dłoniom, które kocha, nie koniecznie „za”, a częstokroć „wbrew” i „pomimo”.



♦ Nie dochodźmy, dla zachowania zdrowia zmysłów, jak wyglądać musiały godziny, minuty, sekundy życia JASIA w domu z którego wylądował w schronisku. Postronnej osobie, którą przypadkowo los postawił na drodze biedaka, pozostał jedynie „efekt” tego czasokresu. Czyli JASIO, który chwilami miewa oczopląs, który jest przerażony gdy się zleje w domu, przerażony tak że patrzac chce się wyć. JASIO który nie da się dotknąć, którego jak do tej pory zbadała tylko dr Garncarz. Bo inny lekarz się bał. JASIO który w schronisku pogryzł opiekunkę tak że miała 2 tygodnie zwolnienia.



♦ W spojrzeniu Jasia czai się rozpacz, strach, niezrozumienie.Reszta pozostaje pod znakiem zapytania, trwa, bowiem walka o doprowadzenie Jasia do stanu w którym pojmie, ze ręka to nie ból, że człowiek to nie uderzenie. Ciało JASIA, jego zachowanie zdradza wszelkie symptomy okaleczenia psychicznego, bicia, notorycznego, świadomego krzywdzenia. Niczym skaza na ludzkim sumieniu, dowód zwyrodnienia, ludzkiego zbydlęcenia, obraz ten został zapamiętany... Wrył się trwale w pamięci JASIA. MY CHCEMY TEN OBRAZ UNICESTWIĆ.



Jesteśmy po wizycie u kardiologa, przed nami dalsze konsultacje, najprawdopodobniej rezonans magnetyczny głowy. Zalecił neurolog u którego byliśmy, bał się JASIA, nie zbadał, obserwoał jego zachowanie. Chcemy wykluczyć krwiaka, guza mózgu. Jasio jest u nas od 26 marca. Poznajemy się, Jasio żyje jakby we własnym świecie. Ale coraz częściej zdarza się że podejdzie i obdarzy buziakiem, kogoś kogo już pozna.


❝ Chciałabym Ci powiedzieć,
jeżeli jesteś smutny z powodu nienawiści w świecie,
nie płacz i nie trać nadziei, ale zrób coś,
nawet coś małego! ❞

Po prostu wpłać „grosz” na JASIA

Prosimy Was o pomoc, a pod jej pojęciem rozumiane jest zarówno wsparcie finansowe dla psiaka jak i oferta domu. Bardzo na Was liczymy! Niczego psiak tak bardzo nie potrzebuje jak DOMU. Potrzebne jest połączenie woli z sercem, nakazujących przygarnąć psie nieszczęście i zapewnić mu godną przyszłość. Pomóżcie nam utrzymać kolejnego psiaka. Błagamy wręcz o deklaracje stałe nawet najmniejsze. Symboliczna złotówka bywa ceną życia. Potrzebujemy każdej pomocy, chętnie przyjmiemy fanty na bazarki, jak również akcesoria dla psiaków (obroże, smycze, legowiska i inne).

Zapraszamy Osoby zainteresowane losem JASIA, pomocą dla jamniczka. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. Chetni adoptować jamnisię, proszeni sa o wysłanie maila zgłoszeniowego, otrzymają ankietę przedadopcyjną.

DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732

e-mail: jamniki@eadopcje.org


Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:

Fundacja SOS dla Jamników

Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu: DAROWIZNA JASIO

Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

WYDARZENIE na FACEBOOKu
klik w banerek

 


Dodane przez: isadora


92014
maja
☀ Babcia Linka pobiegła za Tęczowy Most 9 maja 2014 ☀.

Ktoś mądry powiedział "Jeden dzień w domu bezdomniaka to jak 100 dni". I choć wiemy rozumiemy, to tak bardzo przykro...

Linuś kochanie, dziękuje że miałam możliwość ciebie poznać. Celinko żadne słowa nie ujmą w całości podziwu i wdzięczności za to co zrobiłaś dla Linusi. Dziękujemy (prześlemy również oficjalne podziękowania) wspaniałemu zespołowi Doggy Dream za szanse, za każdy darowany Lince dzień. Celinko ... Przytulam.

wątek na dogo:
http://tiny.pl/q2m6g

wydarzenie:
https://www.facebook.com/events/148445418685209/


Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111