Odwiedzin: 2176 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

GUCIO (piesek)


EMPIK (piesek)


AZA (suczka)


LONIA (suczka)


KOSMO vel JASIO (piesek)




REKLAMA














Strona Fundacji SOS dla Jamników - Adopcje Jamników - Strona Adopcyjna Jamników
113 psów czeka na adopcję!
1412 znalazło już dom.
73 przekroczyło Tęczowy Most (*)



STRONA GŁÓWNA


 


Nasz QR Code

Nasze konto główne:
Fundacja SOS dla Jamników
Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974

Nasz KRS 0000448814
NIP: 527-27-03-913
REGON: 146512422

więcej informacji o nas ➡ TU


Uprzejmie informujemy, że przystąpiliśmy do projektu www.DomTymczasowy.pl. Szukamy osób o wielkich sercach którzy chcą tymczasowo przetrzymać zwierzaka. Więcej informacji na stronie www.DomTymczasowy.pl




Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90

112014
września
V SPOTKANIE JAMNICZE

Serdecznie zaprazamy na kolejne jamnicze spotkanie

Dodane przez: isadora


292014
sierpnia
EVKA - wyrzucona z samochodu, cudem uszła z życiem


EVKA > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1709

Mieszkała w pobliżu placu targowego (Sochaczew), była karmiona i chroniona przez Panią Teresę. Właściciel tego terenu od zawsze przepędzał pojawiające się psy. Przepędzał czym popadnie nawet pompką od roweru jak miał pod ręką. Sunia łaziła pośród tirów które tam mają „noclegownie” (targ jest we wtorek w pozostałe dni parkują tam tiry). Podchodziła do samochodów i zadzierała głowę, a w jej oczach było błaganie o jedzenie. Niejednokrotnie samochód przemknął koło niej omal nie zawadzając.



To cud, że sunia nie została potrącona. Nieufna, gdy widziała kogoś kto chciał podejść, pomóc, biegła szosą i gdy tylko się do niej zbliżał człowiek biegła jeszcze szybciej. Widać było wyciągnięte cycuchy, musiała wielokrotnie rodzić. Ktoś podobno widział, że została wyrzucona z samochodu. Spojrzawszy na zdjęcia zamarłam, nie mogłam spać… słyszałam pisk hamulców, wyobraźnia pracowała. Nie mamy miejsca, nie mamy gdzie, nie mamy kasy… ale nie mogłam tak zostawić tej suni. Dzięki Fundacji NERO, sunia została odłowiona i wysterylizowana. I wylądowała w hoteliku współpracującym z nami. UFFFF. Daliśmy jej na imię Eva, Evka . Psina okazała się przemiła i bardzo czysta. Widać że mieszkała w domu, doskonale wie co to kanapa, fotele. Jest bardzo grzeczna.



Czy dane jej będzie zaznać jeszcze domowych pieleszy? Czy ktoś pokocha tę dojrzałą, sympatyczną sunieczkę? Czy ktoś pokocha bo po prostu pokocha , nie patrząc na to że szpanować psem w typie rasy nie będzie, ale za to będzie mieć PRZYJACIELA.? Bardzo tego pragniemy. Liczymy że Państwo do tego przyłożycie się jak zawsze. Udostępniajcie proszę wydarzenie aby jej dom, który gdzieś jest – zobaczył ze Eva czeka. Będziemy wdzięczni tez za wszelką pomoc, za każdy grosz. Doba w hoteliku to 12 zł. Pomóżcie nam pomagać.



EVKA JEST U NAS OD CZERWCA  2014
Wiećej bieżących szczegółów na wydarzeniu do którego link poniżej.

WYDARZENIE na FACEBOOKu
klik w banerek




Zapraszamy Osoby zainteresowane losem i pomocą dla EVKI. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać kolejnego psiaka w potrzebie.



DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732
Ala ✆ 606 928 701
e-mail: jamniki@eadopcje.org




Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:

Fundacja SOS dla Jamników

Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu:
DAROWIZNA EVKA

Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

Dodane przez: isadora


292014
sierpnia
Jamniczka BETI. Życie zdominowane przez agresję lękową.


BETI > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1688

maj 2014
Dostaliśmy rozpaczliwą prośbę o pomoc. Nie mogliśmy odmówić. Przygotowaliśmy się. Ustaliliśmy wcześniej wizytę behawiorystki. Po zapoznaniu się z opinią wcale nie optymistyczną, postanowiliśmy że Fundacja podejmie się próby przywrócenia do normalności Beti. A docelowo znalezienie domu. Beti była już konsultowana wcześniej przez behawiorystów.

Poniżej przytaczamy mail od ludzi którzy byli właścicielami Beti i poprosili nas o pomoc. I tu proszę o wyciszenie emocji i nie linczowanie i krytykowanie byłego domu Beti. Widzieliśmy że sunia była kochana, jest bardzo zadbana. Dla tych ludzi to naprawdę rozpacz. Nie wiadomo co było czynnikiem agresji, być może jakiś błąd który zaistniał bez złej woli. Sunia jest z pseudohodowli. Ludzie w Fundacji SOS dla Jamników j nie zwykli poddawać się bez podjęcia walki. Podejmujemy. Właściciele zrzekli się na naszą rzecz Beti i sunia już u nas. W dniu odbioru oczywiście szalała. Pan wyniósł ją w kagańcu do kenela. U nas uczy się od innych psiaków innego spojrzenia.

MAIL z prośbą o pomoc:

❝ Witam chciałam opisać sytuacje mojej 2,5 jamniczki Beti. Od samego początku cierpi ona na „agresje lekową”. Nie akceptuje nikogo oprócz mnie i męża. Nikt nie może nas spokojnie odwiedzić, bo przez cały czas ona szczeka i jest wrogo nastawiona. Dzieje się tak tylko u nas w domu, natomiast poza domem boi się wszystkiego, każdego człowieka, zwierzęcia a nawet zwykłego szelestu. Mieszkamy w kamienicy. Wychodzimy z nią tylko przed klatkę. Chociaż Beti najchętniej załatwiłaby swoja potrzebę już na klatce byle tylko nie wychodzić na dwór


Kontaktowaliśmy się z wieloma weterynarzami jednak żaden nie potrafił nam pomóc. Próbowaliśmy również z behawiorystkami od psów. Polecali nam m.in. długie spacery z psem poza miastem, kennel klatkę, kupiliśmy nawet kamizelkę antystresowa dla Beti jednak żaden z tych sposobów nie pomógł, mimo ciągłych i dłuuugich prób. Skończyło się więc na tabletkach psychotropowych. Te również nie przyniosły zamierzonego celu. Wiec po pół roku je odstawiliśmy, żeby nie obciążać psa. Jest coraz gorzej. Wcześniej Beti akceptowała również na działce u rodziców labradorkę. Teraz już nie bawią się, Beti jej dokucza chce rządzić, labka nie może do nas dojść bo od razu jest atakowana. W ogóle nikt nie może się do Nas zbliżyć, a dzieci to już w szczególności nienawidzi. Jestem w 6 m-cu ciąży i nie wyobrażamy sobie dalej takiego życia z dzieckiem i z Beti. Na samą myśl chce mi się płakać. Ja nie wiem jak to przeżyję. Dlatego dla dobra ciąży i dzidziusia chcemy jak najszybciej podjąć jakieś działania. Nie wiemy już co mamy robić. Żaden z naszych znajomych nie weźmie Beti do siebie. Kochamy nad życie tę piękną psinę, ale zdecydowaliśmy się, ze trzeba jakoś rozwiązać ta sytuacje. Tylko jak? ? Nie chcemy oddać jej do schroniska. Wiem, ze ona by tam długo nie wytrzymała i na pewno nikt by nie chciał psa z takimi problemami. Behawiorystka również powiedziała, ze raczej Beti by tego nie przeżyła. Prosimy o jakąś podpowiedz. O jakąś pomoc ? ❞


FUNDACJA SOS DLA JAMNIKÓW PODJĘŁA SIĘ PRÓBY RATOWANIA JAMNISI
I tak jamnisia jest u nas od maja 2014. Przez ten czas osiągneliśmy już duże postępy w zachowaniach Beti. Więcej znajdziecie na wydarzeniu do którego link jest poniżej.

WYDARZENIE na FACEBOOKu
klik w banerek




Zapraszamy Osoby zainteresowane losem i pomocą dla BETI. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać kolejnego psiaka w potrzebie.



DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732
Ala ✆ 606 928 701
e-mail: jamniki@eadopcje.org



Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:

Fundacja SOS dla Jamników

Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu:
DAROWIZNA BETI

Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

Dodane przez: isadora


172014
sierpnia
UWAGA!! WARSZAWA, LEGIONOWO, OKOLICE. ZNALEZIONY JAMNIK.

15 sierpnia 2014 został znaleziony przez dwie rowerzystki ten oto jegomość błąkał się w okolicy ul.Listopadowej i Mieszka I.

Niestety nie jest zaczipowany.Jest dość dobrze utrzymanym psem, ma około 6-8 lat.

NA PRAWYM BARKU MA CHARAKTERYSTYCZNĄ BLIZNĘ, RANA KTÓREJ POZOSTAŁOŚCIĄ JEST TA BLIZNA Z PEWNOŚCIĄ BYŁA OPRACOWANA PRZEZ LEKARZA.

MOŻE KTOŚ GO ROZPOZNA I POMOŻEMY MU WRÓCIĆ DO DOMU.POMAGAJCIE:).

Jamnik przebywa w:

Przychodnia weterynaryjna Jarosław Falkowski

Legionowo/ ul. Warszawska 86

tel.: 608 387 948
 




 

Dodane przez: isadora


312014
lipca
FILIGRANOWY KUBUŚ - 3 kilo wagi, tona serducha.


KUBUŚ > http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1749
Kubuś mieszkał ze swoją Panią i jej wnukiem. I właśnie tenże wnuk stworzyl piekło babci i psiakowi. Bicie, kopanie było na porządku dziennym. Psiak zdradza wszelkie symptomy okaleczenia psychicznego, bicia, notorycznego, świadomego krzywdzenia. Walczymy o powrót Kubusia do normalnego stanu psychicznego. O to by w spojrzeniu KUBUSIA zniknęła rozpacz i przerażenie. KUBUSIA wzieliśmy pod opiekę ponad nasze aktualne możliwości. Mamy psiaki na które pomimo miesięcy pobytu nie wpłynęła nawet złotówka. Błagamy Państwa o każdy grosz. O każdą pomoc. Historia Kubusia to skaza na ludzkim sumieniu, dowód zwyrodnienia, ludzkiego zbydlęcenia. A my chcemy pokazać psiakowi lepszy Świat. KUBUŚ ma 2 lata.



Trudno uwierzyć, by całą gamę cierpienia mógł mu zafundować człowiek z nim mieszkający. Nie dochodźmy, dla zachowania zdrowia zmysłów, jak wyglądać musiałoby dalsze życie KUBUSIA, gdyby nie interwencja Pruszkowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt. Stowarzyszenie zwróciło się do nas o pomoc. Nie mogliśmy odmówic, Kubuś to maleńki 3-kilogramowy piesek.




Błagamy o pomoc, a pod jej pojęciem rozumiane jest zarówno wsparcie finansowe dla psiaka (diagnostyka i leczenie) jak i oferta domu. Zwłaszcza na tę ostatnią liczymy! Niczego ten biedak tak bardzo nie potrzebuje jak rąk, które go przytulą, ust, jakie wyszepczą: „Już będzie dobrze, nie bój się... .” i połączenia woli z sercem, nakazujących przygarnąć psie nieszczęście i zapewnić mu godną przyszłość. Kubuś nie lubi małych dzieci.



✳✳✳ WIĘCEJ AKTUALNOŚCI NA WYDARZENIU: ✳✳✳
https://www.facebook.com/events/1438396896446468/



Zapraszamy Osoby zainteresowane losem i pomocą dla KUBUSIA. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać kolejnego psiaka w potrzebie.




DANE KONTAKTOWE:
Dorota ✆ 507 735 732
Ala ✆ 606 928 701
e-mail: jamniki@eadopcje.org


Dla tych z Państwa, którzy zechcą wspomóc finansowo podajemy dane do wpłat:


Fundacja SOS dla Jamników
Bank Zachodni WBK S.A
30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa



W tytule przelewu:
DAROWIZNA MAŁY KUBUŚ


Przelewy zagraniczne:
IBAN PL 30 1090 1056 0000 0001 2028 6974
SWIFT WBKPPLPP

PayPal: jamniki@eadopcje.org

Konto EURO:
44 1090 1056 0000 0001 2028 7013

Dodane przez: isadora


Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90

Starsze Newsy


"...Bracie psie, bardziej ludzki niż ludzie,
Na łańcuchu więziony przy budzie
O głodzie, i o chłodzie, i w brudzie,
A podczas lata, gdy szukasz ochłody,
Często bez miski wody;
Psie, który dajesz ludziom wierności przykłady,
Odpuść ludziom, braciszku, wszystkie ludzkie zdrady!..."

Artur Chojecki 1880-1951
HYMN ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU